10 szybkich porad: jak lepiej zoptymalizować stronę pod kątem SEO.

pozycjonowanie stron

pozycjonowanie stron

Pozycjonowanie stron, czyli cierpliwości, cierpliwości, jeszcze raz cierpliwości…

Pewien hodowca drzew w słonecznej Kalifornii miał długoletni zatarg z burmistrzem swojego miasta. Poszło o rzadki egzemplarz drzewa, które usunięto właśnie z polecenia pana burmistrza. A który wspomniany hodowca drzew przez długie miesiące, czy nawet lata codziennie doglądał, podlewał, pielęgnował.

I tego nie mógł darować swojemu burmistrzowi. Dlatego postanowił odegrać się na swój sposób….

Jako niepoprawny miłośnik drzew w sekrecie porozsiewał po wszystkich terenach zielonych należących do miasta – ziarna sekwoi. I wisienka na torcie kilka ziarenek sekwoi dorzucił na samym środku prywatnego ogródka pana burmistrza.

Tu należy się kilka słów wyjaśnienia: sekwoja jest takim specyficznym drzewem, które może trwać przez tysiąclecia. Które osiąga średnio 80 m wysokości i jakieś 10 m obwodu. A jego korzenie prężnie rozprzestrzeniają się w glebie, by móc utrzymać tak imponującą masę w pionie.

I tu nasz miłośnik drzew przez kolejne 3 lata cierpliwie czekał na owoce swojej zemsty.

Dopiero kiedy korzenie zasianych przez niego sekwoi mocno osadziły się w glebie, powiadomił o swoim uczynku zainteresowanych, poprzez media społecznościowe.

Jak to mówią Francuzi: Zemsta jest daniem, które je się na zimno. La vengeance est un plat qui se mange froid.

Ale ja wcale nie chcę odwoływać się tutaj, czy zachęcać Was do zemsty. Tylko ta historia tak bardzo skojarzyła mi się z SEO, czyli z optymalizacją i pozycjonowaniem strony.

Które częściej wymaga takiego wytrwałego sadzenia, a potem cierpliwego pielęgnowania tego, co zasadziliśmy. Po to by stworzyć optymalne warunki do tego, by nasza strona rozkwitła w sieci. Jak? Oto…

10 szybkich tipsów/porad: jak lepiej zoptymalizować stronę pod kątem SEO.

 

1. Uczyń swoją stronę bardziej przyjazną dla telefonów komórkowych.

Bo coraz więcej osób buszuje po sieci właśnie tak przy okazji, w chwili przerwy na swoim telefonie….

A ja jeszcze pamiętam takie czasy, kiedy mój telefon wysypywał się przy próbie otwarcia niektórych, zbyt długo ładujących się stron, nie przystosowanych do telefonów komórkowych, niekompatybilnych, nieposiadających wersji mobilnej strony.

Właśnie z tamtych czasów ze szczególną wdzięcznością wspominam wtyczkę WP TOUCH. Bo mój telefon (z tamtych czasów – taki prawdziwy mamut, czy dinozaur) nie wysypywał się na stronach z zainstalowaną wtyczkę WP TOUCH.

Do dzisiaj mam ją u siebie na blogu. I wciąż polecam. Szczególnie jeżeli Wasz szablon nie jest szczególnie przyjazny dla telefonów komórkowych. Ta wtyczka ratuje sytuację.
Kilka prostych kroków do jej odpowiedniej konfiguracji i gotowe…

 pozycjonowanie stron

Wtyczka WP TOUCH daje możliwość wyboru szablonu i jego dopasowanie/optymalizację pod kątem telefonów komórkowych. Tak wygląda moja strona Moda Na Bio w wersji mobilnej, na komórki… z poziomu wtyczki Wp Touch, gdzie mogę dokonywać pewnych ulepszeń….

 

2. Skróć czas ładowania się Twojej strony.

Możesz sprawdzić go np przy pomocy takiego narzędzia, jak Google Speed Insight.
Czasami jest to kwestia użytego na stronie szablonu. Ze zbyt wieloma naskakującymi na internautę gadżetami. Czasami jest to kwestia przeładowania strony nadmiarem samych niezbędnych wtyczek …

 pozycjonowanie stron

Wystarczy, że wrzucimy tu adres naszej strony i już po kilku chwilach, czeka nas chwila prawdy: wynik naszej strony plus analiza i sugestie tego, co ewentualnie moglibyśmy na niej poprawić.

Oj, skąd ja to znam. Jestem tego najlepszym przykładem … na odwyku. Niemniej, czasami chcąc zrobić dobrze swojej stronie, szkodzimy jej, bo grzeszymy łakomstwem… na kolejne, nowe, przeciążające ją bajery.

Do tego jeszcze dodajmy wymiary zdjęć. Te lepiej przewymiarować, po to by skrócić ich czas ładowania się na stronie.

A jak już jesteśmy przy zdjęciach…

3. Zoptymalizuj zdjęcia, które masz na blogu.

I przewymiaruj je. Bo wcale nie muszą być w takich gigantycznie niepotrzebnych rozmiarach, w jakich wychodzą z aparatu. Chyba każdy szanujący się program do edycji zdjęć ma opcję RESIZE (przewymiaruj), razem z opcją SHARPEN (wyostrz to, co Ci zostało, czy co Ci wyszło po przewymiarowaniu).

Bo zauważcie, że Google osobno podsuwa wyniki wyszukiwania dotyczące zdjęć. Też można starać się tu jakoś uplasować. Podobnie tekst, w którym znajdą się tematycznie powiązane zdjęcia zyskuje … z punktu widzenia algorytmów wyszukiwarek.

Ale skąd wyszukiwarka ma wiedzieć, że dane zdjęcie jest tematycznie dopasowane do tekstu? Skoro (JESZCZE) nie potrafi rozpoznawać obrazków. Ano… wszystko zależy od tego, co wpiszemy w opisie do danego zdjęcia. A jest tam specjalnie przewidziane na to miejsce w postaci rubryczki ALT TAB, czy Alternatywny Tekst.

pozycjonowanie stron

Nie zapomnij o uzupełnieniu rubryki Alternatywny Tekst w opisie do zdjęć. Bo w zależności od tego, co tam wpiszesz, tak dane zdjęcie widzi wszechmocny Google.

4. Używaj słów kluczowych.

Czyli po prostu: daj się znaleźć. Pisz o tym, czego szukają ludzie. I to wcale nie piszę tego: w sensie pisania pod publikę. Ale jeżeli piszesz tekst na konkretny temat, sprawdź o co w ramach danego tematu pytają ludzie. Od tego masz: GOOGLE PLANNER.

pozycjonowanie stron

Google Planner pozwala sprawdzić, jak internauci formułują dane zapytanie. Tutaj opierając się na tym, co wynika z Google Plannera: wyrażenie serwetki szydełkowe, czy wzory na szydełko są częściej wyszukiwane niż ta spontanicznie wpisana przeze mnie fraza: szydełkowa serwetka.

Jak formułują tu swoje zapytania (jakie słowa kluczowe, czy całe frazy). A potem wkręć to jakoś w tekst Twojego wpisu. Jeżeli Twój tekst rzeczywiście tego dotyczy. Wkręć to w strategicznych miejscach tekstu.

Np

  • W permalinku,
  • W tytule – choć z drugiej strony szkoda, by tytuł stracił na sile, bo chcesz na siłę wkręcić w niego konkretne, może wręcz drętwe słowo, czy wyrażenie kluczowe według Google Plannera.
  • W tagach, w opisach do zdjęć (czyli patrz punkt 3).
pozycjonowanie stron

Banalnie, dodałam wyrażenia znalezione w Google Plannerze (pasujące do treści wpisu) w ramach tagów do tego że postu.

5. Pozycjonowanie na długi ogon.

Obejdź konkurencję, wybierając frazy i słowa kluczowe, na które konkurencja jest po prostu mniejsza.

Bo nie zawsze uda Ci się dobrze/jakoś tam/w ogóle wypozycjonować na bardzo strategiczne słowo kluczowe. A to np że słowa typu: meble, fryzjer, kwiaty na pewno jest już dobrze obsadzone przez grube ryby z Twojej branży (dysponujące odpowiednim budżetem i środkami).

Za to możesz starać się jak najlepiej wypozycjonować na rzadsze, za to dłuższe, bardziej opisowe frazy. Czyli na tzw długi ogon.

Jak? Szukając takich zestawień słów, które są w miarę dobrze (tzn stosunkowo często) wyszukiwane. A gdzie nie ma aż takiej konkurencji.

A może już teraz powinieneś pomyśleć o tym, jak ludzie sformułowali by dane zapytanie, gdyby zamiast wystukiwać je na klawiaturze, mieli je podyktować wyszukiwarkom. Bo coraz bardziej będzie rosnąć udział wyszukiwań głosowych. Czyli będziemy dytkować wyszukiwarkom to, co mają dla nas znaleźć.

6. Nie przesadzaj z pozycjonowaniem.

Nic na siłę. Wszystko młotkiem. No może nie do końca.

Bo tekst powinien być przede wszystkim przyjazny dla ludzi. Bo to tylko oni (i to niestety tylko EWENTUALNIE) polecą go dalej …. innym ludziom.

Tu nie chodzi o to, żeby napchać tekst słowami kluczowymi, by nabrać roboty wyszukiwarek, po to by te częściej podsuwały je ludziom. Bo to tak nie zadziała. To już nie te czasy.

To nazywa się przeoptymalizowanie tzw keyword stuffing. A czytelnicy dostają od tego niestrawności i porzucają podsunięty im (i tu znowu EWENTUALNIE) przez wyszukiwarkę tekst. A to dobry test dla tej ostatniej, by więcej tego nie robić: nie podsuwać tego tekstu ludziom.

Tu po prostu, musimy cierpliwie, pracowicie i pieczołowicie podlewać tę naszą plantację, aż zakiełkuje.

7. Skorzystaj z wtyczki SEO by YOAST.

Mam, korzystam z niej od dawna i już nie wyobrażam sobie prowadzenia bloga bez niej.
Ta wtyczka nie tylko pomaga pozycjonować i przede wszystkim zoptymalizować pod kątem SEO każdy kolejny wpis … na bieżąco. Ale też bardziej długofalowo zoptymalizować w ten sposób i pod kątem SEO całego bloga.

pozycjonowanie stron

Wtyczka Seo by Yoast analizuje i sprawdza dla nas każdy kolejny wpis pod kątem np wybranej przez nas frazy kluczowej. Tutaj moją, wybraną przeze mnie frazą było: motywacja do odchudzania.

Bo Jeżeli podobnie, jak ja chcielibyście oprzeć swoją strategię pozycjonowania na Pintereście i liczycie na Pinterest jako narzędzie do lepszego wypozycjononowania Waszych wpisów i zdobywania tutaj kolejnych przepięć…

Choć przyznaję sama jeszcze co nieco kuleję tu z regularnością… Ta wtyczka pozwala zupełnie bezboleśnie, tzn bez większego wysiłku z naszej strony zweryfikować naszą stronę na Pintereście. Podobnie zupełnie bezpobelśnie pozwala przekształcić nasze piny w tzw Rich Pins. Pomaga dobrać zdjęcia, które z kolejnymi wpisami pójdą w świat w media społecznościowe.

8. Zdobywaj linki do bloga.

Nie linki śmieciowe z tzw farm linków. Ale linki z wartościowych źródeł. Jak? Oto jest pytanie. A odpowiedź:

  • Guest posting, czyli pisanie postów gościnnych, które z linkiem do Ciebie zostaną opublikowane na innych blogach.
  • Budowanie kontaktów w sieci, bo to prędzej czy później zaowocuje poleceniem przez tego, czy innego blogera, czyli de facto zdobyciem nowych linków prowadzących na naszego bloga.

9. Ostrożnie ze zmianą permalinków.

Bo czasami możemy zrobić sobie źle, chcąc zrobić sobie dobrze. np zmieniając permalink na lepszy, czyli na taki który zawiera więcej i lepsze, trafniejsze słowa kluczowe.

Kiedyś właśnie w ten sposób manipulując przy permalinku, czyli przy adresie, pod którym dany post już został opublikowany, istniał w sieci i całkiem dobrze się w niej pozycjonował. No, ale cóż, ja zobaczyłam w nim spory potencjał i zachciałam, by pozycjonował się tam jeszcze lepiej. Więc również zmieniłam jego permalink i w ten sposób zupełnie niechcący, za to długofalowo zepchnęłam go w czeluści internetu.

pozycjonowanie stron

Bo jeżeli już opublikowałeś post. Jeżeli już zdobył on sobie ileś tam polubień w mediac społecznościowych.

Jeżeli już gdzieś go sobie zaklasyfikowały wyszukiwarki, a teraz Ty poprawiasz coś przy permalinku (czyli przy linku prowadzącym na daną stronę — jej docelowy adres w sieci), tzn, że całą zabawę, czy całą pracę już raz włożoną w jego pozycjonowanie będziesz musiał zacząć zupełnie od nowa.

Bo zmieniając permalink, stworzyłeś nowe miejsce w sieci i zlikwidowałeś stare. A na starym miejscu został tylko złamany link. No i czy było warto się w to bawić?

10. Pisz dobre, genialne, pomocne treści.

No i buduj relacje. Bo to naturalnie pozwoli Ci zdobywać Ci linki prowadzące na Twojego bloga. Z polecenia innych ludzi. Szczerego, niewymuszonego, bo to, co piszesz jest tak dobre. Z życzliwości, bo ludzie znają Cię i korzystają z tego, co piszesz.

Powodzenia.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Zapisz się na Newsletter

  • Beatka, ja do tego SEO, to nie mam już sił i nerwów. Staram się robić swoje i nie zwracać na nie uwagi. Mam wtyczkę Yoasta, a co do genialnych treści, to jest chyba najtrudniejsze zadanie :).

    • Aniu, dokładnie, ja po prostu mam nadzieję, że systematyczna praca w końcu zaprocentuje. Niemniej tak jak piszesz, co do pisania genialnych treści jest to trudne. Tym bardziej, że wszystko tak szybko się zmienia, trzeba iść z czasem, a nawet wyprzedzać zmiany, po to by złapać swoją szansę. Pozdrawiam serdecznie Beata

      • Powiem Ci, że teraz w lipcu jak poświęcam systematycznie dużo czasu blogowaniu, to wreszcie widzę, że pomaluteńku coś zaczyna się zmieniać.

  • Jak zwykle post z ktorego kazde slowo jest dla mnie na wage zlota, dziekuje <3

    • Wow, dziękuję za miłe słowa. Tylko to wszystko trzeba przetestować u siebie w praktyce, by sprawdzić jak działa i czy działa. Bo u każdego to może działać inaczej. Dlatego każdy musi znaleźć swoją drogę. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Ja to nawet pod kątek SEO nigdy nie działałam 😉 Piszę post, dodaję go, a potem mi się przypomina, że hej, mogłaś pomyśleć… Ale, ale, pochwalę się! Wczoraj dodałam media, to już krok. Tylko właśnie mam zagwostkę, może mi pomożesz – czy instagram MUSI być podpięty pod osobiste konto na fb? Nie może być tylko pod blog, fanpage? 😉

    • Klaudia, oczywiście że Instagram może być podpięty pod konkretnego fanpaga. W tym celu musisz przełączyć go, dane konto na konto firmowe ( to nic nie kosztuje (, a wtedy masz możliwość połączenia Twojego konta na Instagramie z powiązanym np tematycznie fanpage. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Ja podobnie jak moje przedmówczynie, nie myślę o SEO, bo do tego tematu po prostu nie mam serca. Orka na ugorze dosłownie, całe szczęście, że nic mnie nie naciska, aby to zgłębiać 🙂 Zdaję sobię sprawę z wagi tematu i wiem, że osoby, które żyją z bloga albo też blog promuje ich biznes, z reguły dbają o swoje strony pod każdym względem, bo to są po prostu ich współczesne wizytówki.

  • Czy tylko ja nie potrafię korzystać z Google Plannera? Nie potrafię go nawet znaleźć. Moje okienko wygląda tak jak na zdjęciu. Przeszukałam wszystkie opcje, jakie znalazłam i nigdzie nie ma opcji narzędzi. https://uploads.disquscdn.com/images/132916071369961120fc0472c4fbeebb80f6bc5ab6f60810c11d668c3cbe20f0.png .

  • Mariusz

    Bardzo ciekawy wpis o optymalizacji, można jeszcze dodać kilka rzeczy, ale ogólnie jest ok.
    Polecam przeczytać jak optymalizowaliśmy sklep z branży fashion pod SEO: https://firstweb.pl/case-study-seo-sklepu-odzieza-damska-zoio-pl/