Jak publikować tweety na Instagramie. Aplikacja TUIGRAM.

 

TUIGRAM

W tym tygodniu testuję taką sympatyczną aplikację do bezpośredniego przesyłania treści opublikowanych, czy podejrzanych u kogoś na Twiterze na swojego Instagrama, jako nową insta story, albo kolejną notkę w instagramowym streamie.

Mogłabym polecić tę aplikację (zupełnie darmową) osobom, które albo bywają na Twiterze i chciałby udostępnić publikowane tutaj treści na Instagramie, czy dotrzeć z publikowanymi na Twitterze treściami do odbiorców, którzy wolą Instagrama (szczególnie instagramowe stories, które z kolei bardzo pomagają w budowaniu zaangażowania na Instagramie).

Albo osobom takim jak ja, które są na Instagramie i będąc na Instagramie, odpuścily sobie Twittera. Mimo, że w gruncie rzeczy odpowiada im to social medium. Ale no cóż: doba nie jest z gumy, trudno to wszystko tak jednoosobowo ogarnąć.

Ta aplikacja może być fajną motywacją do tego, żeby na Twittera wrócić i jeszcze dzięki temu mieć więcej ciekawych treści do udostępnienia na Instagramie. Bo dzięki aplikacji Tuigram możemy udostępnić na Instagramie nie tylko swoje tweety, ale także cudze inspirujące myśli i powiedzenia.

Jeżeli chodzi o udostępnianie swoich własnych twitterowych treści na Instagramie, ta aplikacja ma jedno ograniczenie, które jednak łatwo obejść. Ale opowiem o tym w dalszej części tego wpisu.

Jak działa ta aplikacja?

Przede wszystkim ta aplikacja jest bardzo prosta w użyciu: pozwala przesyłać tweety z Twittera (w formie takiego jakby zrzutu ekranu z danym tweetem – cudzym, lub własnym i wrzucenie tego na Instagramie w formie insta story, czy notki – grafiki dodanej do instagramowej siatki zdjęć).

Czemu to miałoby służyć?

Widzę tu kilka zastosowań tej apki.

Na podstawie mojego testowania zdałam sobie sprawę, że:

Z jednej strony zainstalowanie tej apki na telefonie (aplikacja jest zupełnie darmowa) skłoniło mnie do tego, żeby wrócić na Twittera.

I wykorzystać publikowane tu treści, jako materiał do stories na Instagramie.

A ponieważ ostatnio w ogóle zmniejszam ilość czasu, którą spędzam w social mediach, koncentrując się na bardziej długofalowych projektach, jak nauka programowania i przygotowywanie materiałów do nauki języka francuskiego. Co też jest ogromnie czasochłonne.

Więc wygospodaruje na to czas, obcinając ten czas gdzie indziej, czyli po prostu ograniczając czas spędzany w mediach spolecznościowych.

I ta apka pomaga mi w tym, czy mobilizuje mnie do tego podwójnie.

Bo z jednej strony wykorzystuję starsze wpisy, jakieś fajniejsze myśli, czy fragmenty ze starszych tekstów z bloga (recycling treści – jak najbardziej ekologiczny i repurposing, czyli udostępnianie tych samych treści w rożnej formie, w różnych kanałach), które mam już, często specjalnie oznaczone, pogrubione w starszych wpisach na blogu. I wrzucam je na Twittera (takie staromodne medium społecznościowe, które można obsługiwać jeszcze z komputera, w odróżnieniu od nowych trendów typu: Instagram, czy TikTok).

A skoro mam już to w mediach społecznościowych, na Twitterze, dalej jednym kliknięciem, właśnie dzięki aplikacji Tuilgram z telefonu przerzucam to na Instagrama:

albo w formie kolejnego insta story, coś czego wciąż nie robię dość regularnie, kiedy insta story można wyprodukować calkiem sporo w ciągu jednych krótkich 24 godzin.

Ale też taki tweet w zasadzie możnaby przerzucić bezpośrednio na Instagrama, w ramach instagramowej siatki i dodać go w formie grafiki (odsyłającej na twitterowy profil).

Druga korzyść: jeżeli jesteś na Instagramie, ale jednocześnie udzielasz sie na Twitterze, może część osób, które znają Cię z Instagrama, zaobserwuje Cię również na Twitterze.

Tymbardziej, że zaletą Twittera jest to, że w zasadzie możesz tu do woli spamować linkami do kolejnych treści z bloga. Jakakolwiek byłaby skuteczność takiego działania.

Ale ludzie z Instagrama, widząc w ramach kolejnego instastory Twoje inspirujace myśli i Twoje namiary z Twittera – może w ten sposób skłonisz ich do śledzenia Cię również w tym bardziej tradycyjnym social medium.
Z drugiej strony, dzięki tej apce, możesz udostępniać na instagramie myśli, refleksje, przemyślenia, czyli tweety innych osób.

Co po pierwsze może mieć te zaletę, że uczyni Twoj instagramowy profil ciekawszym i bardziej inspirującym. Korzystając z treści tworzonych przez innych, po które osoby przywiązane do Instagrama nigdy by nie sięgnęły, bo nie bywają na Twitterze. Ale skoro podsuwasz im je Ty i odkrywasz przed nimi szersze horyzonty – punkt dla Ciebie.

Ale tu jest mały myk, który troszeczkę to komplikuje:

Z tej aplikacji można przesyłać z Twittera na instagrama w zasadzie tylko tweety innych osób, czy z innych profili, niż ten, na który jesteś w danym momencie zalogowany.

Ale to ograniczenie bardzo łatwo można obejść. Bo jeżeli stworzysz sobie równolegle drugie konto na Twiterze do przesyłania z Twittera na Instagrama tego, co robisz na swoim pierwszym koncie (co tylko tak groźnie i skomplikowanie brzmi, bo w praktyce nawigacja między dwoma profilami na Twitterze, odbywa się na telefonie jednym kliknięciem).

I teraz najważniejsze, jak przesłać tweet z Twittera na Instagrama:

Robi się to bardzo prosto:


Kiedy masz tweet, który chciałbyś udostępnić na Instagramie, np w formie insta story, czy grafiki w instagramowej siatce, wybierasz opcję zapisywania – ikonka ze strzałką i dalej z dostępnych tu opcji wybierasz:

zapisz, udostępnij dalej, aplikacja Tuigram.

 

 

Niezaprzeczalną korzyścią, która płynie ze stosowania tej aplikacji jest to, że pozwoli Ci ona na pokazanie Twojej instagramowej (z założenia bardziej zaangażowanej) społeczności, że masz ciekawy – wartościowy – inspirujący, czy po prostu fajny profil na Twitterze.

Tymbardziej, że jeżeli pokazujesz swoje tweety w ramach Instagramowych Stories, które przecież możesz sobie tak skonfigurować, że automatycznie będą pokazywane na Facebooku jako fejsbukowe story.

A to oznacza, że osoby które śledzą Cię na Facebooku też zobaczą, że masz konto na Twitterze i może publikujesz tam ciekawe rzeczy, masz ciekawe myśli do przekazania i może w ten sposób zachęcisz kogoś do obserwowania Cię również w tym niedocenianym, ale jakże wpływowym medium, jakim jest Twitter.

 

Przyznam, że to narzędzie osobiście bardzo mi się sprawdza do przesyłania tweetów na Instagrama, a konkretniej do tworzenia całkiem estetycznie wyglądających insta stories na podstawie tweetów, opublikowanych już na Twitterze.

 

A ja pozdrawiam serdecznie

Beata

Opublikowany przez BEATA REDZIMSKA

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb. Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu. Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności. Jestem tu po to, by pomóc Ci lepiej pisać, skuteczniej docierać do czytelnika, wywołać większe zaangażowanie w social mediach. Czasami rozśmieszę lub zmotywuję. Ale równolegle do Vademecum Blogera jestem autorem kilku niezależnych miejsc w sieci. Ponieważ wiele osób pyta się mnie, jak mimo 4 ciąży i 40 - stki na karku udało mi się zachować linię nastolatki, uruchomiłam kanał na YouTube o zdrowym gotowaniu - bezglutenowo - bezmlecznie. Znajdziesz mnie również na blogu BeataRed.com i powiązanym z nim Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego. A jeżeli interesują Cię praktyczne porady o tym, jak budować swoją obecność w sieci zapraszam na mój kanał na You Tube z blogowymi tutorialami.

Dołącz do rozmowy

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zapisz się na newsletter i zgarnij praktyczny ebook o Instagramie

X

Nowość - KURS - Twój pierwszy produkt online - 39,99 PLN + VAT Odrzuć

Exit mobile version