Kto chce osiągnąć sukces w blogowaniu?

Nie muszisz być świetnym, by wystartować. sukces w blogowaniu

Nie muszisz być świetnym, by wystartować. sukces w blogowaniu

Tylko czy w tych kategoriach powinniśmy myśleć? Czy tu chodzi o przebicie się? Bo to nigdy nie jest ostateczne. W przebijaniu się nigdy nie można osiąść na laurach. Czy raczej chodzi tu o to, by cały czas rozwijać się i czerpać z tego przyjemność?

Recepta na sukces? Czegoś takiego nie ma. Tu każdy musi znaleźć swoją drogę. A ta, jak każda droga, która prowadzi do czegoś ważnego będzie długa i pokręcona. By ją przejść nie raz zdarzy się nam potknąć.

1. Po pierwsze potrzebny jest pomysł.

Na bloga, na siebie w tym całym blogowaniu. Dobry pomysł to nie wszystko. Sam pomysł nie wystarczy. Diabeł tkwi w szczegółach. Tu takim szczegółem jest jego realizacja: mozlonie, krok po kroku, post po poście. Bo jak myślicie: co lepiej zadziała: niesamowity pomysł i kiepska realizacja, czy przeciętny pomysł w niesamowitym wykonaniu?

2. Realizacja. Tu zaczynają się schody…

Jeżeli z wchodzenia po nich nie czerpiesz przyjemności, może lepiej poszukać sobie innej drogi (innych schodów).

Do tego zawsze niezależnie od poczynionych postępów znajdą się ludzie, którzy będą chcieli Cię zniechęcić. Jedni z dobrych, inni ze złych powodów. Z dobrych, bo się o Ciebie troszczą. Chcą oszczędzić Ci rozczarowań i nieprzyjemności. Ale nawet ludzie, którzy najlepiej Ci życzą, nie siedzą w Tobie w środku. Nie słyszą tego cichutkiego głosiku, którym przemawia do Ciebie Twoje serce i Twoja intuicja. Dlatego nikt lepiej od Ciebie nie wie, kim jesteś i dokąd tak naprawdę chcesz dojść…

Inni będą chcieli Cię zniechęcić ze złych powodów… Taki gatunek tak już ma. Czasami jest to wręcz miernikiem sukcesu, czy dowodem na to, że robisz postępy. Chociażby hejterzy? Ci przecież rzadko dobierają się do zupełnie anonimowych blogerów.

Rzadko możemy mieć pewność, a właściwie nigdy nie mamy pewności, że dany pomysł chwyci.  Z drugiej strony możemy mieć 100% pewność, że jeżeli nic nie będziemy robić, nic nie zadziała. Jak sprawdzić w praktyce pomysł (choćby najlepszy), jak nie w praniu. Zakasując rękawy i biorąc się do dzieła.

Dopiero kiedy stawiamy pierwszy krok przed sobą, pokazuje się nam dalszy odcinek drogi, a życie powoli dopisuje resztę.

„Nawet najdalszą podróż rozpoczyna pierwszy krok.” Laozi ( wg. tradycji żył VI w. p.n.e.)

 

„Nawet najdalszą podróż rozpoczyna pierwszy krok.” Laozi ( wg. tradycji żył VI w. p.n.e.)

3. Przeszkody, problemy, niepowodzenia, porażki…

Któż ich nie zna? Któż ich nie zaznaje? Im dłuższa droga, im bardziej odległy cel, tym ich więcej. To normalne, że stale napotykamy je na naszej drodze. Bo problem, przeszkoda, trudność, to czasami okazja w przebraniu. To ten motywacyjny kop, który wyzwala z nas niepodejrzewane siły. Wykrzesuje z nas jeszcze więcej…

Bo gdyby wszystko było takie proste. Gdyby każdy był w stanie to zrobić i robił to w doskonały sposób (łatwo, lekko, przyjemnie) to, kto w ogóle docenił by nasze wysiłki?

Błędy? Popełniamy je wszyscy. Nie ma ludzi nieomylnych. Tylko: jedni ludzie wyciągają z nich wnioski, posuwają się naprzód i przemieniają je w kroki wiodące do celu. A inni nie.

Jeszcze są tacy, którzy niczego nie robią z obawy przed popełnieniem błędu. Tak z pozoru jest bezpieczniej. Tylko ten, kto niczego nie robi, może i nie popełnia błędów, ale też do niczego nie dochodzi, nie ma z tego żadnej satysfakcji. Koniec końców wpada w błędne koło zniechęcenia, rozczarowania, beznadziejnej monotonii. W ostatecznym rozrachunku, czyż nie jest to największy błąd?

Bo tak jesteśmy zaprogramowaniu, że musimy się rozwijać. I to od dziecka.

A jeżeli mimo tego, że tak bardzo się staramy, próbujemy, wkładamy w to tyle wysiłku, a jednak się nie udaje… To albo to nie jest dla nas. Albo źle się do tego zabieramy.

Trzeba ugryźć to z zupełnie innej strony. I nagle okazuje się, że można. Przychodzi ktoś, robi to. Doprowadza do końca coś, co inni uważali za niewykonalne.  Jak to przekornie ujął Albert Einstein.

Wszyscy wiedzą, że czegoś się nie da zrobić i wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da i on właśnie to coś robi.

A może Ty też mógłbyś? Możesz wiele rzeczy. Możesz, bo jesteś silniejszy niż się sobie wydajesz. Bo kiedy podejmujemy wyzwanie, rozwijamy się…

Wszyscy wielcy mówcy byli najpierw złymi mówcami. Ralph Waldo Emerson

Bo wszystko jest trudne, zanim stanie się proste. Tylko, że nie wszystko jest dla wszystkich. Tak jest z blogowaniem. To „sport” dla jednych. Dla tych, którzy się w tym odnajdują,  rozwijają się, czerpią z tego przyjemność. A dla innych nie.

To powinno być punktem wyjścia. Tylko, żeby się tego dowiedzieć, po prostu trzeba spróbować. Bo najlepszym sposobem, by nauczyć się blogowania, jest zacząć blogować.

Powodzenia.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Enregistrer

Enregistrer

Beata Redzimska Vademecum Blogera
Beata Redzimska

Zapisz się na Newsletter

Tags from the story
More from BEATA REDZIMSKA

Dobra organizacja czasu w blogowaniu.

Blogowanie jest czasochłonne. Niedawno uświadomiłam sobie, że największym zaskoczeniem, dla osób, które...
Read More

9 komentarzy

  • Dobrze, że pojawia się coraz więcej publikacji uświadamiających, że nawet najlepszy pomysł na bloga nie gwarantuje sukcesu. Kryje się za tym o wiele więcej pracy niż można przypuszczać na pierwszy rzut oka.

    Rozmawialiśmy o tym ostatnio z Natalią Blond Hair Care. I czytelników wywiadu zdziwiły jej odpowiedzi: „(…) u mnie wszystko dzieje się samo. Nigdy nie inwestowałam w SEO czy reklamę. Nigdy nie zostawiłam komentarza „zapraszam na mojego bloga”, rzadko też linki do mojego bloga pojawiają się na innych stronach. Wpisy promuję tylko przez swój Facebook i Instagram, a bloga prowadzę na darmowej platformie Blogger, bo tak mi wygodnie. Wszystkim zajmuję się sama (…)”. Tutaj całość: http://blog.webepartners.pl/2016/08/25/blond-hair-care-blogerze-idz-glosem-serca/

    Czy wtedy (w 2011 r.) sytuacja w blogosferze była inna, mniej zagęszczona i jeszcze pewne treści niosły się organicznie?

  • Świetnie napisane, Beata. „Żeby się tego dowiedzieć, trzeba spróbować”- otóż to, więcej działania, mniej zastanawiania się co by było gdyby… 🙂 Btw, uwielbiam ten cytat Einsteina!

  • Blogowanie to ciężki kawałek chleba. Nie każdy się tutaj sprawdzi. Osobom, które tylko czytają blogi wydaje się, że to nic takiego. Coś tam napisać, wrzucić na stronę i gotowe. Jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Jednak jeśli ktoś chce spróbować powinien to zrobić. Tylko w ten sposób możemy przekonać się czy to jest dla nas 🙂

  • „Bo problem, przeszkoda, trudność, to czasami okazja w przebraniu. To ten motywacyjny kop, który wyzwala z nas niepodejrzewane siły” – dobrze to ujęłaś, też staram się patrzeć na problemy jak na wyzwanie.
    Z tego tekstu wynoszę dla siebie najważniejsze: trzeba po prostu działać i nie zważać na błędy po drodze.

  • Zdecydowanie się z tym zgadzam. Ludzie zbyt mocno koncentrują się na punkcie pierwszym, szukają pomysłu na siebie, na swojego bloga i na swój biznes. Komplikują ten proces i zamiast robić to co lubią i w czym są dobrzy, szukają kreatywnych rozwiązań i magicznych pomysłów. Pomysł to jedno, realizacja pomysłu to tak naprawdę główny problem. Łatwiej jest oczywiście mówić, że nadal szukamy pomysłu, niż przyznać się do tego, że boimy się zacząć.

    Tak naprawdę wiele pomysłów wychodzi w trakcie. Jeżeli nigdy nie blogowaliśmy, to skąd mamy wiedzieć, czy akurat dany pomysł będzie trafiony. Czasem wykonując jeden mały krok widzimy kolejne rozwiązania. Dopiero po przebyciu kilku kroków, poznaniu tego otoczenia, możemy planować i szukać pomysłów. Tego nie da się tak po prostu założyć i wiedzieć. Próbując nie tylko uczymy się na bazie doświadczeń, ale też mamy szansę sprawdzić, czy nasz pomysł podoba się nam samym.

    Jedno warto zapamiętać, bloga piszemy dla siebie. Koniec i kropka. Czytelnicy przychodzą i odchodzą, taka jest naturalna kolej rzeczy. Bloga piszemy dla siebie, bo to my, będziemy o nim myśleć każdego dnia, a często też i każdej nocy. Jeżeli zaczniemy sugerować się opinią innych, to daleko nie zajdziemy. Jak to ktoś mądry powiedział: „jeden lubi córkę, a drugi teściową”. Jedni czytelnicy będą chcieli więcej tematów związanych z naszą profesją, a inni będą chcieli poznać nasze codzienne życie. Nigdy nie dogodzimy wszystkim. A jeżeli pojawi się u nas na blogu jakiś artykuł sponsorowany, to już w oczach „wielu” będzie oznaczało, że się sprzedaliśmy. To bzdura i kłamstwo. Bloga piszemy dla siebie, bo tylko wtedy może być on wartościowy dla innych.

    Nigdy też nie powinniśmy pytać się o drogę do sukcesu w danej dziedzinie osób, które zupełnie się na tym nie znają. Nie możesz pytać swojego wujka Janka, czy fajnie piszesz, jeżeli wujek z blogami ma tyle do czynienia, co z wierszami Szymborskiej. Często popadamy w taki schemat, że zaczynamy zbierać opinię najbliższych w temacie, na którym oni się całkowicie nie znają. To trochę nie sprawiedliwe względem nich, ponieważ obarczamy ich odpowiedzialnością za coś, czego kompletnie nie czują. Bloguj dla siebie i staraj się z każdym wpisem być lepszy, to wystarczy. W tym temacie, jakiś czas temu napisałem wpis: Nie potrafię uszczęśliwić wszystkich – chyba jestem egoistą? I jeżeli o mnie chodzi, taki egoizm jest bardzo, bardzo pozytywny.

    Wiem również jak trudno jest dla wielu osób zmierzyć się z opinią bliskich. Wielu moich klientów, a jestem psychologiem, właśnie po „rozmowach” z bliskimi zrezygnowało ze swoich pomysłów i pasji. To pewien schemat, który pewnie sami oglądacie na co dzień. Napisałem też na ten temat artykuł: Prosta recepta, jak podciąć komuś skrzydła – który został fajnie przyjęty, właśnie z tego względu, że ludzie doskonale znają to uczucie. Doskonale wiedzą, jak boli, kiedy to najbliżsi odzierają nas z naszych marzeń.
    Tak więc do dzieła, nie czekajcie na olśniewające pomysły. Ciężka praca może Wam się zwrócić. No i przede wszystkim zaufajcie swojej intuicji.

  • Staram się i ja próbować. Pomysłów troszkę jest ale trzeba być konsekwentnym i nie zrażać się zbyt szybko. W końcu może uda się dotrzeć tak, gdzie właśnie Twojego spojrzenia i słów potrzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *