copywriting

Jak napisać dobry tekst na bloga? Co radzą znani blogerzy?

jak napisać dobry tekst na bloga
jak napisać dobry tekst na bloga

W czym tkwi sekret popularnych blogerów?

W pracy w pocie czoła, w pisaniu dobrych tekstów, w ciągłym doskonaleniu się? Może i tak. Ale przede wszystkim w pisaniu jak najprościej, jak najprzystępniej, w pisaniu dla ludzi. Zresztą oddam tu głos, a właściwie polecę Wam wypowiedzi blogerów z „pewnym” stażem i publiką:

A jakie są ich rady? Powracają wciąż te same uniwersalne prawdy:
 

1. Pisać, pisać i jeszcze raz pisać.

Z czasem przyjdzie łatwość wysławiania się i tzw lekkie pióro.

2. Pisać nawet, gdy nie mamy weny.

Z pisaniem jest tak, jak ze zmywaniem naczyń. Nie mamy ochoty się za nie zabrać. W trakcie rozkręcamy się. A na koniec nawet mamy przyjemne uczucie spełnienia.
 

3. Każdy tekst (nawet ten najbardziej wymęczony, bo zabrakło weny) można odłożyć do lepszego dnia.

Czyli jak to mówią: przespać się z nim (ale bez kosmatych myśli). Może w międzyczasie wymyślimy powalający tytuł czy genialne wprowadzenie.
 

4. Gdy napiszemy tekst (choćby najgenialniejszy), dobrze odłożyć go na jedną noc (przed opublikowaniem).

Po to, by dojrzał.
 

5. Pisać prosto, jak najprościej.

A potem jeszcze to, co napiszemy przełożyć z polskiego na nasze. Tak, jakbyśmy opowiadali jakąś historię.
 

6. Pisać krótko, acz treściwie.

W internecie każdy się spieszy. Chyba nikt nie lubi tasiemcowych tekstów, które się … nie konczą. Dlatego przed opublikowaniem warto wyrzucić z tekstu to, co zbędne. A skomplikowane słowa zastąpić ich prostszymi odpowiednikami.
 

7. Skoncentrować się na jednej głównej myśli.

Nie ma sensu przeplątanie różnych tematów. Bo nikt się w tym nie połapie, a już najmniej Google.

Za to jak dobrze wyłożymy przewodnią myśl, to i czytelnik na dłużej zapamięta, i Google sprawnie włoży sobie do odpowiedniej szufladki (a potem może i szybciej wyskoczy w adekwatnych wynikach wyszukiwania). A wątki poboczne zostawmy sobie na kolejne wpisy. W końcu blog to taka never ending story…
 

8. Piszmy o tym, co nas interesuje. Wtedy, kiedy mamy coś do powiedzenia.

No i nie zapomnijcie zajrzeć do artykułów źródłowych, które na swój sposób starałam się tutaj streścić.


Pozdrawiam serdecznie

Beata

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook: TWOJA MARKA NA INSTAGRAMIE

VADEMECUM BLOGERA NA YOU TUBE

O AUTORZE

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb.

Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu.

Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności.

Jestem tu po to, by pomóc Ci lepiej pisać, skuteczniej docierać do czytelnika, wywołać większe zaangażowanie w social mediach. Czasami rozśmieszę lub zmotywuję.

Ale równolegle do Vademecum Blogera jestem autorem kilku niezależnych miejsc w sieci.

Ponieważ wiele osób pyta się mnie, jak mimo 4 ciąży i 40 - stki na karku udało mi się zachować linię nastolatki, uruchomiłam kanał na YouTube o zdrowym gotowaniu - bezglutenowo - bezmlecznie.

Znajdziesz mnie również na blogu BeataRed.com i powiązanym z nim Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego.

A jeżeli interesują Cię praktyczne porady o tym, jak budować swoją obecność w sieci zapraszam na mój kanał na You Tube z blogowymi tutorialami.

(2) Comments

  1. Jolu bardzo dobry post- dziękuję. U mnie chyba klapa z blogiem, bo ja piszę, ale ludzi to nie interesuje = widocznie nie umiem pisać postów i stylizacje słabe. pozdrawiam http://dziupla.blog.pl

  2. Z pkt. 4 jak najbardziej się zgadzam. Warto czasem przespać się z tekstem, a nóż w nocy przyjdzie lepszy pomysł 🙂
    Ale co do pkt. 6 bywa różnie.
    Dopiero jak zaczęłam pisać teksty długaśne, czyli na ponad 1 000 słów, coś się ruszyło.
    W sumie tematyka też tu nie jest bez winy, bo zwyczajnie opisuję swoje przygody na kamienicach przeznaczonych do remontu (jako projektant nim coś tam zaprojektuje, muszę najpierw obmierzyć 😉
    I powstają później takie mini opowiadania horrorystyczno-fantastyczno-kryminalno-komediowe 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na newsletter i zgarnij praktyczny ebook o Instagramie

X