Dlaczego nie powinieneś słuchać, kiedy ktoś mówi Ci, że i tak Ci się to nie uda. PODCAST

pozytywne myślenie

Bo niby dlaczego dostajesz to, czego się spodziewasz….

Bo się tego spodziewasz.

Dlaczego więc posmarowana czymkolwiek kanapka spada na podłogę właśnie od tej posmarowanej strony?

Dlaczego dla jednych życie jest wspaniałą przygodą, a dla innych nieustającą walką. Można wyjaśnić to prawem serii, prawem przyciągania, czy prawami Murphego…. Bo

Franklin Delano Roosevelt

Dlaczego, jak wszystko wali się nam na głowę – to dokładnie tego samego dnia?

Dlaczego, jak wszyscy zabierają się za krytykowanie nas, to akurat w dniu, kiedy nasze poczucie własnej wartości sięgnęło przysłowiowego dna…

Prawo serii? Prawo przyciągania? Może dlatego, że sami się o to prosimy… Nie do końca świadomie. Nie do końca oczekując, że właśnie taka będzie ich odpowiedź…

Przecież tylko prosimy ich o szczerą opinię o sobie… W nadziei, że ta zrobi nam dobrze. Celem upewnienia się, że nie jest z nami aż tak źle….

A poproszeni – walą prosto między oczy… Prosto z mostu, tam, gdzie najbardziej boli. Przecież nie o to nam chodziło.

Jeżeli marudzimy wkoło o tym i o owym – to po to, by sobie ulżyć…. Po to, by wylać swoje żale. Wcale nie po to, by jeszcze bardziej popsuć sobie nastrój. Niestety psujemy go sobie … tak, czy nie.

Bo spirala narzekania wciąga…. A wtedy niestety uruchamiamy prawo serii, prawo przyciągania, czy prawa Murphego…

Najlepiej przezornie w nie nie wpadać….

Dlaczego niektórzy ludzie zupełnie nie mają szczęścia do ludzi?

Aż czasami dziwimy się, że znamy tych samych ludzi…. Pewnie każdy zna, ma w swoim otoczeniu taką osobę, którą wiecznie ktoś wykorzystuje, oczernia, podkłada świnie.

Ci sami mili, kulturalni ludzie, których my też znamy. I którzy chwała Bogu nam tego nie robią. Tu zaraz ta osoba, która nie ma szczęścia do ludzi, wytknie: Jak to nie robią? Robią … za plecami, w swoich głowach, w swojej przewrażliwionej wyobraźni…. 

Jak ktoś bardzo chce doszukać się czarnych stron w jakiejkolwiek sytuacji, w kimkolwiek, to się ich doszuka. Nie ma mocnych. Tyle że potem spirala czarnowidztwa wciąga. A im bardziej wciągnie, tym trudniej się z niej wydostać. Tu też nie ma mocnych.

Jeżeli jesteś przekonany, że i tak Ci się to nie uda – to i tak Ci się nie uda.

Dlatego, kiedy zaczynamy powtarzać sobie, że i tak się nam nie uda, to rzeczywiście się nam nie udaje. To wcale nie jest samospełniająca się przepowiednia. Po prostu skrupulatnie realizujemy plan, który wcześniej obmyśleliśmy sobie w głowie.

Ja akurat mam kilka takich tematów na tzw tapecie… np stworzenie własnego kursu. Przezornie odkładam je na później. Upycham pod stertą niecierpiących zwłoki spraw do pilnego załatwienia. A wtedy dopiero przekonuję się: ile  czasu potrzeba na doprowadzenie do końca czegoś, nad czym się nie pracuje…

Dlatego, kiedy zaczynamy narzekać, to znajdujemy coraz to nowe powody do narzekania.

Wszyscy dobrze znamy te panie Krysie, Basie, czy niech mi tam… Beaty, które wiecznie narzekają. Bo one stale mają pod górkę.

Czasami jest to forma zwrócenia na siebie uwagi. Może i trochę takiego bezsilnego wołania: jestem tu, doceń  to, co robię.

Niestety osoba, która wiecznie narzeka (choć i przy tym psuje krew innym) jest pierwszą ofiarą swojego narzekania. Bo jej na prawdę jest trudniej.

Bo nawet jeżeli na początek chciała sobie w ten sposób ulżyć… Spirala narzekania wciąga. Coraz bardziej przekonujemy się, że jest nam coraz trudniej. I rzeczywiście tak się dzieje. Kiedy narzekamy, zrobienie czegokolwiek jest okupione dużo większym wysiłkiem. Bo…

Ludzie nie są więźniami losu, a jedynie więźniami swoich własnych umysłów. Franklin Delano Roosevelt

Ale to działa też w drugą stronę:

Jesteś przekonany, że Ci się uda…

Nawet jeżeli ostatecznie Ci się nie uda, ale mniejsza o to. Póki będziesz przekonany, że Ci się uda, nie będziesz ustawał w wysiłkach. Będziesz dążył do tego, do czego dążysz w budującym poczuciu, że robisz coś, co warto robić.

Przy okazji na pewno sporo się nauczysz, doświadczysz nowych rzeczy. Które z perspektywy czasu może okażą się ważniejsze i nazwijmy to: owocniejsze niż sam cel, do którego zmierzałeś. A jeżeli upadniesz…. To nie podnoś się z pustymi rękoma. Ale czy wtedy nazwiesz to upadkiem… Czy po prostu… uczeniem się? 

Bo ja mam szczęście do ludzi – mawia moja sąsiadka.

Zawsze wychodzi im na przeciw. Z sercem na dłoni. Czy kiedyś się sparzyła? Pewnie i tak. Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa.

Ale zgodnie z tym samym rachunkiem prawdopodobieństwa, sporo osób, które czują, że ktoś pokłada w nich  zaufanie, odpłacą mu tym samym. Zrobią to, co w ich mocy, by sprostać temu „wyzwaniu”. By stanąć na wysokości pokładanego w nich zaufania.  Może nie zawsze, ale często.

Bo paradoksalnie jakże często dostajemy to, czego się spodziewamy… po sobie i po innych. A jeżeli tak, spodziewajmy się czegoś dobrego… po sobie. Nie mówmy już o innych. Przyciągajmy do siebie same dobre rzeczy wierząc, że jesteśmy ich warci… Bo jesteśmy.

Byle byśmy tylko w to uwierzyli… Bo to dobry punkt wyjścia.

Powodzenia.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Zapisz się na Newsletter

Tags from the story
More from BEATA REDZIMSKA

Cytaty motywujące na bloga. Dlaczego warto przygotowac sobie listę cytatow.

Piszesz bloga – stworz sobie swoją żelazną listę cytatow i trzymaj ją...
Read More
  • Dokładnie, jeżeli my w siebie nie wierzymy, to jak ma uwierzyć ktoś inny?

  • To co inni mówią nie znaczy, że jest coś niemożliwe. Przykładem jest Martyna Wojciechowska. Ile Ona przetrwała… Tylko gratulować i brać przykład.

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Jak ktoś mówi mi że to się nie uda, to dostaję podwójnego kopa do działania !

  • Zuzanna Malinowska

    Trzeba wierzyć w siebie i w to co się robi. Przypomniała mi się się książka „Zatrzymać dzień”. Opisuje prawdziwą historię chłopca z Rzeszowa. Dzięki niej nabrałam więcej wiary w to, że jak nam bardzo zależy to uda się dojść do celu nawet, gdy dla innych wydaje się to niemożliwe. Serdecznie polecam tą książkę 🙂

  • nieprzyzwoitka

    Mikołaj Kopernik nie dał sobie wkręcić, że Słońce krąży wokół Ziemi, mimo, że większość tak właśnie twierdziła. To, jak postrzegamy świat zależy od stanu naszego umysłu, zatem kochani, do cholery – proszę przestać narzekać. I absolutnie nie nawołuję do huraoptymizmu, ale do racjonalnej gospodarki naszymi zasobami negatywnych emocji. Co więcej – pamiętajcie, że z sukcesem jest jak z prostytucją- wszyscy zazdroszą pieniędzy, ale tylko Ty wiesz, ile razy dałeś się wyru… Do czego zmierzam – porażka może przytrafić się zawsze. Ważne jest nie to, aby jej unikać, ale to, co z nią zrobimy! Zatem, jesli ktoś Ci mówi- „nie uda się” – to ok, może mieć rację, no ale co z tego?

  • Sama prawda… czasem bardzo trudno nie brac do siebie roznych rzeczy, ale z całą pewnością warto sie tego nauczyc…

  • to prawda. Znam takie osoby, które wiecznie narzekają i rzeczywiście często wręcz wywołują negatywne sytuacje w swoim życiu. Niestety są to bliscy mi ludzie, więc tym bardzie to przykre.

  • Aleksandra T

    Tak, dokładnie, zgadzam się z Tobą całkowicie. Nie słuchajmy innych. Dostajemy to w co wierzymy. Również polecam książkę „Zatrzymać dzień” – mnie też bardzo zainspirowała i zmotywowała <3 pozdrawiam