Wyzwanie fotograficzne: 10 kroków do zdrowia. Zdrowy styl życia na wiosnę

jak żyć zdrowiej

Zdrowy styl życia, jak żyć zdrowiej

Zdrowie, zdrowy styl życia podobnie jak szczęście i blogowanie, to nie stacja docelowa, tylko sposób podróżowania.

Jak w każdej podróży, która z założenia sporo trwa, różnie się dzieje. Potrzeba sporo motywacji, dobrej woli, czy wręcz samozaparcia, by nie zejść z obranego kursu.

Zdrowy styl życia a Instagram.

Dla mnie ostatnio motywacją  do tego, by żyć zdrowiej, stał się Instagram. Bo skoro obrałam sobie za motto: IN GREEN WE TRUST, częściej robię sobie zielone sałatki i zielone smoothie. Częściej wychodzę w plener z aparatem, by uchwycić kawałek zieleni. A to na pewno na plus dla zdrowia.

Ale pomyślałam sobie, że w grupie przecież łatwiej się zmotywować. Więc, jeżeli czujecie, że taki rodzaj motywacji na Was działa, przyłączcie się do mnie: na Instagramie, Facebooku, na blogu, czy na wszystkich razem. Serdecznie zapraszam.

Nie do końca wiem, co z tego wyjdzie. To okaże się w praniu. Ale jeżeli choć jedną osobę zmotywuje do tego, by żyć zdrowiej, to będzie ogromny plus.

„Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem.” Arystoteles

„W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa – nie przez swoją siłę, ale przez wytrwałość.” Budda

Zdrowy styl życia, jak żyć zdrowo

Wyzwanie: 10 kroków do zdrowia.

Stąd pomysł na wyzwanie: w 10-ciu krokach do zdrowia.

Możecie udokumentować to, co robicie fotką, wrzucić ją (czy je) na Instagrama, Facebooka, napisać coś na blogu (to fajny pomysł na kolejny post).

Tu chodzi o to, by zmotywować się do zrobienia czegokolwiek dla zdrowia. By przy okazji wsłuchać się w swój organizm.

By te tematy stały się po prostu pretekstem do działania. Choćby do niewielkiej odmiany. Przełamania starych nawyków, a wyrobienia w sobie nowych. Np nawyku przygotowywania od czasu do czasu kolorowych sałatek, czy biegania z aparatem w naturze. Te nawyki, gdy wejdą w krew, powtarzane regularnie, będą robić wiele dobrego. Sami nawet nie spostrzeżemy się kiedy.  Dla niektórych może to być pretekst, by w końcu zrobić coś dla siebie. Znaleźć czas dla siebie. Tylko dla siebie.

Dajmy sobie na to miesiąc: do 10 czerwca 2016 roku.  Będę wrzucać moje fotki na Insta pod hasztagiem #10krokowdozdrowia i #modanabio (co komu, łatwiej zapamiętać).

Jeżeli chcecie się przyłączyć serdecznie zapraszam. W grupie motywacja zawsze jest silniejsza. Nawet, jeżeli sami już chcielibyśmy sobie odpuścić, znajdą się inni, którzy w danej chwili pomogą nam jeszcze raz się zmotywować.

Przy okazji możecie otagować mnie na Instagramie @beatared.

Ale jeżeli nie jesteście na Instagramie, to żaden problem. Możecie wrzucać na facebooka, albo po prostu zrobić małe podsumowanie na blogu.

A jeżeli spodoba się Wam taka forma motywacji, możemy coś takiego powtarzać co miesiąc. Z coraz to innym zestawem tematów.

Wiem po sobie, że wzajemne motywowanie się (w grupie), pokazywanie tego, co robimy innym, daje takiego kopa do działania. Nawet wtedy, gdy już się nic nie chce.

Wszystko zaczyna się od pierwszego kroku, od pierwszego nieśmiałego nawyku. A potem już jest z górki. A przecież …

Tu tematy, które mam nadzieję zainspirują Was do zrobienia czegoś dobrego dla swojego zdrowia.

Zdrowy styl życia, jak żyć zdrowiej

1. Wiosna.

Tu chodziło mi o to, by zmobilizować Was do wyjścia w plener z aparatem. Albo przynajmniej, by otworzyć szeroko oczy, na to co nas otacza: obkwiecone drzewa, delikatny podmuch wiatru, wiosenny kapuśniaczek i zakochanych na ławeczkach. Przecież epidemia zakochiwania się właśnie przypada na wiosnę. Jak w tej piosence: „Kaziu zakochaj się”.

2. Spacer.

To dobry pretekst, by choć odrobinę się dotlenić. By przełączyć się do trybu offline. Jeżeli na codzień nie zawsze zwracamy na to uwagę, albo nie robimy tego zbyt świadomie: by nacieszyć się życiem. Ot, taki drobiazg. A przecież …

„Jest bardzo wielu ludzi, którzy tak dużo czasu spędzają pilnując swego zdrowia, że nie starcza im już czasu na cieszenie się życiem”. Josh Billings

Zdrowy styl życia, jak żyć zdrowo

3. Sałatka.

4. Smoothie.

Na dowitaminizowanie organizmu po energicznym spacerze (patrz punkt 2). Bo jeżeli nie weźmiemy się za siebie wiosną, to kiedy?  Co prawda jest jeszcze lato. Ale lato w perspektywie, to dla niektórych świetna motywacja, by popracować nad linią i nad formą (żeby ta wpasowała się w kostium kąpielowy).

5. Chcę być fit.

Na Instagramie funkcjonuje specjalny hasztag instafit. Tu oczywiście każdy ma swoje ogranicznenia. Każdy startuje z innego punktu. Nierówno nas natura obdarzyła. Ale to nie powód, by spuszczać uszy po sobie.

Tu chodziło mi przede wszystkim o to, by zacząć coś w tym kierunku robić. Cokolwiek. Chociażby wyjść w trampkach na dłuższy spacer. I przede wszystkim robić to z głową. Bo kiedy zaczynamy się ruszać, szczególnie po długim okresie przestoju, nie jest łatwo. Organizm stawia cholerny opór. Kiedy go pokonujemy, satysfakcja jest największa. Ale broń Boże, nie wolno forsować. Tylko wsłuchać się w swój organizm.

Bycie fit, to przesuwać swoje własne granice, powoli, mozolnie, krok po kroku i czerpać z tego satysfakcję.

6. Uśmiech.

Nawet jeżeli czujemy, że dzisiaj nie jest dzień, w którym jakoś szczególnie chcemy się do kogokolwiek uśmiechać. Nawet kiedy silimy się na uśmiech, ten wyzwala całą kaskadę pozytywnych reakcji w naszym organiźmie. No i mimowolnie poprawia nam humor. A do tego uśmiech wysłany w świat wraca jak bumerang. A jeszcze po drodze potrafi zdziałać cuda (otworzyć niejedne drzwi i niejedno serce). Nic tylko uśmiechać się … do siebie, do innych…

Uśmiech. Bo wszystko zaczyna się od uśmiechu: lepsze samopoczucie, lepsze relacje z otoczeniem, pozytywniejsze spojrzenie na świat. Do którego uśmiechamy się. Na początek chociażby na siłę. To nazywa się pogoda ducha.

„Wytrwałości, aby zmienić to, co zmienić można. Pogody ducha, aby pogodzić się z tym czego zmienić nie można. I mądrości aby odróżnić jedno od drugiego.” Marek Aureliusz

7. Ulubione miejsce.

Jeżeli przebywanie w nim sprawia Wam przyjemność. Jeżeli ładujecie sobie w nim wewnętrzne akumulatory. Jeżeli jeszcze, by do niego dotrzeć, trzeba zrobić sobie mały spacer…

8. Relaks.

Bo w naszym zagonionym świecie, od tego zagonienia, nasz organizm jest cały zakwaszony. Zakwaszenie organizmu to syndrom naszych czasów. Dlatego tak rozpaczliwie jest nam potrzebna odrobina czasu na to, by zrelaksować się, by pomyśleć o czymś przyjemnym, by złapać chwilę oddechu, rozejrzeć się dookoła i zachwycić się życiem.

9. Czas dla siebie.

To może być czas dla mojego zdrowia. Czas na pielęgnowanie, czy rozwijanie swojej pasji. Czas na przeczytanie czegoś … odprężającego bez poczucia winy, wyrzutów sumienia, że np gdzieś tam czeka sterta brudnych naczyń, odłożonych na później.

JAK ZYC ZDROWIEJ

10. Pasja.

Bo pasja nadaje sens ciężkiej pracy i podsyca apetyt na życie. Nic bardziej nie motywuje, nic bardziej nie dodaje witalności, zapału, niż to, kiedy czujemy, że nasze życie jest na prawdę warte przeżycia.

Dbajmy o pokarm nie tylko dla ciała, ale i dla ducha. Dokramiajmy swoją pasję. Doładujmy nią swoje wewnętrzne akumulatory.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

jak żyć zdrowiej

Enregistrer

Zapisz się na Newsletter

More from BEATA REDZIMSKA

Dlaczego warto pojechać do Paryża na święta?

Będzie trochę weekendowo (o planowaniu weekendowego skoku w bok z wybrankiem serca...
Read More

23 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *