BLOGOWANIE, BUDOWANIE MARKI OSOBISTEJ, VADEMECUM BLOGERA

Jak rozhulać swoją markę w sieci.

Jak rozhulać swoją markę w sieci?

Proces, który będzie wymagał od Ciebie wizji… A do tego: najlepiej niepodważalnej wiary w to, co robisz, samozaparcia, konsekwencji działania….

To niekończąca się droga pod górkę. Ale też droga nieprzerwanego rozwoju. Droga, która na pewno wiele będzie od Ciebie wymagać. Ale też równolegle droga, która równie wiele da Ci w zamian.
Droga uczenia się tego, jak docierać do ludzi z tym, kim jesteś i co masz im do przekazania.
Ale to też jest droga poszerzania własnych horyzontów i w ten sposób: uczenia się, dochodzenia prawdy o samym sobie.

Droga poznawania samego siebie. Po drodze prawdopodobnie dowiesz się kilku rzeczy, których jeszcze o sobie nie wiesz.

Bo tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Ta droga Cię sprawdzi.

BLOGOWANIE, VADEMECUM BLOGERA

Blog, czy Instagram? Czy profil na Instagramie jest w stanie zastąpić bloga?

blog czy instagram

Czy profil na Instagramie jest w stanie zastąpić bloga?
Blog, czy profil na Instagramie.
Czy w ogóle jeszcze dzisiaj się opłaca mieć swojego bloga? Czy wystarczy sam Instagram?
Bo obserwuję na Instagramie sporo babeczek, które działają biznesowo, tylko i wyłącznie na instagramie i potrafią w ramach swojego Instagramowego profilu (i tutaj mówię głównie o osobach, które prowadzą działalność rękodzielnicza) zorganizować się w ten sposób,
że wykorzystują Instagram:
jako portfolio do pokazania swojej twórczości,
jako miejsce, w którym można się z nimi skontaktować, wysyłając tak zwanego DM – a, czyli bezpośrednia wiadomość i w ten sposób złożyć zamówienie,
jako miejsce, w którym umieszczają link do swojego sklepu na Etsy.

dziecko

Przez lata zmagałam się z niepłodnością Co mi ostatecznie pomogło?

Przez lata zmagałam się z niepłodnością Co mi ostatecznie pomogło

Przez lata zmagałam się z niepłodnością.

Co mi ostatecznie pomogło?

Wszystkie moje myśli biegły w kierunku tego, jak ja bardzo chcę zajść w ciążę.

Stałam się specjalistką w analizowaniu cyklów, w analizowaniu śluzu, w analizowaniu temperatury. Wiedziałam, kiedy dokładnie wypada owulacja.

To jest też krótki okres czasowy, więc stres jest tym większy w dniu owulacji, że trzeba ten moment wykorzystać. Napięcie, stres i to obsesyjne pragnienie sprawia, że organizm się blokuje.
Zaszłam w ciążę dopiero w momencie, kiedy pogodziłam się z tym że ja już w ciążę nie zajdę.

Zapisz się na newsletter i zgarnij praktyczny ebook o Instagramie

X