Jak oczyścić organizm, czyli mój wiosenny detoks.

Bo coraz silniej odczuwam w sobie zew wiosny. Chciałabym zrobić coś ze sobą: poprawić swoją formę, samopoczucie, cerę. Jednym słowem ogarnąć swój organizm po zimie. Kiedy nie zawsze traktowałam go, tak jak na to zasługuje.

No bo komu nie zdarzyło się choć raz …. przeholować? Sięgnąć po jedną samotną czekoladkę, a odpuścić bombonierce dopiero kiedy ukazało się samiusieńkie i golusieńkie dno? A o naderwanych, czy wręcz całkowicie zarwanych nocach nie wspomnę. Bo życie przecież jest takie krótkie. Nie starcza na wszystko czasu. Tylko po co jeszcze bardziej je sobie skracać, zarywając noce?

Przeżyć wiosenne przebudzenie  do zdrowia ….

Taka potrzeba dopadła mnie w tym tygodniu. Odgrzać te moje dobre postanowienia noworoczne. Porzucone tak dawno temu. Choć jak się dobrze zastanowić – wcale nie tak dawno. No bo kieeeeeeeeeeeedy to było? Raptem 2 i pół miesiąca temu.

Ale w międzyczasie…. Długie ponure zimowe dni tak skutecznie przytłaczają  i zniechęcają do robienia czegokolwiek pozaplanowego…

Ale wespół z wiosną budzi się w nas nowa ochota na życie. Na zrobienie sobie dobrze. Na poprawienie swojej formy. Na co więc czekać? Na kolejną zimę aż znowu opadną nam dobre chęci?

Nie, zacząć działać już teraz. Wykorzystać tę wiosenną energię i radość życia do zmiany siebie na lepsze. Na to natura dała nam wiosnę. Czerpmy z niej pełnymi garściami  i róbmy sobie dobrze.

A z tej okazji mam dla Was kilka praktycznych podpowiedzi: jak być w formie na wiosnę:

jak oczyścić organizm, oczyszczanie organizmu z toksyn, koktajle oczyszczające

GRUPA ZDROWIE NATURALNIE

A żeby jeszcze intensywniej i skuteczniej motywować się wzajemnie (bo w grupie siła)… Planuję przeprowadzić wyzwanie 10 kroków do zdrowia. Tym razem postanowiłam mocniej się w to zaangażować. Uruchomiłam grupę na FB ZDROWIE NATURALNIE. Ta grupa ma być dla nas i służyć wzajemnej motywacji… do robienia sobie dobrze. I to nie tylko na wiosnę.

A póki co w ramach grupy proponuję Wam wątki cykliczne:

  • W poniedziałek: Poniedziałkowe porady. Wasze porady, motywacja na ten tydzień: gdzie możecie podrzucać linki do Waszych, albo polecanych przez Was wpsiów dotyczących szerokopojętego zdrowia, dbania o siebie, o urodę, o motywację….
  • W środę: Co słychać u Ciebie? Czyli wrzucamy dowolne zdjęcie z naszego Instagrama.
  • W piątek: Co zrobiłem w tym tygodniu dla swojego zdrowia. I co mógłbym zrobić, by zrobić sobie dobrze w ten nadchodzący weekend. Podsumowanie, link do wpisu, notka z Insta, czy Facebooka…

Jeżeli chcecie żyć bliżej natury.

Jednocześnie odgrzewam blog MODA NA BIO. Znajdziecie na nim dużo podpowiedzi, praktycznych porad, przepisów i sprawdzonych porad naszych prababek. Które nie dość, że działają, pomagają. Ale też nie powodują skutków ubocznych. A jeszcze w ostatecznym rozrachunku, czy rozliczeniu finansowym, wypadają dużo taniej.

A teraz już testowane przeze mnie (nie tylko tej wiosny) porady. Które mi samej robią dobrze. Więc mam nadzieję, że zrobią dobrze również i Wam.

1. Zaczynam dzień od szklaneczki … wody z cytryną.

Bo to wspaniale rozbudza organizm na ten kolejny dzień. Prawdopodobnie pełen wyzwań, wytężonej pracy, ale i momentów radości. Jednym słowem codzienność. O tym dlaczego i jak to działa przeczytacie we wpisie Dlaczego zaczynam swój dzień od picia wody z cytryną.

2. Szklaneczka wody z rozpuszczoną w niej łyżeczką octu jabłkowego.

Na przebudzenie wątroby. Bo to jeden z ważniejszych i najmocniej obciążonych organów wydalania, czyli de facto organów oczyszczania naszego organizmu.

To sprawdzony sposób naszych prababek: 1 łyżeczka octu jabłkowego rozpuszczona w szklaneczce zwykłej czystej … wody przepędza zmęczenie, przegania mikroby, poprawia krążenie, pobudza trawienie i oczyszcza jelita. I wcale nie zakwasza nam organizmu. Wręcz przeciwnie działa alkalizująco, czyli odkwaszająco.

Można zafundować sobie taką 3 tygodniową kurację wodą z octem jabłkowym na wiosenne przebudzenie organizmu. Na dobry początek każdego kolejnego dnia. Bo taką szklaneczkę wody z octem jabłkowym wypijamy np na początek dnia, przed śniadaniem.

3. Więcej się ruszam.

Bo ruszając się, wypacam toksyny, ładuję głowę hormonami szczęścia, czyli endorfinami i w ten sposób ładuję wewnętrzne akumulatory.

jak oczyścić organizm, oczyszczanie organizmu z toksyn, koktajle oczyszczające

4. Nawadniam organizm od środka.

Bo na nic zda się najintensywniejszy detoks i wypacanie z siebie siódmych potów, jeżeli równolegle nie wypijamy wystarczającej ilości płynów. By wyprowadzić te zanieczyszczenia na zewnątrz. A że najlepszym płynem jest zwykła czysta … woda…

Tu logika jest nieubłagalna. Paskudztwo nie pójdzie sobie precz, nie wyjdzie ze środka nas na zewnątrz, jeżeli nie ma z czym.

Co z tego, że tak pracowicie eliminujemy w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Skoro nie dostarczamy organizmowi tego, z czym ma wyprowadzić to na zewnątrz. A tu nie ma jak woda popijana małymi łykami. Slow water.

5. Dbam o dobry sen.

Bo Francuzi mają tu taką fajną mądrość ludową:

A jeszcze lepiej odeśpij to. Szczególnie jeżeli zafundowałeś sobie kurację oczyszczającą organizm. Bo detoks …. wyczerpuje. Tzn detoks robi nam dobrze w perspektywie długofalowej. Ale też potrzeba nam na niego energii.

Jak zapewnić sobie dobry sen?

  • Nie przeciążać układu trawiennego przed snem. Sama wieczorem jem coś lekkiego: wypijam bananowe smoothie (to dobrze syci), jem ryż z przyprawami (marzy mi się dieta ryżowa). Ale np fajnym i pysznym pomysłem może być np zupa warzywna.
  • Jem na tyle wcześnie, by przetrawić to jeszcze przed snem.

Bo w czasie snu, organizm ma do odwalenia kawał brudnej roboty. My sobie smacznie śpimy, a wewnątrz nas praca wrze. Dobrze, by odbywała się w optymalnych warunkach.

jak oczyścić organizm, oczyszczanie organizmu z toksyn, koktajle oczyszczające

6. Rewitalizuję się i witaminizuję pijąc smoothie.

A gwoździem mojego marcowego programu i marcowych smoothie jest taratatam ….. SZPINAK.

Uwielbiam go w smoothie. Podkręca na bardziej zielony kolor smoothie. Ale np w przeciwieństwie do dużo bardziej wyrazistego w smaku celera (łodyżek i liści selera), łatwiej przemycić go w smoothie i podsunąć dzieciom. Mają wrażenie, że popijają słodziutki soczek. A de facto jedzą szpinak.

A szpinak to bomba dla zdrowia. Nie taka z opóźnionym zapłonem, ale za to ze sporą dawką: błonnika, żelaza, wapnia, postasu i witamin: A, B, C,E i polifenoli.

A tak przy okazji…. Czy wiecie, że współczesny 7 latek, przez raptem 7 lat swojego życia, zjadł już tyle cukru co jego dziadek przez całe swoje życie. Co robić? Zawiązać dziecku oczy tuż przed kasą supermarketu, gdzie stoją te wszystkie kuszące najmłodszych cukierki….

A może przestawić dzieci na bardziej zdrowe smoothie?

No bo i niestety spożycie cukru wzrosło tak diametralnie i tak katastrofalnie na przestrzeni ostatniego stulecia, że nasz organizm goni w piętkę. Stąd te wszystkie współczesne choróbska. No i ta epidemia raka.

Przepis na smoothie, którym rozkoszuję się w tym tygodniu:

  • 1 pomarańcza (to jeszcze wspomnienie zimy),
  • 1 jabłuszko,
  • garść liści szpinaku,
  • 2 banany,
  • dopełniamy mlekiem ryżowym.

Miksujemy i mamy wiosenną czy przedwiosenną bombę dla zdrowia.

jak oczyścić organizm, oczyszczanie organizmu z toksyn, koktajle oczyszczające

Robótkowo…

Puzzle. Teoretycznie ukończone i ułożone z powrotem do pudełka. Tyle że są małe luki. Bo pomocnicy tak pomagali, tak ekscytowali się układaniem puzzle, że po drodze pogubili kilka elementów. A wyglądało to tak.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Enregistrer

Zapisz się na Newsletter

  • Ewa

    Zarzuciłam robienie soków na zimę ale muszę wrócić to tego zwyczaju- najlepiej od dzisiaj 🙂 tylko jabłka teraz u nas takie niedobre, aż chemię czuć z daleka

  • Ja kiedyś piłam wodę z cytryną ale potem mój żołądek się zbuntował i zaczęłam miewać zgagi ;P Muszę do tego wrócić mimo to, potrzebuje więcej energii do życia 😀

  • Kusisz mnie tym smoothie, kusisz…

  • świetny post:) Picie wody z cytryna jest bardzo zdrowe. Polecam zielone koktajle na bazie szpinaku, spirulinę i zielony jęczmień, pozdrawiam!:)
    http://www.ladymademoiselle.pl/

  • Iol.

    Nie ,,raka”, a cukrzycy. Rozsiewasz mity medyczne, a to jest niezdrowe dla ludzi. Jako popularna blgerka powinnaś wziąć za to odpowiedzialność i albo:
    – doedukować się,
    albo:
    – przestać pisać o działaniu organizmu jeśli pochodzi to z innego bloga, nawet, jeśli po zastosowaniu porad czujesz się lepiej.

    Nie wszyscy są inteligentni. Potem ludzie karmią przedwcześnie małe dzieci takim szczawiem, wmuszają owsiankę i rozpoczynają różnicowanie diety dzieciaka za wcześnie, ,,bo tak pisało w internecie”.