Miłość nie wybiera. On i ona, kiedy dzieli ich spora różnica wieku.

miłość nie wybiera

To historia, która obecnie fascynuje Francuzów. Może bardziej niż cała historia, jej główny element: francuski minister ekonomii Emmanuel Macron.

Jego rosnące: pozycja, popularność i rozpoznawalność, a wraz z nimi: rosnące ambicje (jak niektórzy podejrzewają, może nawet ambicje prezydenckie).

Do tego nietypowa postać. Nietypowy życiorys. Nietypowa sytuacja osobista. Bo młody, raptem 38 letni pan minister, ma starszą o jakieś 20 lat żonę. W tę stronę to jeszcze mocniej szokuje.

Jak to się zaczęło? Mały Emmanuel był wzorowym uczniem (a może nawet więcej niż wzorowym: nieprzeciętnie uzdolnionym). Ona była jego panią od francuskiego. Połączyła ich namiętna pasja do literatury. On obiecał, że wróci i się z nią ożeni. Choćby nie wiem co. I słowa dotrzymał.

Nierozważni i romantyczni.

Kiedy dojrzała kobieta wiąże się z młodszym mężczyzną? Taka sytuacja jest bardzo krytycznie odbierana przez otoczenie. Co tu bawić się w eufemizmy typu nietypowy związek. Dzisiaj prasa pisze o tym … w rękawiczkach.

Przypuszczam, że swego czasu opinia społeczna była bardziej: bezlitosna, jednoznaczna i nieprzejednana: Zdzira. Uwiodła małoletniego.

Bo taka różnica wieku mimo wszystko jest lepiej postrzegana i przyjmowana w sytuacjach, kiedy to facet ma o te 20 lat więcej. Bo mężczyznom w ogóle więcej wolno, a seksualnie … to już nie ma co mówić. Do pewnego stopnia na taki związek istnieje pozwolenie społeczne. Szczególnie, gdy mężczyzna odniósł szeroko pojęty: sukces finansowy (kolejny eufemizm).

Miłość nie wybiera.

Zresztą takie historie: dużo starszy partner, młoda partnerka, dużo częściej przewijają się w filmach, czy literaturze. A w drugą stronę? W drugą stronę jest już ich dużo mniej. Dodatkowo są postrzegane jako coś bardziej zdrożnego.

Dlatego, gdy taka para pojawia się w naszym otoczeniu, dopada nas konsternacja. Nie wiemy, jak to nazwać. Dlatego nazywamy eufemizmem: nietypowy związek.

Choć łatwo się domyśleć, że młoda nauczycielka, która uwiodła nieletniego ucznia (cokolwiek przez to rozumiemy), musiała ściągnąć na siebie gromy.

Starsza, doświadczona kobieta i dużo młodszy, bardzo młody mężczyzna … Pierwsze skojarzenie: to ona wprowadzała go w życie. W podtekście w życie seksualne. Czy to w pewnym sensie nie ujmuje jego męskości?

No i druga rzecz, która dotyczy wszystkich par z dużą różnicą wieku (w tę czy tamtą stronę). Jak tu się dograć? Skoro każdy z partnerów jest na innym etapie życia. A to oznacza inne plany, ambicje. No i przede wszystkim różne tzn odległe wiekowo grono znajomych.

Jak to dograć i nie dać za wygraną?

Gdy taka miłość/związek trwa, mimo upływu lat. To oznacza, że miała solidne podstawy. Z czasem przychodzi akceptacja… Bo skoro są już razem tyle lat… To pewnie są razem z dobrych powodów. Bratnie dusze, które odnalazły się po drodze i są ze sobą mimo przeciwności.

W głębi ducha wszyscy uwielbiamy takie historie. Miłość, która trwa, mimo przeciwnych wiatrów i zawirowań losu.

Bo skoro na tę nietypową miłość nie pomogła separacja. Otoczenie w ten sposób starało się przywieźć do rozsądku nierozważnych kochanków. Odnalezli się po latach. Dzisiaj mimo upływu czasu wciąż są razem.

Dlaczego tak łakomie chłoniemy takie historie? Może to wynika z naszej podświadomej potrzeby bycia kochanym. Bo skoro ludzie są w stanie tyle przejść, tyle przezwyciężyć, to znaczy, że łączy ich prawdziwe uczucie.

Co wcale nie znaczy, że gdzieś tam nie pojawiają się wątpliwości. Bo już co niektóre plotkarskie gazety wabią niedwuznacznymi tytułami:

Ona walczy o ich związek.

Zrezygnowała ze swojej pracy, by na codzień być bliżej niego.

Czy to wystarczy? Na mężczyznę o takiej pozycji, czeka tyle pokus. A jeżeli w pewnym momencie zapragnie mieć potomka, którego ona z oczywistych względów, już nie będzie mogła mu dać?

Ze swej strony życzę im, jak najlepiej. Chciałabym wierzyć, że miłość potrafi wiele przezwyciężyć i trwa (mimo upływu czasu).

A jednak mam wątpliwości.

No i jeszcze zastanawiam się dlaczego Pan Bóg robi takie psikusy. Dlaczego stawia na swojej drodze dwie bratnie dusze, które dzieli … tyle lat?

To koniec tej historii. Czas dopisze resztę.

Pozdrawiam Was serdecznie, takim weekendowym, lżejszym gatunkowo, bardziej lajfstjlowym, czy wręcz plotkarskim postem. Mam nadzieję, że mi go wybaczycie. W końcu chyba każdy lubi poczytać takie historie. Każdy chciałby wierzyć, że miłość to coś, co trwa i niejedno potrafi zwyciężyć na swojej drodze.

 

Zapisz się na Newsletter

Tags from the story
More from BEATA REDZIMSKA

Jak w prosty sposób dodać Google Analytics na bloga na Bloggerze?

Dlaczego warto korzystać z Google Analytics? Dlaczego warto analizować statystyki? Analizowanie statystyk...
Read More
  • Kasia Makarska

    Oby przetrwała ich miłość. Jeśli to prawdziwe uczucie a nie chwilowa to się uda. 🙂
    I życzę im tego z całego serca. 🙂

  • Agnieszka

    Rozumiem gdy jest młodsza partnerka, a starszy mężczyzna. Ale takiej konfiguracji jak ta powyżej, to już nie toleruję. Mamusia z synusiem – fuuuuuuj!!!!!!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

  • Wiesz, z jednej strony ten związek na pewno budzi i ma prawo budzić duże kontrowersje, tym bardziej, że mężczyzna jest rozpoznawalny w kraju. Z drugiej zaś strony, każdy niech się zajmie swoim podwórkiem i pozwoli im być szczęśliwymi.

  • ZuZuHorse

    Ciekawa historia…

  • Życzę im jak najlepiej! Sama znam bardzo fajną parę, w której facet jest o 7 lat młodszy od kobiety 🙂 Ważne, że są szczęśliwi, a co będzie później, to będzie. Nawet jeśli się rozstaną – czy to nasza sprawa? Ludziom nie podoba się wszystko, co odstaje od tak zwanej normy. Wzrost, kraj pochodzenia. Ja mam jakieś szczęście do facetów niższych od siebie i też czasem zdarzało mi się słuchać dziwnych komentarzy. A serce, jak mówią, nie sługa 🙂

  • Renata Cegielska

    Nie mam nic przeciwko takim związkom:) Gdy dwoje ludzi się kocha to wiek nie ma znaczenia. Choć bywa w świecie tak, że ludzie różnie to postrzegają a przeważnie negatywnie to smutne. Każdy z nas jest dorosły i wie co robi 😉 Życzę im dużo szczęścia jeśli ich uczucie jest prawdziwe to razem przetrwają wzloty i upadki 🙂

  • Jarosław40

    >>Brigitte Macron, née Brigitte Trogneux le 13 avril 1953 à Amiens.<< Czy może mi pani podać matematyczną metodę którą się pani posługuje wykazując wiek pani Trogneux-Macron? różnica wynosi 25 (sic!) DWADZIEŚCIA PIĘĆ lat a nie jak pani raczy KŁAMAĆ 19. Pani "chemik" – skoro pani tak świetnie posługuje się matematyką to nie dziwię się że przyszło pani pracować w turystyce… a przy 25 latach związek trąci już gerontofilią a może nawet nerkofilią…

  • Jeżeli im jest razem dobrze, to reszcie świata nic do tego. Każdy ma prawo do miłości, a wiek… to tylko wiek.