Jak stworzyć swój preset do Lightroom? Jak mieć ładnego Instagrama. Preset beżowy.

Jak stworzyć swój preset do Lightroom? Jak mieć ładnego Instagrama. Preset beżowy.

A ja przychodzę dzisiaj z pomysłem na bardzo sympatyczny preset (czyli taką nakładkę kolorystyczną na zdjęcia, bardzo popularną na Instagramie), który bardzo prosto możesz skonfigurować samodzielnie na swoim telefonie (w darmowej na telefon aplikacji LIGHTROOM), albo raczej skopiować = przeklepać ręcznie jego ustawienia (i zapisać jako gotowy PRESET). A od tego momentu jednym kliknięciem nakładać go na swoje kolejne zdjęcia. Co jest fajną metodą okiełznania od strony wizualnej i ujednolicenia swojego instagramowego profilu.

Jest to preset, który sama wykorzystuję na moim profilu BeataRed.

Być może stwierdzisz, że po nałożeniu na Twoje zdjęcia będzie wymagał on pewnych poprawek, czy lekkiego dopasowania. Ale ponieważ proponuję Ci skopiować go ręcznie, przyklepując ustawienia kolejnych parametrów, tym łatwiej będzie Ci docelowo wprowadzić w nim dalsze modyfikacje. Ponieważ przeklepując poniższe parametry siłą rzeczy wgryziesz się w ustawienia tego presetu.

Osobiście bardzo lubię ten preset, z jednej strony dość klimatyczny i fajnie uspójniający sąsiednie zdjęcia, a jednocześnie podkręcajacy ich kolorystykę (kolory czerwony), co chciałam pokazać Ci na poniższych przykładach:

W drugiej kolumnie zdjęcie zmodyfikowane tym presetem:

APLIKACJA LIGHTROOM

Żeby skorzystać z tego PRESET – u potrzebna Ci będzie aplikacja LIGHTROOM (darmowa w wersji na telefon).

Po zainstalowaniu, otwórz te aplikację, wybierz dowolne zdjęcie i wejdź do jego edycji. Następnie suwakami zacznij ustawiać kolejne parametry:

Zakładka Light:

Exposure +0,23
Contrast +42
Highlights -61
Shadows +42
Whites -19
Blacks +22

Zakładka Color

Temp 0
Tint +9
Vibrance +7
Saturation 0Teraz, pozostając w zakładce Color, kliknij u góry po lewej stronie w kółko oznaczone jako Mix (Color Mix). Tutaj będziemy edytować kolorystykę naszego presetu, edytując dla każdego z kolejnych kolorów 3 parametry Hue – odcień, Saturation – nasycenie, Luminance.

Kolor Czerwony Red

Hue 0
Saturation 0
Luminance +17

Kolor Pomarańczowy Orange

Hue 0
Saturation 0
Luminance +20

Kolor Żółty Yellow

Hue -100
Saturation 0
Luminance -50

Kolor Zielony Green

Hue -5
Saturation -82
Luminance 0

Kolor Jasnoniebieski

Hue 0
Saturation 0
Luminance 0

Kolor Ciemnoniebieski Blue

Hue 0
Saturation 0
Luminance 0

Kolor Fioletowy

Hue 0
Saturation 0
Luminance 0

Kolor Jasnoróżowy

Hue 0
Saturation 0
Luminance 0

Zakładka Effects

Vignette -12
Midpoint 50
Feather 50

Zakładka Detail

Sharpening 35
Radius 1,0
Masking 82

Teraz po przeklepaniu tych parametrów, widzisz jak powoli zmienia się Twoje zdjęcie. Ale oczywiście, żeby nie powtarzać tej pracy (tego przeklepywania i przesuwania suwakami) za każdym razem, kliknij w 3 kropeczki … znajdujące się w lewym górnym rogu Twojego zdjęcia:

tutaj wybierz opcję: Create Preset i zapisz właśnie przyklepansą kombinację jako nowy preset w swoim Lightroomie.

Wybierając dla niego odpowiednio: Preset Name i przydzielając do odpowiedniej grupy presetów (Preset Group). Co jest szczególnie przydatne, jeśli nabierzesz ochoty na opracowywanie własnych presetów i zaczniesz ich mieć większe ilości.

Teraz:

Jak nałożyć taki preset na kolejne zdjęcie:

W tym celu wejdź do zakładki Presets i tutaj odnajdziesz ten dopiero co przygotowany preset w zapisanych, wystarczy, że tylko na niego klikniesz, a kolejne zdjęcie odmieni swoją kolorystykę.

W ten sposób możesz edytować hurtowo zdjęcia na swojego bloga, czy Instagrama, uzyskując jednocześnie bardziej spójny wizualnie profil, czy oznaczając kolejne swoje zdjęcia wybranym przez Ciebie presetem – niczym Twoim własnym odciskiem wizualnym.

Udanej zabawy

Pozdrawiam serdecznie

Beata Redzimska

Najskuteczniejsza metoda organizacji czasu: Rób swoje, konsekwentnie, niewzruszenie, nawet jeśli nie widzisz natychmiastowych rezultatów.

Bo chcielibyśmy wierzyć, że istnieją jakieś sekretne, niezawodne metody, które pozwolą nam zrobić to, co mamy do zrobienia, posunąć się naprzód, przejść na kolejny etap rozwoju i docelowo osiągnąć sukces, czy osiągnąć szeroko pojęte spełnienie …

Tymczasem…

Moim zdaniem owszem istnieje jedna, niezawodna metoda, która polega na tym, żeby:

Robić swoje: konsekwentnie, niezachwianie, wbrew momentom zniechęcenia,

nawet wtedy, kiedy mamy wrażenie, że jakby wszystko sprzysięgłoby się przeciwko nam. Nawet wtedy, jeżeli wbrew naszym nieugiętym wysiłkom uparcie tkwimy w tym samym miejscu i nijak nie możemy posunąć się o krok do przodu.

Stagnacja na blogu, na Instagramie… Jakby wszystkie działania, które podejmujemy były na nic.

Tymczasem warto robić swoje. Warto trzymać się założonego celu i planu.

Może pozornie jest to taka robota głupiego, metoda sama w sobie niewdzięczna i co rusz wystawiająca nas na próbę. Zmagania z materią, która nie chce choćby drgnąć.

W odniesieniu do działań internetowych: jak często długo i mozolnie musimy tu robić swoje, w takim wysysającym wewnętrznie poczuciu, że wciąż NIC, zanim zobaczymy pierwsze efekty.

Coś takiego obserwujemy również np. ucząc się języka obcego: uczymy się, zakuwamy kolejne słówka i dalej wydaje nam się, że nie dzieje się nic. Tyle wysiłku, tyle zainwestowanego czasu i środków, a ja dalej nie potrafiłabym się dogadać z obcokrajowcem w jego języku.

Ale to dlatego, że życie nie postawiło nas w sytuacji wymuszającej skoncentrowanie i mobilizację tych wszystkich zasobów, które gdzieś tam tkwią w nas: zgromadzone, zmagazynowane w naszym mózgu i rozpoczęcie żonglowania nimi.

Tymczasem dopiero zanurzenie w danym języku, wydobywa z nas te niepodejrzewane, a jednak sumiennie i regularnie odkładane pokłady: słownictwa, gramatyki, czy przerobionych ćwiczeń. Po prostu: jest czas sadzenia i czas zbierania plonów.

Sama podobną zasadę zastosowałam, czy nałożyłam sobie i konsekwentnie staram się jej trzymać prowadząc szydełkowy kanał na youtubie: nagrywałam kolejne filmy mimo nawracających momentów zwątpienia (w sens i użyteczność tego całego przedsięwzięcia).

W rezultacie: było nie było, po roku systematycznej, mozolnej, a momentami wręcz niewdzięcznej pracy (bo przygotowanie każdego kolejnego tutorialu to dobrych kilka godzin: prób, nagrywania, edycji). Nawet jeżeli każdy kolejny film na moim kanale nie ma jakiejś fenomenalnej ilości odsłon, to jednak widzę, że po roku tworzenia kolejnych filmów na youtubie udało mi się zgromadzić tutaj, za co jestem ogromnie wdzięczna, ponad 2000 subskrybentów. Jednocześnie wyprodukowałam ponad 200 filmów. Nie zawsze są one najlepszej jakości. Ale to właśnie z ilością, czy w miarę tworzenia kolejnych materiałów pojawia się jakość

Jednocześnie, jako że jestem wieloletnią emigrantką i mieszkam we Francji prowadzę drugi kanał na youtubie o nazwie: BeataRed. Jest to kanał do nauki języka francuskiego, na który również serdecznie Was zapraszam. Tym bardziej, że tu również po długiej przerwie wróciłam do robienia swojego, czyli do nagrywania kolejnych materiałów do nauki języka francuskiego. A dalej zobaczę, co z tego wyjdzie…

Ale również ta zasada i metoda:

Rób swoje, nawet jeśli nie widzisz natychmiastowych rezultatów,

sprawdza mi się na Pintereście.

Bo równolegle do tworzenia tutoriali na bloga i na youtube, tworzę powiązane z nimi piny, które np pokazują moją rękodzielnicza twórczość na Pintereście.

Tutaj podobnie: po roku w miarę intensywnego działania na Pintereście widzę, że to właśnie piny, które dołożyłam tu ponad rok temu i o których w zasadzie zapomniałam, myślałam, że przepadły, po prostu czarna dziura.

A tymczasem one dopiero teraz, cały rok później, zaczynają powoli “wychodzić” z zapomnienia. “Wychodzić” w tym sensie, że coraz to nowe osoby przypinają je u siebie na swoich tablicach.

Kiedy (nie widząc natychmiastowych efektów) myślałam, że one już dawno przepadły na amen. Tymczasem po roku widzę, że włożona praca, to, co robiłam długo i mozolnie, dopiero teraz zaczyna procentować.
Pozornie niewdzięczna praca: rok wrzucania kolejnych pinów na Pinterest, kiedy wydawało mi się, że nikt tego nie ogląda, do nikogo to nie dociera, nikogo to nie interesuje.

A tymczasem rok później widzę, że jakby coś się przebudziło, że wreszcie Pinterest, który jest taką wyszukiwarką wizualnego kontentu zaczął podsuwać te moje piny sprzed roku nowym użytkownikom.

To oczywiście zmotywowało mnie do tego, żeby trzymać się tej zasady i dalej robić swoje, czyli dokładać kolejne piny. Nawet jeżeli póki co nie widzę natychmiastowych tego efektów, czy jakiegokolwiek zwrotu z tego działania. Niemniej (nauczona, czy podbudowana tym doświadczeniem) mam taką nadzieję, że za jakiś czas, któryś z tych nowo dodanych pinów chwyci i zacznie nabierać rozpędu.

Ale przede wszystkim konsekwentnie robiąc swoje, robiąc to, co sobie założyłam, trzymając się planu, czyli realizując kolejne tutoriale, dokładając kolejne wpisy na blogu (z objaśnieniami filmowych tutoriali i rozpiskami wzorów), widzę że efekty przychodzą po czasie. Bo jest czas sadzenia i jest czas zbierania plonów.

Ale przede wszystkim widzę, że robiąc swoje, idąc w ilość (tworzonych treści i materiałów), z czasem z tą ilością przychodzi jakość.

Czyli nagrywanie wideo, czy mówienie do kamery idzie mi coraz sprawniej, kolejne stylizacje fotograficzne są coraz bardziej przemyślane. Kiedy patrzę na moje starsze zdjęcia, czy stylizacje wokół mojej rękodzielniczej twórczości, widzę że jest PROGRES. Dzisiaj inaczej bym to rozłożyła, czy ogarnęła na planie. Kiedy na danym etapie wydawało mi się to szczytem moich możliwości i umiejętności. Dzisiaj patrzę na te swoje dawne próby i wysiłki z pewnym takim politowaniem i pobłażaniem. Bo cieszy PROGRES.

Zdaję sobie sprawę, że może i nieudolnie, ale usilnie próbując, robiąc swoje krok po kroku ten wymarzony PROGRES jakoś tak niezauważalnie, ale jakże konkretnie i namacalnie wreszcie przyszedł.

Nawet jeżeli na pewnym etapie, miałam poczucie, że jest to taka robota głupiego, bo nagrywam kolejne szydełkowe wzory, gadam sobie do kamery, dopieszczam kolejne piny, przygotowuję kolejne rękodzielnicze stylizacje i gdzieś to ginie w bezkresach sieci, ginie w przepaściach internetu.

Tymczasem właśnie dzięki temu, że przez dłuższy czas: niewzruszenie i z automatu robiłam swoje, pojawił się PROGRES. To, co robiłam tak konsekwentnie i długo, nie widząc natychmiastowych korzyści i rezultatów, dzisiaj robię coraz lepiej.
Internet, czy takie narzędzia jak Pinterest, czy You Tube dopiero po jakimś czasie zaczęły wyciągać tę moją radosną twórczość i pokazywać ją coraz to nowym użytkownikom.

Na przekór momentom zwątpienia i niewiary, efekty przyszły po czasie. A wynikają one właśnie z trzymania się tej podstawowej zasady:

Konsekwentnie rób swoje, nawet jeżeli nie widzisz natychmiastowych tego rezultatów.

Bo one przyjdą, przyjdą może dopiero po jakimś czasie, może nie tylko w postaci namacalnych rezultatów. Ale np zobaczysz, że to co robiłeś kiedyś dość nieudolnie, dzisiaj robisz coraz lepiej.

Zdaję sobie sprawę, że to, z czym dzisiaj wychodzę do ludzi na You Tube wciąż nie jest doskonałe (czy wręcz dalekie od doskonałości), ale już czuję się swobodniej przed kamerą, coraz lepiej ogarniam i swój wygląd i zwyczajowe ilości zająknięć i potknięć, które później muszę ciąć.

Jeżeli chodzi o moje rękodzielnicze umiejętności, tutaj również udało mi się posunąć naprzód, ta samą metodą: konsekwetnie robiąc swoje: opanowałam technikę wyplatania bransoletek przyjaźni i w pewnym stopniu technikę wyplatania makramy.

A więc to, że konsekwentnie robiłam swoje dopiero po jakimś czasie, ale jednak docelowo zaczęło przynosić plony.
Po prostu najpierw trzeba zasiać, żeby po jakimś czasie móc zebrać plony. Czego Wam serdecznie życzę i dziękuję.

Pozdrawiam serdecznie

Beata Redzimska

Porażka inspiruje zwycięzców. To jest ich największy sekret.

Porażka inspiruje zwycięzców. To jest ich największy sekret.

Robert Kiyosaki

W drodze do sukcesu trzeba doświadczyć czasem bólu, zawsze wysiłku i regularnie – rozczarowania. Sebastian Kotow 🌸🌸🌸

Czy zastanawialiście się ….

Ile lat ciężkiej pracy potrzeba, by odnieść sukces “z dnia na dzień”? 🌵🌵🌵

Spójrzmy na życiorysy znanych ludzi. Wszyscy długo pracowali na swój niby (dla niewtajemniczonych) błyskawiczny sukces….

A jeżeli zapracowali sobie na niego to dlatego, że….

Zwycięzcy mają w sobie ten ośli 🐐– momentami – upór, który każe im posuwać się naprzód. Mimo wszystko….

Im bardziej wiatr wieje im w oczy, tymbardziej oni idą w zaparte.

Jakbym mówiła o swoim blogowaniu….

Porażka w tym kontekście jest tylko kolejną próbą… Jedną z….

Porażka przeprowadza wstępną weryfikację marzenia, czy planu. Pozwala odsiać te, które nie są priorytetami.

Jeżeli idziesz dalej  – mimo wiatru w oczy – jesteś zwycięzcą.

Jeżeli tylko potrafisz wyciągnąć konstruktywne wnioski z przeżytej porażki. Jesteś o nią bogatszy i silniejszy.

Jak mówi stare przysłowie:

Kiedy upadniesz, nie podnoś się z pustymi rękoma.

Wtedy nawet nie szkoda tego upadku. Bo on staje się doświadczeniem.

To PARADOKSALNIE porażki zaprowadziły mnie najdalej we wszystkim, czego się podjęłam.

Jeżeli nie ustałam w wysiłkach. Jeżeli nie zarzuciłam danego celu po drodze. Porażki były takimi kamieniami milowymi. Bo ….

Porażki wymusiły niezbędne zmiany. Do których nie zmusi Cię żaden sukces. Tylko porażka…

Sukces tak mile głaszcze po głowie, że osiadasz na laurach.

Jeżeli porażka potrafi obudzić w Tobie zew walki – jesteś zwyciezcą.

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

Tu bardziej chodzi o drogę. Niż o to jedno, pojedyncze wdrapanie się na jakiś tam przejściowy szczyt…

Jeżeli, kiedy przeżujesz porażkę, wciąż czujesz w sobie zew walki, jeżeli wciąż zmierzasz w tym samym kierunku, ale robisz to inaczej, mądrzej, strategiczniej. Bo jesteś silniejszy o wszystko to, czego doświadczyłeś. Jesteś bogatszy o kolejne doświadczenie…. – nazywane – potocznie – porażką.

Tymczasem …

Porażka jest jedynie szansą, by zacząć jeszcze raz – inteligentniej.

Porażki zbudowały mnie na nowo, wyciągnęły na światło dzienne to, co we mnie najlepsze: charakter. Bo dopiero….

Trudne sytuacje budują silnych ludzi… 😘😗😙

“Niepowodzenie przywraca ludziom wszystkie cnoty, jakie pomyślność im odbiera.” Eugene Delacroix

Nie żałuję, że nie raz było trudno…

Owszem nie raz chciałam by było łatwiej. Ale czy to by byłoby lepsze dla mojego rozwoju?

Czy doszłabym tutaj, gdzie jestem dzisiaj, gdyby wszystko, czego pragnę zostało mi po prostu dane….. Osiadłabym gdzieś po drodze na laurach, na poboczu drogi, bo w pewnym momencie przestałoby mi się po prostu chcieć.

Dopiero, kiedy sobie coś wywalczysz – to ma TEN SMAK…, który dopiero nadaje sens temu, co robiłeś do tej pory.

O ile czujesz się silniejszy, za każdym razem, kiedy przechodzisz przez kolejny trudny etap, usłany niejedną porażką. A jednak ta nie zmogła w Tobie woli walki. Jesteś zwycięzcą. 

Nic tak nie hartuje. Nic tak nie wzmacnia…. Jeżeli tylko przebudzisz w sobie ZEW WALKI…. 😂

“Toniemy nie dlatego, że sie zanurzamy, lecz dlatego że pozostajemy pod wodą.” Paulo Coelho

Wyścigów nie wygrywają najszybsi, a walk najsilniejsi. Tylko ci, którzy najbardziej pragną zwycięstwa.

Walki z chorobą nie wygrywają ci, którzy mają najlepsze rokowania.

  • Tylko ci, którzy mają najlepszy powód, by dalej walczyć.
  • Ci, którzy mają jeszcze coś ważnego do zrobienia.
  • Ci, którzy potrzebują jeszcze czasu, by dokończyć to, co zaczęli.
  • To oni będą o ten czas najzacieklej walczyć.

To coś – nazywa się wolą walki – apetytem na życie. Porażka tylko go weryfikuje. Porażka napędza zwycięzców….

Owszem porażka potrafi stłumić pragnienie zwycięstwa. Zamykasz się w sobie, w swoim bólu, w swojej porażce…

Ale jeżeli jest to stan przejściowy: czas na zebranie sił, na zbudowanie świeżej motywacji, na ułożenie sobie tego jeszcze raz w głowie, tak po kolei, w odpowiedniej kolejności. Bo….

Jeżeli to, do czego zmierzasz jest dla Ciebie naprawdę ważne…

Jeżeli tylko potrafisz podnieść się, otrzepać kolana po to, by chcieć jeszcze mocniej – jesteś na dobrej drodze… Drodze, która wydobędzie z Ciebie to, co najlepsze.

Co z tego, że tym razem się nie udało?

“Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy.” Paulo Coelho

“Prawda zbyt łatwo wiedzie nas ku pewności, błąd jest często o wiele bardziej pouczający.” Hans Hellmut Kirst

“Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii.” André Malraux

Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się.

Aldous Huxley

Jednemu potrzeba więcej prób….  Po to, by docenić to, do czego jest zdolny.

Kolejna próba – kolejna porażka?

Co z tego, że nieudana, skoro wychodzisz z niej bogatszy o kolejne doświadczenie. Porażka – jeżeli tylko potrafisz cokolwiek z niej wyciągnąć, zaprowadzi Cię za każdym razem o kolejny krok dalej…..

Nawet po drodze usłanej porażkami. Kolejna porażka jest kolejnym krokiem do przodu.

Jeżeli tylko podnosisz się silniejszy o nią i o “doświadczenie”, które z niej wyciągnąłeś.

“Doświadczenie jest czymś, co dostajesz, kiedy nie dostajesz tego, czego chcesz.”

“Skrzydłami doświadczenia są porażki.” Andrzej Niewinny Dobrowolski

“Porażka dołuje, doświadczenie wzmacnia.” Kamila Kampa

Póki idziesz naprzód – jest nadzieja.

😍 Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Ja sobie na niego zapracowałam Estee Lauder 👠👠👠

“Najlepszych ludzi uformowało naprawianie własnych błędów.” William Szekspir

Bo sukces nie spada z nieba.

Trzeba zakasać rękawy, nieraz zetrzeć sobie łokcie, narobić sobie odcisków, wypocić to z siebie, przyprawić swoje mięśnie o zakwasy….

  • Nieraz będziesz mieć wątpliwości.
  • Nieraz zdarzy Ci się zwątpić…

Po bo, by wrócić na tę samą drogę i trwać na niej z jeszcze większym przekonaniem… Z jeszcze bardziej niezłomną siłą. Której tym razem nie zatrzymają doświadczone uprzednio przeszkody. Bo jesteś silniejszy o minione porażki (tfu, tfu – o nowe doświadczenie).

“Ludzie padają nie z powodu słabości, ale dlatego, że uważają się za silnych.” przysłowie hebrajskie

“Granice sukcesu wyznaczają własne porażki.” Kazimierz Chyła

Bo “Błądzi człowiek, póki dąży.” Johann Wolfgang von Goethe

Dlatego ….

Nie mów że nie możesz, od razu powiedz, że nie chcesz.

Od razu dotrzyj do sedna problemu, zamiast mamić sobie i innym oczy.

Bo to najbardziej rykoszetem uderza w Ciebie.

Im bardziej wmawiasz sobie, że czegoś nie możesz, tym bardziej obezwładniająco odczuwasz swoją wyimaginowaną niemoc. I rzeczywiście stajesz się coraz bardziej bezwolny. A wtedy wciąga Cię ta urojona – na własne życzenie – spirala niemocy. Bo…

“Czymże jest życie, jeśli nie ustawiczną możliwością popełniania błędów.” Jalu Kurek

“Człowiek rzadko myli się dwa razy – na ogół trzy lub więcej.” John Perry Barlow

“Jeśli nie jesteś gotowy, żeby popełnić błąd, nigdy nie zrobisz nic oryginalnego.” Ken Robinson

“Tak długo, jak jesteśmy ludźmi, będziemy się mylić.” Haruki Murakami

Nie ma, że zrobisz “coś”, że osiągniesz “coś” – nie popełniając żadnego błędu. Bo to właśnie w ich popełnianiu i w wyciąganiu z nich wniosów jest METODA.

Nie daj wmówić sobie, że innym wszystko przychodzi łatwiej i że im to tak dobrze…

Błogosławieni ci, którzy dochodzą do czegokolwiek, wkładając w to całe swoje serce i tyle samo wysiłku. Oni dopiero potrafią docenić “wartość” rzeczy naprawdę ważnych.

Rzeczy nieważne, ulotne i tak samo przewrotne nie przyprawiają ich o chwilowy zawrót głowy, nie sprowadzają na manowce złudnych komplementów – bez pokrycia.

Kiedy sensem życia staje się droga – i to droga sama w sobie, człowiek odnalazł właściwy jego sens. Idzie dalej po niej spokojniejszy.

Porażka, doświadczenie, praca – uczą zdrowego dystansu do tego, co nas spotyka. Uczą i uświadamiają to, że najważniejsza jest DROGA.

Całe życie jest drogą.

Co z tego, że nie raz poplątaną? Nierozłączną częścią tej drogi są porażki. Im więcej napotykasz ich po drodze, tym zaszłeś dalej – zbadałeś o tyle więcej różnych dróg.

Czasami właśnie tego potrzeba, by w pełni poczuć smak tej DROGI. By przestać się bać. Bo tak naprawdę….

Wszystko, czego pragniesz znajduje się po drugiej strony strachu.

Nawet jeżeli  …. Po drodze jeszcze dopada Cię ta choroba – “kiedyś”….

Kiedyś to choroba, która każe nam zabrać wszystkie nasze marzenia do grobu. Timothy Ferriss 👠👠👠 

Kto jej nigdy nie doświadczył?

“Gdybym mogła przeżyć od nowa swoje życie, popełniłabym te same błędy, ale dużo wcześniej.” Tallulah Bankhead

Bo o ile dobre rzeczy przychodzą do tych, którzy potrafią czekać. O tyle sprawdza się to tylko w przypadku tych, którzy nie czekają z założonymi rękoma. I nie boją się porażki. Bo …

“Człowiek, który nie robi błędów, zwykle nie robi niczego.” Edward John Phelps

“Czasami popełniamy tak dużo błędów, że zaczynamy domagać się za to orderów.”
Sebastian Post

Perfekcjonizm a perfekcja….

Perfekcjonizm jest takim nieproduktywnym stanem ducha, kiedy przestajesz posuwać się naprzód, bo wydaje Ci się, że PERFEKCJA powinna przyjść od razu…

Perfekcjonizm obezwładnia. Perfekcja? Zbliżasz się do niej dopiero, kiedy po latach szukania – uświadamiasz sobie, jak mało wiesz i zaczynasz rozumieć sens tego jakże niedocenianego: “Wiem, że nic nie wiem”.

PARADOKSALNIE to jest najwyższy stopień wtajemniczenia. Kiedy wreszcie masz w sobie dość pokory….

“Perfekcja jest tym, co nam zostaje po latach bezskutecznych poszukiwań.” Lidia Jasińska

Bo wszystko, co doskonałe dojrzewa powoli. Schopenhauer

Wszystkie wielkie osiągnięcia wymagają czasu. Maya Angelou

Potrzeba czasu, prób, błędów, porażek, błądzenia, by dojść do wielkich rzeczy.

Nie wyciągaj zbyt pochopnych wniosków, nie rób zbyt pochopnych bilansów…

Ciesz się tym, czego uczysz się po drodze.

Porażka – to, jak stawiasz jej czoło najlepiej pozwala Ci poznać się od środka – w skrytości swojego może i mocno zranionego serca…. Porażka jest TYLKO etapem.

“Bądź gotów przegrać bitwę, żeby wygrać wojnę.” H. Jackson Brown Jr.

Człowiek jest sumą swoich uczynków, a nie przekonań.

Możesz wierzyć w dobre rzeczy i ich nie realizować. Tyle że nic dobrego z tego nie będzie. Bo…

Nic samo się nie robi.👠👠👠

Możesz stać się ekspertem w dowolnej dziedzinie, jeżeli masz za sobą tysiące godzin praktyki. Malkolm Gladwell.⠀🏆🏆

Tymbardziej, że…

“Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga.” Winston Churchill

“Jeśli wydaje ci się, że wszystko idzie dobrze, to znaczy, że nie masz pojęcia, co się naprawdę dzieje.” prawo Murphy`ego

Czyż mogło by być bardziej budujące zakończenie tego zbioru cytatów o porażce….?????????????

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Zapisz się na newsletter i zgarnij praktyczny ebook o Instagramie

X

Nowość - KURS - Twój pierwszy produkt online - 39,99 PLN + VAT Odrzuć

Exit mobile version