Polarr, czyli najlepsze darmowe filtry do zdjęć.

darmowe programy graficzne Polarr

darmowe programy graficzne Polarr

Z filtrami do zdjęć to jest tak, że zanim ich nie spróbujesz, to nawet nie podejrzewasz, że …

kiedy je wypróbujesz, nie będziesz umiał się bez nich obejść.

Trochę zamotane, dlatego jeszcze raz to samo, ale inaczej. Prościej. Na przykładzie. Moim własnym.

Zanim trafiłam na POLARR absolutnie nie czułam potrzeby dopieszczania (i rozpieszczania) moich fotek filtrami.

Ale gdy tylko wypróbowałam polarrowskie filtry, a szczególnie jeden Triple Scan, zrozumiałam, że jestem uzależniona.

Od tygodni podkręcam w nim moje fotki kulinarne (i nie tylko). Właśnie za pomocą tego polarrowskiego filtru (tylko lekko korygując jego parametry).

Jakaż była moja rozpacz, gdy tydzień temu zorientowałam się, że POLARR zmienił się. I zmienił się również mój ukochany filtr Triple Scan.

Ale postaram się być obiektywna. POLARR rozwinął się i ulepszył. Ma więcej nowych filtrów, więcej opcji np porównywanie przed i po (a może to akurat było i wcześniej, tylko z tego nie korzystałam).

POLARR można wgrać sobie na komputer (za darmo). Można wykupić jego profesjonalną wersję z jeszcze większą liczbą filtrów i wisienka na torcie: możliwością tworzenia swoich własnych.

Niestety ja miałam swoje przyzwyczajenia korzystania z Polarru. Dopóki nie wyrobię sobie nowych, będę narzekać. Choć obiektywnie… nowa wersja Polarru jest lepsza.

Ale ja jestem jak człowiek, któremu wyremontowano i rozbudowano spożywczaka pod domem. Niby ma teraz lepiej, a jednak marudzi.

Goni w piętkę po całym sklepie w poszukiwaniu swojej ulubionej kiszonej, ręcznie ugniatanej nogami pani Krysi. I nie może już jej znaleźć. No dobra jak ręcznie, to nie nogami. Ale mniejsza o to. Rozumiecie o co mi chodzi.

Miałam swoje nawyki w Polarze. A teraz muszę wyrabiać sobie nowe. Niemniej od Polarru już jestem uzależniona.

Już nie wpuszczam fotek na mojego bloga kulinarnego MODA NA BIO bez polarrowskiego filtra. Po prostu lubię podkręcać i rozjaśniać je w Polarze.

Bo rzeczywiście różnica przed i po jest ogromna.

Ale dosyć gadania. Przejdźmy do rzeczy. Pokażę Wam jak Polarr wygląda od kuchni. Tej mojej. Bo wydaje mi się, że wygląda ona dużo bardziej smakowicie po przepuszczeniu przez Polarr.

No to jedziemy.

darmowe programy graficzne Polarr

Przed i Po.

Żeby narobić Wam apetytu na Polarr pokażę Wam przed i po. Niczego tu nie promuję, bo Polarr w podstawowej wersji jest darmowy. Sama też korzystam tylko z jego darmowej wersji.

Choć kusi mnie ta profesjonalna (kosztuje raptem 20 euro i po prostu ma więcej filtrów). Ale już oczami wyobraźni widzę grzmiący wzrok mojego męża:

Czy Ty już nie masz na co wydawać pieniędzy?

Dlatego jeżeli skusicie się na płatną wersję Polarru, proszę dajcie znać czy warto?

 

Jak korzystać z Polarru?

Możemy korzystać z niego bezpośrednio on line. W tym celu po prostu odpalamy go w swojej przeglądarce. W ten sposób: klikamy na Browsers i wybieramy Launch (czyli odpal program).

darmowe programy graficzne polarr

Gdy jesteśmy już w środku, po prostu pobieramy dowolne zdjęcie do obróbki. W tym celu korzystamy z opcji Import Photos. Zaznaczyłam ją Wam kwadratową ramką, razem z opcją Export. Ta opcja z kolei służy do zapisywania już obrobionych fotek.

Filtry.

Gdy już pobierzemy nasze zdjęcie do obróbki, możemy przepuszczać je przez dowolne filtry. Zaznaczyłam Wam ikonkę Filtry (na poniższym zdjęciu).

DARMOWE PROGRAMY GRAFICZNE POLARR

W Polarze filtry pogrupowane są w kilka kategorii. Zdradzę Wam sekret mojej fotografii kulinarnej. W końcu miała być moja kuchnia … od kuchni.

W nowym Polarze do moich fotek kulinarnych stosuję filtr Fuji Color (znajdziecie go w kategorii Film). Tylko dodatkowo reguluję w nim pewne parametry.

darmowe programy graficzne Polarr

Ale właściwie w Polarze wcale nie musimy korzystać z dostępnych tu filtrów. Tylko ręcznie podkręcać nasze zdjęcia, regulując np ich ekspozycję, nasycenie kolorów i podobne.

A jeżeli jakiś filtr w zasadzie się Wam spodoba, ale czujecie, że chcielibyście go dopracować, dalej ręcznie suwakami ustawiacie pewne parametry. Macie je po prawej stronie.

Sama właśnie w ten sposób korzystam z filtrów w Polarze. Jeżeli jakiś filtr wyda mi się zbyt przesadzony, albo zbyt prześwietlony, po prostu zmniejszam ten rażący mnie w nim parametr. Coś w tym stylu.

darmowe programy graficzne Polarr

Polarr ma tutaj np taką fajną opcję Dehaze (pozbycie się zmniejszonej przejrzystości – znalazłam to wyrażenie na jakiejś fachowej stronie).

Dodatkowa obróbka.

Dodatkowo w Polarze możemy przycinać nasze fotki np do kwadratu, przekręcać je w tę i we w tę stronę. Jak tutaj. Mamy tu siatkę z liniami trójpodziału.

darmowe programy graficzne Polarr

W Polarze możemy podkręcać najróżniejsze tematycznie zdjęcia. Mamy tu całą listę fajnych filtrów. Wystarczy popróbować i poszukać tu swojego szczęścia.

darmowe programy graficzne Polarr

Tu dla przykładu wyjściowe zdjęcie z widokiem z Paryża (nr 1) przepuściłam przez różne filtry:

2. Calming, 3. Warmth, 4. Cinematic, 5. Chill, 6. Vivere.

Myślę, że nie ma się co rozpisywć na temat tego programu. Jest bajecznie prosty i czyni cuda. Po prostu bajka.

Najlepiej zajrzyjcie i przekonajcie się o tym sami. Tymbardziej, że to nic nie kosztuje. A ja bez Polarru po prostu już nie potrafię się objeść.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

 

 

Zapisz się na Newsletter

More from BEATA REDZIMSKA

Dlaczego nie chcę zarabiać za wszelką cenę na blogu? Dlaczego wolę mieć mniej i żyć w zgodzie z samą sobą?

Bo są rzeczy, które mają dla mnie większą wartość niż pieniądze.  Dlaczego...
Read More

21 komentarzy

  • Ja przyznam, że jeśli chodzi o umiejętność robienia dobrych zdjęć to trochę kuleję. Nie mówiąc o obróbce. Chyba któregoś dnia siądę i hurtowo przeanalizuję wszystkie Twoje posty w tej tematyce, bo to coś nad czym warto popracować. Zwłaszcza, że zdjęcia to sama przyjemność 🙂

      • Beatko, Twój link jest dobry. Ja też mam problem z otwarciem tego programu. Niezależnie od tego czy posłuże się Twoim linkiem czy wpiszę w wyszukiwarce pollar ciągle wyskakuje mi smutny biały miś 🙁

          • Tak Beatko, mam opcje, ale nic z tego biały smutny miś pokazuje mi się na ekranie i nic. Nie mogę go pobrać na mój komp i nie mogę korzystać online:-( Szkoda bo taki program by mi się bardzo przydał.

  • Uwielbiam podkręcać, ulepszać, kombinować i bawić się filtrami. Ja uważam do tego aplikacji Fotor na Windowsa – również gorąco polecam. Masa filtrów, fajne opcje ulepszania. Jest co robić! Najgorsze, że człowiek potem zapisze z 10 różnych wersji zdjęcia i nie może wybrać tej jednej jedynej, bo każda jest inna i oryginalna na swój sposób! 😉 Z chęcią wypróbuję innego programu – a co tam, najwyżej będę mieć jeszcze większy problem, żeby wybrać to jedno zdjęcie 😉

  • To ja chętnie przetestuję 🙂 Na początku blogowania myślałam, że takie fotki z aparatu od razu nadają się na blog. A tu zonk. Po lekkim retuszu prezentują się o wiele lepiej. Tego programu nie znam, ale już wiem, że się z nim bliżej zapoznam 🙂 Od przybytku głowa nie boli 🙂

  • Bardzo fajny post. Uwielbiam robić zdjęcia, ale póki co nie ma odpowiednich „narzędzi” do robienia profesjonalnych zdjęć. Dlatego bez różnego rodzaju filtrów i obróbki zdjęć się nie obejdzie. Po przeczytaniu Twojego posta postanowiłem zapoznać się z tym programem. Jednak im dłużej siedzę w sferze blogowania tym zauważam, iż aby prowadzić naprawdę fajnego, profesjonalnego bloga potrzeba dużo, dużo czasu i cięzkiej pracy…
    Pozdrawiam.

  • Bardzo mnie wciągnęło poprawianie moich zdjęć i program jest super 🙂 Dziękuję za wspaniały artykuł.
    Niestety nie wiem dlaczego nie jestem w stanie zapisać gotowego „dzieła”. To znaczy zapisuje ale z rozszerzeniem „wszystkie pliki” i potem nijak nie potrafię tego cosia otworzyć co doprowadza mnie do szewskiej pasji. Proszę podpowiedzcie starszej pani jak pokonać system.
    Próbowałam exportu ale jest zablokowany czyli jak rozumiem działa tylko w wersji płatnej 🙁
    pozdrawiam Honorata

  • Rzadko używam filtrów aby nie przesadzić. W programach do obróbki zdjęć czy appkach poprawiam zazwyczaj kontrast, naświetlenie, nasycenie i poziomy czerni i bieli. I tyle. Ale może są opcje o których nie wiem, co mają większe możliwości i dadzą fajny wfekt. Jak siądę do komp. to przetestuję ten Polarr. Ale też raczej zostanę przy wersji darmowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *