pomoc techniczna, tutoriale Blogger

Jak usunąc bloga na Bloggerze? Czy warto usunąc zapomnianego, nieaktualizowanego bloga, by nie zasmiecac internetu i własnej e-reputacji?

Pewnie nie często komukolwiek zdarzy się skorzystac z tego tutorialu. Ale skoro tworcy Bloggera przewidzieli taką opcję, to znaczy że istnieje na nią jakies zapotrzebowanie. Przynajmniej teoretyczne. Powodow do usunięcia bloga możemy wyobrazic sobie kilka.
 

1. Jeżeli beztrosko pisanego bloga z młodzienczych lat firmowałes własnym nazwiskiem. A teraz zależy Ci na zbudowaniu reputacji solidnego eksperta. Boisz się, że jedno może zaszkodzic drugiemu. To delikatna kwestia e-reputacji. Ten problem coraz częsciej będzie powracał. 

Choc, by temu zaradzic możesz postarac się dobrze wypozycjonowac (na pierwszych stronach wynikow wyszukiwan)  wartosciowe i poważne tresci powiązane z Twoim nazwiskiem. Te automatycznie upchną  “błędy młodosci” na dalsze pozycje w wynikach wyszukiwan. Tak, żeby nikt (zwłaszcza potencjalny pracodawca) się do nich nie dokopał. Z racji tego, że niewspołgrają z nowym wizerunkiem siebie. Tym, ktory chcesz wykreowac. Choc uwaga, bo niektorzy bywają bardzo dociekliwi. Metodą może byc wykupienie domeny  noszącej Twoje imię i nazwisko, ktora stanie się Twoją wizytowką w internecie.
 

Najbardziej radykalnym rozwiązaniem jest usunięcie niesfornego bloga. Lub przynajmniej uczynienie go niewidocznym dla czytelnikow i wyszukiwarek. Warto wiedziec, że jeżeli połączysz Twojego bloga na Bloggerze z Twoim osobistym kontem Google (ktore nosi Twoje nazwisko), to po upływie okreslonego czasu nie możesz już cofnąc tego kroku.
 

Jednoczesnie przed ostatecznym wykasowaniem bloga, Blogger przypomni Ci o możliwosci wykonania jego kopii zapasowej, w razie gdybys w przyszłosci chciał wykorzystac częsc wpisow lub wręcz uruchomic usuniętego bloga gdzie indziej i pod innym pseudonimem.
 

2. Jeżeli w ferworze blogowej gorączki stworzyłes pełno blogow np z myslą o zrobieniu z nich zaplecza dla wypozycjonowania Twojej głownej strony. Ale z czasem, gdy Twoj zapał ostygł, brakuje Ci czasu na doglądanie Twojego blogowego dorobku. Bo niby po co? Czujesz, że już z tego wyrosłes. 

Tymczasem porzucone, bezpanskie blogi są łakomym kąskiem dla wszelkiej masci hakerow. A jeżeli nie zaglądasz do nich, ani nie monitorujesz sytuacji w GWT (Google webmaster tools), to prawdobodobnie nawet nie zorientujesz się, że Twoj blog za Twoimi plecami proponuje czytelnikom nie tylko Twoje teksty, ale także, dajmy na, to Viagrę. Na pocieszenie – niedrogo.
 

3. A może nagle stałes się aktywistą walczącym przeciw zasmiecaniu internetu. I wydajesz wojnę tym wszystkim porzuconym, bezpanskim blogom (ktore snują się po sieci, uruchomione na darmowych platformach, mimo że ich tworcy już dawno o nich zapomnieli). A żeby nikt nie mogł Ci wyrzucic, że wytykasz zdbło w oku sąsiada, a u siebie nie dostrzegasz belki, robisz porządek we własnym blogowym inwentarzu. I usuwasz te Twoje blogi, ktore nie mają racji bytu.
 

Co warto wiedziec przed usunięciem bloga?
 

Dwie dobre wiadomosci. 

  • Przed definitywnym wykasowaniem bloga, pojawia Ci się przypomnienie o możliwosci wykonania jego kopii zapasowej. Skorzystaj z niej. Na wszelki wypadek.
  •  Przez kolejne 90 dni po usunięciu bloga, możesz go jeszcze odzyskac.

A oto już krotki tutorial. 
Choc cała operacja jest na prawdę bardzo prosta. 


  • Wejdz w Ustawienia, Inne i kliknij na Usun bloga.

  • Czy chcesz stworzyc kopię zapasową Twojego bloga? Czyli czy przed usunięciem chcesz go wyeksportowac? W takim razie Pobierz bloga i zapisz go gdzies na dysku twardym Twojego komputera.

  • Dobra wiadomosc: przez kolejne 90 dni będziesz miał możliwosc anulowania tej operacji i odzyskania usuniętego bloga.

Pozdrawiam i życzę owocnego blogowania.

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook: TWOJA MARKA NA INSTAGRAMIE

O AUTORZE

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb.

Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu.

Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności.

Jestem tu po to, by pomóc Ci lepiej pisać, skuteczniej docierać do czytelnika, wywołać większe zaangażowanie w social mediach. Czasami rozśmieszę lub zmotywuję.

Ale równolegle do Vademecum Blogera jestem autorem kilku niezależnych miejsc w sieci.

Ponieważ wiele osób pyta się mnie, jak mimo 4 ciąży i 40 - stki na karku udało mi się zachować linię nastolatki, uruchomiłam kanał na YouTube o zdrowym gotowaniu - bezglutenowo - bezmlecznie.

Znajdziesz mnie również na blogu BeataRed.com i powiązanym z nim Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego.

A jeżeli interesują Cię praktyczne porady o tym, jak budować swoją obecność w sieci zapraszam na mój kanał na You Tube z blogowymi tutorialami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zapisz się na newsletter i zgarnij praktyczny ebook o Instagramie

X