Co będzie Ci potrzebne do stworzenia własnego kursu online? 2.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Jeżeli masz już stronę w oparciu o WordPressa, jeżeli masz zainstalowany WOOCOMMERCE i podpięte pod niego różne formy płatności (na początek wystarczą 2 podstawowe i najłatwiejsze do podpięcia: przelew bankowy i PayPal), jeżeli regularnie tworzysz merytoryczne materiały, jeżeli rzetelnie budujesz swoją listę mailingową, pozostajesz z nią w stałym kontakcie dzieląc się swoimi merytorycznie opracowanymi materiałami, teraz możesz pomyśleć o stworzeniu swojego pierwszego produktu, który wystawisz w zainstalowanym na twojej stronie – sklepie (czyli bez mnożenia kosztów na start).

Takim najprostszym produktem (mvp – minimum viable product, na którym sprawdzisz zainteresowanie danym tematem) może być zwyczajny ebook.

Startując zaczynałam od darmowych ebooków, żeby przejść przez proces ich tworzenia od strony techniczno – logistycznej.
W moim przypadku były to zgrupowane w jeden dłuższy materiał połączone razem wpisy z bloga do pobrania w formacie pdf z grafikami. Np wciąż możesz pobrać mój ebook o tym, jak mieć spójnego wizualnie Instagrama (przygotowanego na bazie wpisów z tego bloga).

W momencie, kiedy już od jakiegoś czasu prowadzisz bloga stosunkowo prosto możesz stworzyć swój pierwszy produkt na podstawie treści, które już masz na blogu.

EBOOK – Twój produkt w formie ebooka.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Zbierając materiały, które dotychczas udostępniałeś za darmo, dlaczego nie miałbyś opierając się na nich, przygotować Twój pierwszy płatny prodkut.

Bo w momencie, kiedy je odpowiednio przefiltrujesz, uporządkujesz, może miejscami okroisz, by uczynić całość bardziej przystępną, dodatkowo coś tam zaktualizujesz, czy rozszerzysz o praktyczne tipsy, porady, czy przykłady.
W tym momencie to już kwalifikuje się na płatny produkt.

To właśnie kupuje Twój klient: uporządkowaną, przefiltrowaną, sensownie pogrupowaną, przejrzyście podaną na tacy, w pigułce porcję wiedzy, którą wprowadzi u siebie w życie.

Wiedza, która być może nawet jest dostępna za darmo na Twoim blogu, czy ogólnie w sieci, ale porozrzucana, chaotycznie podana. Dużo treści, z której tą treść dopiero trzeba będzie wyciągać… A Ty robisz z tego praktyczną pigułkę wiedzy.
A klient, który chce zacząć działać i wdrażać to od razu, kupuje pigułkę wiedzy, z którą ruszy z miejsca.

Możesz mieć skrupuły, że dotychczas udostępniałeś te treści za darmo…
Ale …

Tajemnicą poliszynela jest to, że materiały, które kupujesz w formie płatnych produktów w zasadzie mógłbyś samodzielnie wygrzebać w sieci, szperając, rozkopując, wyłapując potrzebne Ci fragmenty po darmowych tutorialach.

Ale kurczę powodzenia…

Ile potrzeba by na to: czasu, frustracji, przekopywania bezmiaru treści…

Syzyfowa praca, którą kiedyś odrobił ten, który jest dzisiaj ekspertem w danej dziedzinie. A jeżeli kupujący może dowiedzieć się tego wszystkiego wybierając drogę na skróry.

Jeżeli jesteś ekspertem, jeżeli piszesz bloga, materiały, które już masz na blogu mogą posłużyć Ci jako kanwa do stworzenia pierwszego ebooka, czy kursu.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Tu dodatkowym autem, czy argumentem dla kupującego będzie dostępność Ciebie jako osoby prowadzącej, możliwość zwrócenia się do Ciebie z bezpośrednim pytaniem.

Owszem w tym momencie sprzedając swój ebook, sprzedajesz swój czas (a jeżeli chcesz działać online, to pewnie po to, by skalować swoją działalność i zarabiać nawet wtedy, kiedy nie pracujesz)…

Ale znowu tu sprzedajesz swój czas nie po to, by powtarzać wiedzę, którą raz solidnie opracowałeś i skondensowałeś w kursowej pigułce, tylko by pomóc czytelnikowi w ewentualnym przezwyciężeniu przeszkód przy wdrażaniu jej w życie.

W momencie, kiedy Ty już kiedyś odrobiłeś tę pracę u podstaw, przekopałeś się przez tony materiałów, wystarczy, że je odpowienio uporządkujesz, odfiltrujesz z nich to, co może nie jest niezbędne, podasz to w taki sposób, że osoba która kupi Twój produkt – weźmie to – przeczyta – skorzysta – zaplikuje.

A jeszcze jeżeli zaproponujesz jej wsparcie np w formie konsultacji, dzięki czemu możesz podbić cenę Twojego produktu, czy stworzyć równolegle jego wersję VIP: ebook w połączeniu z konsultacją, ebook w połączeniu z dostępem do zawężonej grupy na FB, czy jeżeli dorzucisz, czy to jako bonus, czy upgrade Twojego ebooka – specjalny pakiet – Twoją dostępność – Twoją ekspertyzę – stworzysz dodatkowy argument, by skorzystać z Twojego produktu dla osób, które wolą bardziej zindywidualizowane podejście (np około-powiązanej z ebookiem grupie na Facebooku).

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Osoba, która jest zdecydowana, by zacząć działać i wystartować szybko, chce gotowy pakiet na start, a nie wydłubywanie tu i ówdzie tego i owego. Ona chce, byś ukierunkował jej działania, podał sprawdzone, przetestowane w praktyce i uporządkowane materiały plus ewentulanie w przyszłości Twoje wsparcie.

Jeszcze odnośnie ebooka:

Wtyczka Easy Digital Downloads

Jeżeli masz tylko ebooka i może boisz się dużego WooCommerce istnieje mniejsza wytczka – Easy Digital Downloads, za pomocą której możesz sprzedawać swoje produkty wirtualne w formie ebooków. Wystarczy, że załadujesz do niej swojego ebooka i podłączysz metody płatności.

Albo nawet od biedy możesz zrobić to bez wtyczki. Jeżeli technologia (do oswojenia) spędza Ci sen z powiek.

Po prostu – przeglądasz bloga, spinasz pomocne i praktyczne treści razem, przygotowujesz ebook, wrzucasz info o produkcie na fb, do newslettera, na twoje zwyczajowe kanały komunikacji i prosisz osoby zainteresowane o kontakt. Tym podajesz numer swojego konta, a w momencie, kiedy płatność wpłynie, wysyłasz ebooka w kolejnym mailu.

Może nie sprzedasz w ten chałupniczy sposób tysięcy egzemplarzy, ale sprawdzisz siebie, swój produkt, zapotrzebowanie na Twoją wiedzę, doświadczenie. Co może docelowo przekona Cię, by wchodzić w to dalej. A wtedy po prostu zlecisz zewnętrznej firmie, czy freelancerowi stworzenie dla Ciebie odpowiedniego rozwiązania: bez stresu i technologicznej frustracji.

Najtrudniej jest zacząć. A w miarę jak posuwasz się naprzód, widzisz coraz to dalszy odcinek drogi.

Od strony technicznej, ale znowu to nie jest takie techniczne:

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Jak takiego ebooka przygotować?

Jak i za pomocą jakiego narzędzia zebrać te porozrzucane po Twoim blogu materiały w gotowy produkt w formie ebooka?

Na blogu Vademecum Blogera znajdziesz sporo wpisów bardziej technicznych – tutoriali, w których omawiam i porównuję poszczególne narzędzia do przygotowania plików w formacie pdf, czyli de facto ebooka – Jak Przygotować Ebook. Porównanie Narzędzi Do Przygotowania Ebooka.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

GoogleDocs do przygotowania ebooka.

Narzędzia, które polecam to przede wszystkim Google Docs – ogólnie znane i dostępne narzędzie, które ma tę przewagę, czy zaletę, że automatycznie sprawdza pisownię, wyłapuje literówki.

Nawet jeżeli nie skorzystasz z niego docelowo, bo Google Docs dysponuje dość ograniczonymi możliwościami pod względem oprawy graficznej, to mimo wszystko spróbuj przepuścić swój tekst przez Google Docs, traktując go chociażby jako narzędzie do korekty i weryfikacji tekstu. To narzędzie chociażby w mig zweryfikuje i podkreśli nieprawidłowe formy, literówki, czy zbędne spacje. Ale na tym etapie możesz zapisać sobie swój plik z Google Docs z rozszerzeniem pdf, czyli de facto jako ebook.

Tekst bezpośrednio z Google Docs możesz przesłać dalej do weryfikacji (osoba, która sprawdzi go np pod kątem poprawności gramatycznej, czy coś w nim przeredaguje).

Czy nawet w momencie uzyskania płatności – jeżeli nie póki co nie potrafisz zorganizować tego inaczej, możesz bezpośrednio z Google Doc przesłać Twoje materiały osobie kupującej.

Jeżeli zależy Ci na tym, by zadbać o bardziej dopracowaną oprawę wizualną Twojego produktu, tu fajnym rozwiązaniem może okazać się – darmowy, prosty w obsłudze i bardzo intuicyjny Libre Office. Zapraszam Cię na wpis na blogu, w którym pokazałam jego możliwości.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

PowerPoint do przygotowania ebooka

Narzędzie Power Point. Czyli de facto narzędzie do tworzenia prezentacji, tyle że taką prezentację możesz później zapisać sobie w formacie PDF, czyli po prostu stworzyć z niej ebooka.

Z drugiej strony, jeżeli wykorzystujesz Power Point do stworzenia ebooka, zaletą tego narzędzia jest to, że w późniejszym terminie będziesz mógł przerobić go, czyli swoją prezentację w formie slajdów na wideo, dogrywając do niej głos i zapisując w formacie mp4.

I już masz gotowy kurs wideo, albo materiały wideo do podzielenia się w około kursowej grupie na FB.

W Power Poincie masz kilka podstawowych szablonów.

Dodatkowo, kiedy korzystasz z nich, to narzędzie podsuwa Ci kolejne sugestie odnośnie możliwych aranżacji graficznych twoich slajdów. Zerknij na tzw Design Ideas – po prawej stronie.

To powinno pozwolić Ci stworzyć przyzwoicie wyglądający ebook bez jakiś szczególnych umiejętności graficznych, czy bardziej wypasionego szablonu. Choć w internecie znajdziesz sporo zarówno darmowych, jak i płatnych szablonów do PowerPointa.

Tutaj fajny hack: możesz wgrać sobie już gotowy / opracowany przez grafika szablon prezentacji do PowerPointa.
Takie szablony znajdziesz w sieci.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Jakiś czas temu znalazłam taki darmowy szablon, który wykorzystuję w moich materiałach językowych na stronie Creative Market. I bardzo się z nim polubiłam (a jako że w nazwie szablonu jest nazwisko twórcy, bardzo się z nim polubiłam).

Creative Market co tydzień w poniedziałek wypuszcza pulę darmowych materiałów – czcionek – szablonów do pobrania.
Odruchowo je chomikuję, nawet jeżeli nie zawsze potrafię znaleźć dla nich u siebie zastosowanie. Póki co, ale póki co komputer pęka od tego rodzaju przydasiów.

Taki zaimportowany szablon, możesz później bardzo prosto dopasować, żeby współgrał z kolorami Twojej marki, możesz wymienić w nim zdjęcia na własne, podmienić kolory, czy krój czcionki.

A jeżeli zakładasz, że będziesz działać w sieci, że będziesz wydawać swoje treści w formie ebooków i prezentacji wideo, to może po prostu warto zainwestować w profesjonalny szablon prezentacji.

Coś takiego znajdziesz wpisując np w wyszukiwarkę hasło: Power Point Templates.

Jeżeli nie chcesz kupować, możesz wyszukać darmowe szablony prezentacji w Power Point do pobrania, czyli: free Power Point Templates.

Zaletą Power Pointa jest też to, że nie tylko masz gotowy ebook, czy kanwę dla przyszłej prezentacji – nagrania wideo, ale taki ebook, czyli de facto serię slajdów z Power Pointa możesz rozłożyć na pojedyncze grafiki, zapisując prezentację w formacie jpeg jako serię slajdów, które możesz wykorzystać osobno jako oddzielne grafiki do promocji Twojego ebooka, czy ogólnie Twojej marki w mediach społecznościowych.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Kurs mailowy.

Inną formą kursu może być kurs mailowy.

Tu nawet w zasadzie – w najprostszej wersji – na starcie nie będziesz potrzebował swojej platformy, czyli materiałów dla kursantów dostępnych w ramach Twojej strony.

Jeżeli np coś takiego, na etapie, na którym teraz jesteś wydaje Ci się problemem nie do przejścia, bo np wymagałoby zaszyfrowania treści kursu. To tutaj w przypadku kursu mailowego będziesz wysyłać je bezpośrednio do Twoich kursantów. Więc problem konfiguracji platformy kursowej masz z głowy.

A na swojej platformie umieszczasz po prostu stronę sprzedażową.

Wiedząc, że od biedy taką stronę sprzedażową możesz sobie przygotować również bezpośrednio w narzędziu, z którego korzystasz do wysyłki Twoich maili, czyli np MailerLite.

Jeżeli masz uruchomiony newsletter, czyli działającą platformę do wysyłki maili typu Mailchimp, czy MailerLite (fakt do tego potrzebna jest Ci własna strona www, ale tylko taka w wersji bardzo okrojonej).

Poza tym potrzebne będzie Ci narzędzie do podpięcia płatności. Ale możesz tu wykorzystać darmowe WooCommerce, w ramach którego będziesz to robić.

Albo po prostu w wersji jak najbardziej okrojonej i podstawowej – osobom zainteresowanym kupnem Twojego produktu będziesz podawać numer swojego konta i po prostu czekać aż przyjdzie do Ciebie przelew. A wtedy zwrotnie wyślesz materiały do danego kursanta.

Jeżeli jeszcze w ramach Twojego kursu mailowego możesz wesprzeć swoich kursantów oferując Twoją dostępność, dyspozycyjność w formie obecności np. w zadedykowanej grupie na Facebooku, czy jako dodatkowe konsultacje przez Skype’a (przez co podnosisz wartość twojej oferty, czyli czemu nie jej cenę).

Pozbywając się na początek może mocno blokujących ograniczeń technicznych w stylu: nie wiem, jak zakodować swoją stronę…

Bo w tym momencie musisz mieć tylko: stronę sprzedażową, podpięte pod nią płatności i przygotowaną serię maili plus narzędzie do wysłania mailingu do kursantów (Mailchimp, Mailerlite…), albo nawet od biedy możesz robić to ręcznie: wysłać serię maili z merytoryczną treścią kursu plus ewentualne linki do nagrań wideo z You Tube, czy live na FB.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

KURS WIDEO.

Jeżeli chodzi o kurs wideo:

W moim przypadku przygotowałam językowy kurs wideo (ale planuję również bardziej techniczny kurs na Vademecum Blogera).

Jakie narzędzia możesz tutaj wykorzystać i czy to wymaga naprawę takich ogromnych nakładów?

Bo jeżeli mówisz sobie, że nie masz wypasionego sprzętu do nagrywania, więc nie robisz nic, to jest zwykła wymówka…
Masz telefon – możesz nagrać siebie telefonem.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Ale wcale nie musisz nagrywać siebie, po to by nagrać – opracować kurs wideo ze swojej dziedziny.

Bo możesz przygotować prezentację w Power Point i omawiać tą prezentację nagrywając ekran swojego komputera, a jeżeli Twój kurs ma dotyczyć jakiegoś problemu bardziej technicznego – bezpośrednio nagrywasz ekran swojego komputera. Tutaj darmowe narzędzie jakim jest OBS.

Ewentualnie, żeby spersonalizować takie techniczne wideo możesz dograć powitanie z Tobą w roli gadającej głowy – swoim telefonem. Albo w ustawieniach OBS wybrać opcję, w której pojawiasz się w małym okienku gdzieś w rogu ekranu.
Więc w zasadzie nie musisz przejmować się tym, jak Ty wyglądasz na wizji (może ja mam obsesję na tym punkcie, to jest dla mnie największe wyzwanie).

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Co więcej: wcale nie musisz nagrywać wideo, by stworzyć nagranie wideo.

Wystarczy, że nagrasz podcast i ewentualnie co nieco go wyedytujesz, tzn wytniesz ewentualne potknięcia w darmowym programie Audacity. A następnie podłożysz pod niego obraz – zmieniając nagranie audio w nagranie wideo, czyli z formatu mp3 do formatu mp4.

Tutaj możesz zerknąć do mistrza, Tomek, czyli Jason Hunt, który w ten sposób tworzy nagrania wideo chociażby na Instagrama, wykorzystując aplikację Headliner (która znowu w podstawowej wersji jest darmowa – tutaj znajdziesz tutorial).

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Więc jednym słowem nie przejmuj się, jak wyglądasz: rób swoje, mów to, co masz do powiedzenia, merytorycznie i z korzyścią dla innych osób.

Przestań stawiać przed sobą kolejne domniemane przeszkody. To tylko wymówka, by nie wychodzić z przytulnej strefy komfortu. Bo kto mówi wideo – myśli automatycznie – wystawię się na widok publiczny, wystawię się na krytykę…
Boże jak ona wygląda, a jeszcze jak gada…
Jak to paraliżuje.

Chyba wszyscy boimy się tego, co nowe, nieznane … A także boimy się krytyki.

A czasami tylko pozornie dobrze nam robi bycie głaskanym po głowie, pod włos.

Bo często to tylko rozleniwia, skłania do osiadania na laurach, do zaprzestania stawiania sobie wyzwań. Kiedy w życiu chodzi o rozwój. Nie o to, żeby przesiedzieć je i przeczekać, ale by coś fajnego z nim i w nim zrobić…
Tymbardziej, że teraz – obowiązkowa narodowa kwarantanna – bonusowy czas na podjęcie wyzwania, żeby przygotować się do tego, co będzie po….

Ale nagrywając wideo, wystawiamy się na krytykę.

W tym zakresie, jeżeli chcesz coś zrobić, musisz przestać się przejmować i robić swoje, robiąc to regularnie. Tymbardziej, żeby jeżeli chcesz zawojować You Tube, You Tube i jego algorytm właśnie premiują regularność.

Do nagrania wideo z powodzeniem możesz wykorzystać swojego smartfona.

Jeżeli nie znosisz swojego widoku (to było moim udzialem) możesz wykorzystać pomocne w tej przypadłości narzędzie, jakim są filtry wbudowane w instagramie, czy po prostu fejsbukowe live (też z fajnymi filtrami), które co nieco wygładzają człowieka na wizji.

Tzn możesz nagrywać swojego fb live bez filtra… Ale ze względu na jakość nagrania, FB jest tu miłościwszy np dla zmarszczek, subtelnie się tu rozmazują…

A jako, żeby prowadzisz takiego fb live na żywo (ale nikt nie każe Ci prowadzić go przed tysięczną publicznością), możesz przeprowadzić swojego fb live na malutkim, kameralnym, stworzonym pod tą potrzebę fanpagu i umówić się z zaprzyjaźnioną osobą, która na niego przyjdzie. To ona będzie osoba, do której będziesz kierować to, co mówisz. Jeżeli jesteś osobą, której łatwiej jest przekazać wiedzę, kiedy wie, że zwraca się do konkretnej osoby, fizycznie namierzalnej osoby. Niektórym po prostu tak łatwiej dzielić się wiedzą.

A po zakończeniu live możesz zapisać sobie nagranie i masz, czy to gotowy materiał do kursu, czy w najgorszym wypadku – prawie gotowy materiał do dalszego udpostępniania po małej kosmetycznej obróbce.

Czyli podsumowując jeżeli planujesz kurs wideo:

Power Point plus OBS

Darmowe narzędzie OBS, które pozwala pokazywać i nagrywać ekran komputera, albo prezentację przygotowaną w Power Poincie.

Sama właśnie wykorzystuję OBS – nagrywając swoje tutoriale techniczne w ramach kanału Vademecum Blogera.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Lumen5

Lumen5 – niech tam zdradzę mój sekret produkcji – moich filmów językowych. Wideo nagrane w tym narzędziu wygląda całkiem profesjonalnie (sama korzystam tylko z wersji bezpłatnej i obchodzę pewne ograniczenia w montażu).

Niemniej, z drugiej strony zauważyłam, że profesjonalny wygląd w pewnym sensie może być wadą, bo po prostu mniej angażuje ludzi. Wychuchane, dopieszczone wideo mniej angażuje. Mniej osób je skrytykuje, to fakt, ale też mniej zareaguje.

No a czasami po prostu pokazanie się samemu na ekranie, takim jakim się jest – ze swoją osobowością i zmarszczkami, czasami lepiej przywiązuje ludzi, niż wychuchane, ale bezosobowe wideo.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

SparkAdobe

Innym, podobnym narzędziem jest Spark Adobe – sama lubię tworzyć w nim takie właśnie nastrojowe prezentacje, czy po prostu pokazy slajdów zgrane z muzyką i ewentualnie z dogranym głosem.

Teraz, jeżeli chciałbyś wycisnąć to, co najlepsze, czy to, co najbardziej przydatne w Twoim konkretnym przypadku z każdego z tych narzędzi po trochu i zebrać to do kupy – czyli posklejać tak przygotowane fragmenty nagrań razem w jedną spójną całość – tu podobnie polecam świetne microsoftowe tym razem narzędzie Movie Maker.

Movie Maker

Sama edytuję w nim swoje filmy – podkładam do nich muzykę, wycinam częste u mnie potknięcia, dodaję napisy.
Pozornie nie masz do niego już dostępu na nowszych komputerach (to jest narzędzie z Microsoftu), ale wciąż można jest znaleźć i zainstalować u siebie na PC. Bo ono wciąż jest dostępne, do znalezienia w sieci za darmo pod linkiem

W moim przypadku jako że mieszkam od 20 lat poza krajem, już nie przychodzi mi tak naturalnie mówienie po polsku, produkcja moich wideo wymaga sporo cięcia, potrzebuję takiej dodatkowej korekty w postaci narzędzia, w którym tnę swoje częste – gęste zająknięcia. Ale też zauważam, że powoli na tym polu robię postępy. Wszystko jest kwestią wprawy.
No a jeżeli nie chcesz korzystać z narzędzi na komputer, swoje filmy możesz nagrywać i edytować bezpośrednio na telefonie.

Tutaj masz nawet więcej dostępnych narzędzi – aplikacji do edycji wideo.

Aplikacją na telefon, którą bardzo lubię i wykorzystuję do edycji moich (nagrywanych telefonem) filmów jest aplikacja Videoshop.

Jest ona bardzo intuicyjna. Możesz dodać w niej napisy, dograć podkład muzyczny, korzystając z tutejszego banku melodii. No i oczywiście możesz wyedytować i wykasować ewentualne potknięcia.

No a jeżeli zupełnie nie czujesz się w nagrywaniu wideo, jest jeszcze inny patent, stosuje go Jason Hunt i robi to świetnie. Po prostu szczęka opada, jakie cuda Tomek potrafi wyczyniać przy użyciu tej aplikacji – aplikacja Headliner (jest to aplikacja na komputer), w której przerobisz nagranie audio na wideo. I też swoje w zasadzie nagranie głosowe możesz puścić na You Tube, ale nie tylko na You Tube, ale np na Instagramie, na Instastory, czy wykorzystasz w ramach Twojego kursu.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Jak przygotować nagranie głosowe AUDIO?

I znowu tu nie powinieneś mieć wymówek, że nie masz odpowiedniego sprzętu. Bo wszystko, czego Ci potrzeba do nagrania audio masz w zasięgu ręki.

Dyktafon, który masz na telefonie z powodzeniem wystarczy do zapisania Twojego nagrania głosowego. Każdy telefon ma wbudowaną aplikację dyktafon i możesz nagrywać bezpośrednio z telefonu.

A ewentualne potknięcia wyedytować w darmowym programie Audacity – pisałam ostatnio na temat edycji nagrań w Audacity.

Podcast możesz przechowywać na zewnętrznym hostingu. Ale jeżeli szukasz wersji najprostszej na start, jeżeli podświadomie obawiasz się tego, jak poradzisz sobie z przejściem tego etapu, od biedy i na początek możesz wgrać swoje pliki audio na swoją stronę. Pliki mp3 w sumie niewiele ważą. Więc od biedy tak też możesz je puścić. Przyznam się, że sama tak zaczynałam. Zanim zdecydowałam się na płatny hosting Podbean.

Jeżeli umieszczasz swoje nagrania audio bezpośrednio na swojej stronie, może to w pewnym momencie stanowić problem: jeśli będziesz dodawać ich dużo i dużo osób równocześnie chciałoby je odsłuchać. Dlatego docelowo i perspektywicznie najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie – przechowywanie ich na zewnętrznym hostingu. Żeby nie przeciążały Twojego bloga, nie spowalniały Twojej strony. Zewnętrzny hosting docelowo jest lepszy. Sama korzystam tu z Podbean.

A jeżeli pewne nagrania audio rezerwujesz tylko dla swoich kursantów, którzy wykupili dostęp do twojego kursu, w ramach takiego hostingu jak np Podbean możesz również utajnić część dodanych tu materiałów.

Gdzie przechowywać swoje nagrania widego?

Jeżeli chodzi o hosting wideo, gdzie też chciałbyś ograniczyć dostęp do swoich nagrań przewidzianych tylko dla osób, które wykupiły dostęp do Twojego kursu, masz tutaj 2 najczęściej używane rozwiązania, czyli:

Vimeo bądź You Tube.

Vimeo to rozwiązanie płatne.

Czyli płacisz tu coroczny abonament za przechowywanie Twoich filmów. A skoro płacisz, na pewno te zabezpieczenia dostępu są tu lepsze.

You Tube – darmowa platforma wideo.

Sama korzystam z You Tube dla moich kursów językowych.

Uznałam, że w moim przypadku gra (czyli opłacenie hostingu na Vimeo) jest niewarte świeczki.

Umieszczam swoje filmiki, przewidziane dla kursantów na youtubie jako fimy niepubliczne. One nie pojawiają się na moim oficjalnym profilu. Ale w zasadzie – ma do nich dostęp każdy, z kim podzielę się linkiem do danego nagrania.
I w zasadzie, co ograniczałoby osobę, która wykupiła dostęp do mojego kursu, by dalej przekazać te linki do nagrań innym osobom, ale już nieodpłatnie.

Doszłam do wniosku, że w tym konkretnym przypadku ta gra w ogóle nie byłoba warte świeczki.

Bo po pierwsze – jak ze wszystkim w sieci – większość materiałów do nauki czegokolwiek – w zasadzie możnaby wygrzebać samodzielnie i za darmo, wystarczajaco długo, pracochłonnie i pracowicie przeczesując internet. Tzn poświęcając na to bardzo dużo czasu…

Tutaj jeszcze chciałam przestrzec Cię przed ryzykiem, jakie niesie ze sobą umieszczenie swoich wideo bezpośrednio na swojej własnej platformie (bez przejścia przez inny, zewnętrzny hosting, bo tez z czymś takim się zetknęłam). Kurs świetnie przygotowany od strony merytorycznej, ale z nagraniami wideo zacinającym się co 2 minuty, przerabianie go – mimo porcji użytecznej wiedzy – po prostu męka.

Przerobienie dwudziestominutowego filmiku, który co chwilę się zawieszał zajmowało pół dnia. Więc, syndrom naszych czasów, kiedy mamy tyle rzeczy możliwych do zrobienia w sieci, przerabiając ten kurs i czekając aż nagranie wideo się odwiesi, żeby nie czekać – robiłam coś innego. Co skutkowało dużo mniejszą koncentracją na samym kursie i docelowo gorszymi efektami, prawdopodobnie u wszystkich kursantów.

Tutaj naprawdę hosting na You Tube ma te zaletę, że nagrania złożone tutaj i zaznaczone jako niepuliczne (mimo ryzyka, żeby rozejdą się po sieci nie w ramach kursu) odpalają się szybko.

W przypadku konkretnie – mojego najnowszego kursu językowego – zawierającego 25 – fakt, że krótkich nagrań wideo.
Komu kurczę chciałoby sie przekopiować i podawać dalej linki do 25 trwających po kilka minut nagrań wideo (łącznie 45 min wideo w 25 kawalkach). Jeżeli kurs nie kosztuje nawet 20 zł.

Tutaj w sferze pomysłów bardzo mocno zainspirowała mnie Ola Gościniak, by opracować kurs w formie mniejszych modułów, rozłożonych na jednej stronie, przejrzyście zebranych w jednym miejscu.

Przerobiłam sporo kursów online, ale właśnie kursy Oli i Marty Krasnodębskiej wykorzystałam najbardziej, by posunąć się naprzód.

Sama przygotowałam swój kurs językowy w postaci 25 modułów – osobnych filmików, każdy omawiający osobny aspekt gramatyczny.

Te 25 krótkich filmików zebrałam w jednym miejscu na dwóch stronach, po 12 modułów na każdej stronie, tak żeby ulatwić kursantowi przeglądanie treści i płynne przejście z jednego nagrania do drugiego, ale też żeby to jakoś tak w miarę logicznie się układało i jedno wypływało z drugiego.

Z kolei, jeżeli chodzi o zabezpieczenie uznałam, że darmowy You Tube w tym momencie będzie wystarczający. Bo skopiowanie kursu składającego się z 25 osobnych linków celem podania tego dalej, ja po prostu nie widzę komu by się chciało. A nawet …

Jeżeli komuś będzie się chciało coś takiego zrobić, to pełen szacun: jestem pełna podziwu dla jego zapału do nauki języka, żeby tylko ten zapał nie wypalił się na tym etapie.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Dlatego ludzie kupują kursy online:

by posuwać się szybciej, rozwijać się szybciej. By mieć dostęp do materiałów zebranych w jednym miejscu, uporządkowanych, poukładanych, podanych na tacy, by móc bezpośrednio korzystać z osobistego wsparcia twórcy danego kursu.

Ludzie kupują i ludzie płacą za to, by mieć motywację do przerobienia danego tematu, szczególnie w kursach językowych, by mieć ten odgórny bat, jakiś narzucony timing, pewien rytm przerabiania materiałów narzucony przez uczącego, czy wynikający z samej struktury kursu. Plus to motywujące do pracy poczucie, że kurczę zapłaciłem, to teraz muszę się zmotywować i na poważnie do tego usiąść i popracować…

A wiadomo, że bez pracy nie ma kołaczy, ani innych namierzalnych efektów.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Grupa na FB

Tym bardziej, że tworząc kurs możesz również stworzyć grupę na Facebooku, co nie tylko zwiększy wartość Twojego kursu, ale też motywację dla jego uczestników. A więc i docelowo poprawi ich efekty, satysfakcję z Twoich materiałów, a więc obiegową opinię o Twojej metodzie i wartości Twojej pracy i Twoich materiałów.

Poza tym: jedna bardzo ważna rzecza, która stanowi dodatkową motywację dla kursanta do przerobienia kursu. Bo w dzisiejszych czasach przesytu w sieci – dla tworzących materiały edukacyjne największym wyzwaniem jest to, by sprawić, by Twój kursant przerobił przygotowane przez Ciebie materialy, dotrwał w nich do końca, bo dopiero wtedy będzie mówić o Twojej pracy z pełnym przekonaniem.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Cena kursu

Przekonalam się o tym sama na sobie, z perspektywy kursanta –

Kiedy za coś płacisz, bardziej to sobie cenisz, bardziej to szanujesz. A kiedy sam przerobisz i to do samego końca, chętniej polecasz dalej.

Fakt, że sporo zainwestowałam kupując kurs jest dla mnie świetną motywacją by do niego uczciwie usiąść.

Z kolei darmowe materiały, które masowo zbieram gdzie się da po sieci i zapisuję sobie na komputerze (a tu darmowy prezent za zapis na czyjś newsletter, czy nawet link do pomocnego filmu na You Tube), ile razy – mimo najlepszych chęci – trafiły do lamusa, mówiąc sobie, żeby przecież zawsze mogę do nich zajrzeć, w praktyce nigdy do nich nie zaglądałam i zapomniałam, zarówno o materiałach – niewątpliwie pomocnych, ale darmowych, jak i o ich twórcy.

Za to o tych, które mnie kosztowały – nie zapomniałam.

Materiały, za które zapłaciłam – tu potrafiłam zmobilizować się, usiąść do nich, by jak najwięcej z nich wycisnąć i przerobić, jeżeli nie do końca, to przynajmniej najpotrzebniejesze mi partie.

Generalnie w przypadku kursów ograniczonych w czasie siadałem do nich tuż przed wygaśnięciem do nich dostępu. Może jestem beznadziejnym przypadkiem. Ale jeżeli to działa nawet u takich beznadziejnych przypadków to pewnie jest to dobry trop.

Natomiast np kurs Oli o robieniu kursów, do którego mam dostęp dożywotnio, który kupiłam 3 – 4 lata wstecz, kiedy jeszcze nie byłam gotowa na stworzenie własnego produktu i wróciłam do niego dopiero niedawno, kiedy uwierzyłam, że jestem na to gotowa.

Z kolei do kursów Oli Gościniak, do których mam nieograniczony czasowo dostęp, nawet jeżeli zajrzałam do nich dopiero po kilku latach od momentu ich wykupienia, docelowo spędziłam na ich przerabianiu najwięcej czasu i to jest osoba, dzięki której chyba najwięcej się nauczyłam.

A ponieważ wciąż korzystam z jej materiałów, najbardziej wdzięcznie wspominam, kiedy odnośnie innych twórców kursów, z których materiałów czerpałam, a z czasem poszli w niepamięć…

Dlatego to jest dla mnie osobiście argument, by dawać nieograniczony czasowo dostęp do swoich kursów, bo zadowolony kursant i stale pozostający z Tobą i Twoimi materiałami w kontakcie to najlepsza inwestycja w marketing.

Dlatego też zdecydowałam się, że osoby które wykupują mój kurs rodzajnikowy, a docelowo kursu o budowaniu swojej marki w sieci w ramach Vademecum blogera będą mieć do nich nieograniczony czasowo dostęp. Co ja sama np najbardziej cenię sobie w kursach, które kupuję.

Jest jeszcze jedna rzecz, która bardzo motywuje – kiedy za coś płacisz, a jeszcze im więcej płacisz, tym będziesz miał większą motywację, by do tego usiąść i przerobić.

To jeżeli masz skrupuły co do wartości i ceny Twojego kursu.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Strona sprzedażowa i strona z materiałami kursu.

I teraz jeszcze jedna rzecz:

W momencie, kiedy masz przygotowane wszystkie materiały edukacyjne – treści pisane, wideo, audio,
jeżeli masz stronę, która działa w oparciu o WordPressa, zarówno stronę sprzedażową dla Twojego kursu, jak i sam kurs (zebrane w jednym miejscu materiały dostępne tylko dla kursanta) możesz przygotować za pomocą darmowej wtyczki Elementor.

W tym celu tworzysz osobną stronę, na której umieszczasz informacje o tym: o czym i dla kogo jest Twój kurs – strona sprzedażowa.

Ale dzięki wtyczce Elementor, jeżeli nie masz płatnego szablonu, który oferuje Ci intuicyjny page builder, możesz te elementy odpowiednio rozmieścić na swojej stronie. Tak wygląda to u mnie (korzystam tutaj z Elementora, tutaj z DIVI).

Podobnie jeżeli chodzi o stronę z materiałami do kursu –

możesz je umieścić bezpośrednio na Twojej stronie, na osobnej stronie (w tym celu dodajesz nową stronę, którą później tylko zabezpieczysz hasłem) i kolejno umieszczasz na niej np Twoje nagrania wideo, audio, czy ebooki do pobrania. Takie ebooki możesz wysłać bezpośrednio do kursanta w mailu za pomocą wtyczki WooCommerce, również darmowej, przy użyciu której możesz również podczepić płatności.

Teraz chodzi o to, żeby zabezpieczyć swoją stronę z materiałami dla kursantów, tak żeby była dostępna tylko dla osób, które wykupiły dostęp do Twojego kursu.

Pierwsza rzecz to w momencie konfiguracji wtyczki WooCommerce zwróć uwagę na to, żeby te 2 opcje zostały odpowiednio zaznaczone, czyli:

żeby osoby które wykupią dostęp do Twojego kursu musiały utworzyć w tym celu swoje konto, czyli żeby po prostu zalogowały się do twojej Platformy.

A druga żeby po prostu zahasłować stronę, na której umieszczasz materiały dla kursantów.

Sama wykorzystałam tu wtyczkę ograniczającą dostęp do strony z modułami kursu, którą dostałam od Oli Gościniak w ramach jej kursu. Natomiast tutaj też są bardzo proste metody poradzenia sobie z tym, jak np zaszyfrowanie danej strony, tak żeby była widoczna tylko dla tych osób, które opłaciły dostęp do kursu.

I w tym momencie, w zasadzie już masz wszystko gotowe: wystarczy ruszyć z promocją Twojego kursu, jednocześnie i równolegle budując Twoją markę eksperta w sieci.

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

Bo mając raz przygotowane materiały, w przyszłości dużo sprawniej będziesz mógł wypuszczać kolejne edycje tego samego kursu. Równolegle przygotowując kolejne kursy. Czyli w ten sposób możesz skalować Twój biznes, przenosząc go częściowo, albo całkowicie online.

I w zasadzie to jest do zrobienia, przy odrobinie odwagi i świadomej decyzji o wyjściu z przytulnej, ale mało rozwojowej strefy komfortu. Zacząć realizować Twój plan, zaczynając od najprostszej opcji – czyli: czy to wypuszczenia ebooka celem sprawdzenia swojego pomysłu, albo kursu w formie sekwencji maili.

Jedyne co pozostaje, to usiąść zabrać się do działania, przekłuć Twoją wiedzę w produkt, który będzie pomagał innym.

Odwagi i powodzenia.

A ponieważ mam teraz dużo wolnego czasu – zawodowo jestem na przymusowym bezrobociu, jeżeli chciałbyś, żebym w czymś Ci pomogła; chciałbyś coś ze mną skonsultować, śmiało pisz na maila: beataredz@gmail.com
Jestem do dyspozycji.

Czekam na Twoje pytania.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Jak stworzyć kurs online narzędzia i programy

KURS ONLINE TWOJA MARKA W SIECI

KURS ONLINE TWOJA MARKA W SIECI

KURS ONLINE TWOJA MARKA W SIECI

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook: TWOJA MARKA NA INSTAGRAMIE

More from BEATA REDZIMSKA

Jak zabezpieczyć bloga na wordpressie przed hakerami?

Ryzyko zero nie istnieje. Nie pocieszę Was na początek. Nie ma strony...
Read More

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *