Przejdź do treści

Dlaczego po francusku mówimy o kimś, kto jest przesadnie oszczędny, że oszczędza nawet na ogarkach świeczek?

  • 2 min read

https://beatared.com/dlaczego-po-francusku-mowimy-o-kims-kto-jest-przesadnie-oszczedny-ze-oszczedza-nawet-na-ogarkach-swieczek/

Dlaczego po francusku mówimy o kimś, kto jest przesadnie oszczędny, że oszczędza nawet na ogarkach świeczek? 

économiser des bouts de chandelles.

I tu od razu oczami wyobraźni nasuwa mi się  Louis de Funes, jako molierowski Skapiec.

économiser des bouts de chandelles – to o kimś, kto stara się uniknąć się najmniejszych wydatków.

Wyrażenie pochodzi z XVIII wieku. W owych czasach służba w domach burżuazji zbierała niedopalony łój (resztki, ograrki łoju) ze świeczek (który był wówczas towarem luksusowym).

Dlatego np Paryżu zyskał miano miasta świateł –

la ville lumière

bo dość wcześnie, żeby zapobiegać przestępczości wprowadzono w nim oświetlenie ulic, co było swego rodzaju luksusem i podniosło prestiż stolicy Francji.

Dlaczego Paryż jest nazywany miastem świateł, czyli la ville lumière? 

Podobnie sprawa ma się z wyrażeniem:

brûler la chandelle par les deux bouts, czyli spalać świeczkę przez 2 końce….

Nie dbać o siebie po francusku: brûler la chandelle par les deux bouts, czyli spalać świeczkę przez 2 końce….

Spalać świeczkę przez dwa końce, kiedy ktoś nadmiernie – beztrosko zużywa zasoby, którymi obdarował go los, np własne zdrowie, czyli rujnuje je zbyt intensywnym, nie mającym umiaru, nieogladającym się na ograniczenia własnego organizmu stylem życia.

I to wyrażenie w jakiś sposób nawiązuje / oddaje, czy jest świadectwem tego, jaką wartość w owych czasach dla osób biedniejszego pochodzenia miały zwyczajne, pospolite świeczki.

I te ogarki świeczek z odzysku, odzyskane przez służbę były następnie odsprzedawane tak zwanemu „cirier”, czyli rzemieślnikowi, który zajmował się wyrobem świeczek: odzyskiwał ogarki i przerabiał je na nowe świeczki.

Ale dla osoby dobrze urodzonej, a z racji owego dobrego urodzenia też szczodrze wyposażonej przez życie to było przejawem swego rodzaju małostkowości osób biedniejszego stanu.

Bogaci patrzyli na te praktykę (swojej własnej służbę) z pewnym takim klasowym poczuciem wyższości.Jako przejaw, czy dowód jej małostkowości i skąpstwa.

Bo bądź co bądź – sprzedaż owych resztek świeczek z odzysku, skrupulatnie odłożonych i zebranych przez służbę nie przynosiła zbyt dużo pieniędzy, góra kilka groszy.

Dlatego szlachta z pewnym takim poczuciem wyższości mogła po prostu machnąć na to ręką.

I dlatego dla porównania, kiedy ktoś bardzo oszczędnie, skrupulatnie wszystko odliczał, oszczędzał porównywano go, czy określano mianem osoby, która oszczędza nawet ogarki świeczek.

économiser des bouts de chandelles –  o kimś, kto stara się uniknąć się najmniejszych wydatków.

Wyrażenie początkowo było tylko stosowane przez osoby dobrze urodzone, ale z czasem przeszło do języka potocznego, już niezależnie od klasy społecznej.

A ja pozdrawiam serdecznie

Beata

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *