BLOGOWANIE

Co to jest slow blogging? Nie zapominaj o wdzięczności.

 

„You will never have more of what you want, until you become thankful for what you have”. Slow down.

Slow blogging

Po slow food nowy koncept na tej samej fali. Nie ilość, tylko jakość. Nie ilość słów, ale wartość treści.

Na czym polega slow blogging?

1. Szanujmy czas odbiorcy.

2. Dajmy mu to, co może mieć dla niego wartość.

Warto zastanowić się czego poszukuje czytelnik i co z naszego doświadczenia może mu się przydać. 

3. Piszmy dla ludzi, a nie pod wyszukiwarki.

4. Może to cyniczna prawda, ale ludzie zaglądając na nasze blogi, nie robią tego dla nas, ale dla siebie samych. Poszukują czegoś dla siebie (typu motywacja, rozrywka, porady, tutoriale). Czegoś, co będą mogli wykorzystać w swoim życiu.

Jak to fajnie powiedział Dale Carnegie (autor ciągel aktualnego choć napisanego na początku ubiegłego wieku bestselleru „Jak zdobyć przyjaciół?”):

„Jeżeli pisarz nie lubi ludzi, ci nie polubią tego, co pisze.”

Dlatego by treści, które tworzymy na blogu przemawiały, czy po prostu docierały do ludzi, warto na początek zastanowić się przez chwilkę:

Czy to o czym chcę napisać może się komuś przydać. Czy w czymkolwiek komukolwiek może to być pomocne. I właściwie dla kogo ja to piszę. Bo zwracając się do wszystkich na raz, tak na prawdę nie docieramy do nikogo. Czyli zainteresuj się drugim człowiekiem. To dla niego przecież piszesz.

5. Nie publikujmy byle czego.

Dajmy sobie czas …

By dana myśl, pomysł, projekt w pełni wykiełkowały. A czemu by nie przespać się (i to bez kosmatych myśli) z materiałem na kolejny wpis? Jeszcze raz, jeszcze dogłębiej przemyśleć sobie temat i wycisnąć go jak cytrynę.

6. Nie patrzmy na statystyki.

No może warto na nie patrzeć i analizować. Ale bez przesady. Bez chorobliwego uzależnienia.

Przede wszystkim warto robić to po to, by zrozumieć czego chcą czytelnicy. Co cieszy się u nich największym powodzeniem. Jakiego typu treści generują największony ruch na blogu.

Ale od samego zaglądania co 5 minut do statystyk, nie zrobi się większy ruch. Bo najważniejsze jest tu to budowanie wspólnoty.

Od liczby followersów  ważniejsza jest reakcja (i interakcja z nimi). Po co komu gogolowskie (nie googlowskie) martwe dusze? 

By w ogóle zaistniała interakcja z czytelnikami, najpierw trzeba włożyć sporo wysiłku, autentyzmu i uczciwości w to, co piszemy.

Według koncepcji slow bloggingu lepszy jest wolniejszy, ale solidniejszy wzrost.

Budowanie blogowej e-reputacji na solidnych podstawach (na skale)  i zdobywanie wiernej publiki.

No one is born as an expert. You must make a choice to work hard and develop your gifts to the fullest potential.

Czyli po prostu dajmy sobie czas. A przy okazji nie zapominajmy o wdzięczności za to, co już mamy, wobec osób, które wspierają nas każdego dnia. 

Najpiękniejsze słowo: wdzięczność.

Jakże często sama o niej zapominam. Chciałabym się bardziej na nią uczulić, bo …

Kto zapomina o wdzięczności przesypia swoje życie. 

Pozdrawiam serdecznie

Beata

 
https://www.facebook.com/vademecumblogerahttps://twitter.com/HARDASKAhttps://plus.google.com/113589991481358500540/postshttp://www.pinterest.com/hardaska/

 

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook: TWOJA MARKA NA INSTAGRAMIE

VADEMECUM BLOGERA NA YOU TUBE

[embedyt] https://www.youtube.com/embed?listType=playlist&list=UU7ROtBzUiopOgu8Buon-gRQ&layout=gallery[/embedyt]

O AUTORZE

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb.

Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu.

Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności.

Jestem tu po to, by pomóc Ci lepiej pisać, skuteczniej docierać do czytelnika, wywołać większe zaangażowanie w social mediach. Czasami rozśmieszę lub zmotywuję.

Ale równolegle do Vademecum Blogera jestem autorem kilku niezależnych miejsc w sieci.

Ponieważ wiele osób pyta się mnie, jak mimo 4 ciąży i 40 - stki na karku udało mi się zachować linię nastolatki, uruchomiłam kanał na YouTube o zdrowym gotowaniu - bezglutenowo - bezmlecznie.

Znajdziesz mnie również na blogu BeataRed.com i powiązanym z nim Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego.

A jeżeli interesują Cię praktyczne porady o tym, jak budować swoją obecność w sieci zapraszam na mój kanał na You Tube z blogowymi tutorialami.

(26) Comments

  1. Moje najpiękniejsze słowa w podobnym klimacie, i jak teraz jeszcze u Ciebie przeczytałam „wdzięczność” to zauważyła, że ono naprawdę pięknie brzmi! tak wdzięcznie 😉

  2. święta prawda 🙂

  3. No właśnie, niektórzy chwalą się ciągle codziennym dodawaniem wpisów oraz ogromną liczbą obserwatorów, tysiącami lajków itd. A tak naprawdę to część z tych obserwatorów, lajków może być zdobyta wskutek spamu lub wymianek. Ilu jest blogerów, którzy zostawiają spam, gdzie tylko się da, oferują jakieś nagrody za lajki, a później szczycą się tym, że są popularni. No jak mają nie być? 🙂 Ważna jest treść- jakość, a nie ilość postów i ilość obserwatorów, lajków, plusów. Co komu z popularności, jak tak naprawdę będzie to sztuczna popularność, budowana na siłę ? 🙂

    1. Bardzo ciekawy wpis i bardzo ciekawy komentarz Introwertyczki. W ten sam sposób do tego podchodzę 🙂

    2. Nie znoszę rywalizowania, najlepiej mi wychodzi praca kiedy właśnie robię coś w rytmie slow blogging (nawet nie wiedziałam do dzisiaj, że coś takiego istnieje…). Kiedy wchodzę na bloga pisanego z sercem, to czuję to i zawsze tam wracam, nawet kiedy czasu niewiele, a tyle ciekawego dookoła się dzieję 🙂

  4. Jaki cudowny tekst! Przypomniałaś mi o kilku rzeczach, które ostatnio gdzieś zagubiłam… 🙂

  5. Niecierpliwość jest bardzo częsta cechą, dlatego większość blogów tak szybko umiera. U mnie uczucie wdzięczności wywołuje falę miłości 🙂 Pozdrawiam

  6. Pięknie to ujęłaś. Wdzięczność jest dla mnie czymś naturalnym, w kółko za coś dziękuję.

  7. nie wiedziałam co kryje się pod pojęciem „slow blogging”. teraz już wiem, tak więc dziękuję 🙂
    o wdzięczności trzeba pamiętać, ale warto być czujnym – czasami inni robią coś dla nas tylko dlatego, że czegoś od nas oczekują…

  8. Mnie się wydaje, że tak naprawdę czytane są tylko blogi pisane z pasją i pomysłem, nie „produkty” robione, a raczej własnie „produkowane”. To zresztą nie tylko blogów dotyczy.

  9. Kolejny raz czegoś od Ciebie się dowiaduję ba nawet uczę… dziękuję 🙂

  10. Muza z kadru says:

    Ciekawy wpis. Zwłaszcza punkt piąty, bo warto postawić na jakość wpisów niż na ich ilość. 🙂

    _________
    http://muzazkadru.blogspot.com/

  11. Mądrość w każdym słowie.

  12. Kolejna porcja kapitalnej treści 🙂 Dziękuję i pozdrawiam!

  13. Byłoby świetnie, gdyby wszyscy stosowali się do koncepcji slow bloggingu, bardzo mi się ona podoba 😉 A wdzięczność to piękna rzecz i piękne słowo, choć niewątpliwie trudne, szczególnie dla obcokrajowców 🙂

  14. Fajny artykuł 😉 Bardzo mi się podoba co napisałaś, ale niestety bardzo często wdzięczność jest wykorzystywana, a jak jej nie odwzajemnisz to usuwają subskrypcję. Strasznie to przykre 🙂 Bardzo ważne jest to żeby się nie poddawać i robic to co się lubi 🙂

  15. No dobra o slow fashion, slow food, slow life słyszałam, ale o slow blogging pierwszy raz. Chyba ogólnie przeżywanie życia w tempie slow jest teraz tym, czego ludzie szukają.

  16. Ogólnie dobre porady dotyczące poprawy jakości treści na blogach:) Teraz mnóstwo osób wpada w pewne skrajności. Albo za punkt honoru stawiają sobie wpis codziennie, najpóźniej co drugi dzień i to odbija się na treściach. Inni wpadli z kolei w nadmierny slow blogging i wpisy pojawiają się od wielkiego dzwonu, obowiązkowo każdy zaczynający się od przeprosin za zbyt długi brak aktywności:)

  17. Wdzięczność to piękne słowo a u mnie na liście go zabrakło ;(

  18. masz rację 🙂 ja cały czas się uczę. popełniam mnóstwo błędów na swoim blogu. może z czasem w końcu nauczę się jak być dobrą blogerką 🙂
    „2. Dajmy mu to, co może mieć dla niego wartość. Warto zastanowić się czego poszukuje czytelnik i co z naszego doświadczenia może mu się przydać.” – święte słowa, nie wiem po co dziewczyny przepisują opisy producenta, składy kosmetyków lub opis opakowania skoro dodaje zdjęcia!… to widać na zdjęciu, albo wchodzę sama na stronę danego kosmetyku i czytam! dla mnie ważne jest czy np krem się dobrze wchłania, czy szampon nie plącze włosów itp.

  19. Śmiało mogę powiedzieć, że u Ciebie zawsze spędzam kilka nigdy nie zmarnowanych minut. Każdą po coś. Zawsze coś stąd wyniosę. Od porady po chwilę refleksji.
    Bardzo podoba mi się komentarz INTROWERTYCZKI 😉
    Pozdrawiam!
    [ Magdalena ]

  20. Podoba mi się ta koncepcja. Częstotliwość dodawania przeze mnie nowych wpisów sytuuje mnie wśród czołowych slow blogerek 😉

  21. Twoje słowa są cały czas aktualne i ważne.
    Dziękuję za wszystko co mogę przeczytać u Ciebie. Dajesz do myślenia 🙂

  22. Jakże aktualne i dziś…

  23. Świetny wpis, Beata! Dziękuję też za przypomnienie słowa wdzięczność.

  24. Szkoda że dopiero teraz Przeczytalam 🙂 ale dziękuję, bo dalaś mi do myślenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na newsletter i zgarnij praktyczny ebook o Instagramie

X