Pomysł na profil na Instagramie.

INSTAGRAM TIPS kogo warto obserwować na instagramie

INSTAGRAM TIPS kogo warto obserwować na instagramie

Pamiętacie ten cykl: nauka fotografii z Instagramem. Wszystkie posty na ten temat znajdziecie TUTAJ. Trochę go zarzuciłam. Bo póki co sama szukam pomysłu na swój instagramowy profil. Co wcale nie jest takie proste.

Bo trzeba regularnie wrzucać coraz to nowe fotki. Za każdym razem inne. Ale w pewnym sensie podobne do siebie (wizualnie, kolorystycznie, klimatycznie, czy tematycznie). Tak, żeby razem tworzyły spójną wizualnie całość.

Długofalowo chodzi o to, by wymyślić swój rozpoznawalny styl. Zbudować swoją rozpoznawalną markę. Choć przejściowo i krótkofalowo, Instagram to wieczna huśtawka followersów.

Ja w ogóle to jestem zbyt uczynna. Gdy mnie ktoś polubi, to poczuwam się do tego samego. Tylko, że potem obserwuję 2 razy więcej osób niż mnie obserwuje. A to jeszcze bardziej przyciąga osoby, które zaczynają mnie obserwować na przynętę (i tylko do czasu, kiedy je polubię). Ale już się tym nie przejmuję.

W ogóle postanowiłam nie przejmować się statystykami. Tylko robić swoje. Czyli szukać pomysłu na swój Instagram. I nie spieszyć się. Nie dorzucać fotek na siłę, nawet gdy nic ciekawego nie mam do dodania.

Zależy mi na tym, by mój profil stawał się coraz bardziej spójny wizualnie. Dlatego ostanio do większości moich domowych fotek stosuję to samo białe tło (skądinąd 2 półki ze starej szafy od Ikei). Białe tło z założenia ma tu być elementem łączącym. Może jeszcze niezdarnie, ale cały czas testuję i mam nadzieję: rozwijam się.

No i bezustannie szukam inspiracji po Instagramie. Oto kilka z nich. Może i Wy znajdziecie tu coś dla siebie. Pomysł, inspirację, kierunek rozwoju. Dlatego przygotowałam dla Was kolejny wpis z cyklu:

Kogo warto obserwować na Instagramie.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

UWIELBIAM ten profil. Jak rozwiniecie go sobie na telefonie, to bije od niego taki spokój. Te niebiesko-zielone kolory, otwarta przestrzeń, niski horyzont (linia horyzontu umieszczona na dolnej linii trójpodziału). Zauważcie, że co jakiś czas wraca tu taki charakterystyczny akcent: dziewczyna w kapeluszu. Tu elementem łączącym jest ten kolor przewodni i tematyka: fotografie pejzażu.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

To pomysł na profil, który chciałabym u siebie skopiować. TAK. Przeplatają się tu 2 tematy: włoska architektura i kuchnia. Ale zauważcie, że przeplatają się z matematyczną precyzją.

Mamy tu taką fajną mieszankę. Najpierw zdjęcie „gastronomiczne” z filiżanką w roli głównej (obowiązkowo na białym tle). Po nim symstematycznie przychodzi jakiś element architektury Palermo. Przy czym zdjęcia z architekturą są utrzymane w charakterystycznej szaro-brązowej tonacji. Przeplatane w kratkę z białymi zdjęciami kulinarnymi.

Tu autorka wymyśliła sprytny, acz przemyślany zabieg. Wymaga to co prawda rozplanowania i zorganizowania. Ale efekt końcowy jest dobry.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

Tu podobnie zdjęcia pejzażowo-architektoniczne symetrycznie przeplatają się z fotkami czysto lajfstajlowymi (filiżanka kawy czy herbaty i jakieś dodatki). Elelmentem łączącym jest kolor. Wszystkie fotki są klimatyczne, nastrojowe, utrzymane w jednej  tonacji (popiel-biel-czerń).

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

Oryginalny pomysł na zdjęcie lajfstajlowe, a może wręcz, jak tutaj, na cały profil. Każde kolejne ujęcie przedstawia serię starannie rozłożonych przedmiotów, na jasnym tle. Niektóre tak starannie rozłożone, że widać, że to rozkładanie wymagało sporo czasu. Czemu to służy? Co ma wyrażać? Pomysł jak każdy inny. A w dobrym wykonaniu, dobrze się to prezentuje jako całość. No i jak widać po liczbie followersów, ma to swoich adeptów. Jest coś uroczego w takim porządkowaniu.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

Tu podobnie jak w poprzednim profilu, tylko, że tym razem starannie rozłożone modowe gadżety. Ze słodko różowym akcentem, który powraca co kilka zdjęć i jednocześnie przewija się w nazwie tego profilu: różowy dziennik PINK DIARY. Elementem łączącym jest białe tło i tematyka modowa.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

Tu elementem łączącym jest oczywiście tematyka kulinarna. Ale zauważcie te powracające co kadr – okrągłe formy. Tło co prawda zmienia się, raz jest białe, raz czarne. A na tym tle okrągłe talerze, ogrągłe połówki grejfruta ….

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

Tematyka kulinarna, ale nie tylko. ELementem łączącym jest KOLOR. Ten profil rozwinięty na telefonie wygląda bardzo spójnie. Sterylne, chłodne barwy, najczęściej jakiś talerze ze stylizacją kulinarną na białym tle. Ale także biały pejzaż, kawałek schodów, czy jakiś inny element na tym samym białym tle. Czysto, jednolicie, sterylnie. Chłodna biel, miejscami wpadająca w zimny niebieski odcień.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

Od razu rzuca się nam w oczy dominująca kolorystyka i … Kopenhaga. Odnajdujemy tu skandynawski chłód, niebo, morze, skrawki budynku, często niski horyzont. Całość spóna kolorystycznie i klimatycznie.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

Profil utrzymany w bieli i czerni. Black and white. Tylko od czasu do czasu na tle tej wczechobecnej bieli i czerni wyróżnia sie jakiś kolorowy element, np ten czerwony londyński autobus. Te fotki są arcydziełami same w sobie: przejmujące, poruszające, pomysłowe. Wyższa szkoła jazdy.

Ale warto podglądać najlepszych, nawet bez nadziei dorównania im … kiedykolwiek.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

Profil podróżniczy. Zachywcające piękno natury. Tej surowej, niedostępnej. Góry, lasy, rozległe przestrzenie. Warto chociażby oko nimi nasycić.

kogo warto obserwować na instagramie

kogo warto obserwować na instagramie

I znowu UWIELBIAM. Dla mnie każda fotka tutaj to dzieło sztuki. Dużo ulicznej fotografii z Paryża (street photography). Ujęcia nie do podrobienia: z jakąś akcją, uchwycona niepowtarzalna chwila, gra świateł. Zdarzają się też pejzaże.

Zestawione razem na jednym instagramowym profilu, może i nie tworzą razem spójnej wizualnie całości. Ale może to te nie  powinno być obsesją.

Nie każdą tematykę da się tak jednolicie sformatować. Wszystko zależy od pomysłu. A tu każda fotka jest jednym wielkim morzem inspiracji.

Pozdrawiam Was serdecznie

Beata

Enregistrer

Zapisz się na Newsletter

  • Iza

    Ja mam wątpliwości co do tych bardzo jednolitych profili. Widzę, że one się „sprzedają”, ale dla mnie one pięknie wyglądają tak prezentowane kwadrat w kwadrat. A ja tak Instagramu nie przeglądam. Polubię taki profil, bo to przyciąga uwagę, właśnie ta spójność. Ale zauważyłam, że jak 50 raz oglądam filiżankę kawy w odrobinę innej stylizacji, to zaczyna mnie to nudzić. Zbyt jednolity profil z czasem robi się dla mnie tak nudny, że przestaję obserwować. Pewnie trzeba odróżnić spójność od jednostajności. Jednak generalnie, ponieważ zaglądając na Instagram, oglądam przecież zdjęcia z różnych profili, jedno za drugim, to ta spójność jest mi obojętna. I tak jej wtedy nie czuję. Zdjęcie ma mnie poruszyć, zaintrygować, rozbawić (wywołać emocje) i zwyczajnie mi się spodobać. Wszystko inne jest wtedy mniej ważne. Tylko nie wiem jak to pogodzić z faktem, że profil na oko jednolity, bardziej przyciąga uwagę i skłania do zaobserwowania, a taki na oko chaotyczny – dużo mniej.

    • Na pewno sa monotonne, choc na prawde dobrzy tworcy nawet z tym białym tłem potrafia od czasu do czasu zaskoczyc, wrzucic cos nieoczekiwanego. Natomiast dla poczatkujacego instagramowicza wybor białego tła do swoich kompozycji jest po czesci bezpiecznym wyborem, bo taki profil siła rzeczy bedzie wygladał w miare spojnie, własnie z racji jednolitego koloru tła. Pozdrawiam serdecznie Iza – Beata

  • Dla mnie instagram to miejsce, w którym znajduję ciekawe fotki z życia. Uchwycone momenty, piękne miejsca. Detale. Często te zdjęcia się pięknie prezentują tylko na ekraniku telefonu, w powiększeniu już niekoniecznie. Ale mają tę zaletę, że są prawdziwe . A lajkujący/odlajkowujący jesli się ktoś ma czas w to bawić – niech się bawi 🙂

  • Oj, marzy mi się taki minimalistyczny, skandynawski styl, ale póki co na moim profilu panuje nieznośna pstrokacizna 😉 To mnie zniechęca, więc ostatnio miałam długą przerwę.
    Poza tym nie cierpię fotek, które cyka mój telefon, pomimo, że przeczytałam chyba wszystkie istniejące poradniki na ten temat – po prostu kiepski model i tyle. Z kolei wrzucanie zdjęć z aparatu, przez kompa, zajmuje o wiele więcej czasu, no i traci się spontan, czyli to, co na insta najważniejsze.
    Poleciłaś świetne profile – większość zaczęłam śledzić gwoli inspiracji 🙂 Dziękuję!

    • Reniu, a jak przerzucasz zdjecia z kompa na telefon, bo ja kiedys robiłam to kabelkiem, ale teraz przesyłam sobie na maila i maila otwieram na telefonie. A czy probowałas korzystac z aplikacji do obroki zdjec, bardzo fajnie działa Candy Camera, darmowa i ma urocze filtry. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Instagram to powinny być uchwycone momenty, chwile, nasze dzienne inspiracje. Przerażają mnie trochę te jednolite profile, które wydają się być takie nieprawdziwe…

    • To prawda z załozenia miało byc spontanicznie, ale jak w gre wchodzi wielu followersow to pewnie robi sie z tego dopracowana w najmniejszych szczegołach spontanicznosc. Pozdrawiam serdecznie Beata

      • Nie ma czegoś takiego jak dopracowana w najmniejszych szczegółach spontaniczność 😉 to tak jakby trochę się wyklucza i zabija ją. Spontaniczność nie ma czasu na dopracowywanie szczegółów jeśli tak jest staje się wyrafinowanym pomysłem stworzonym ze spontanicznej myśli, która działa systematycznie i spójnie. Wówczas to co widzimy jest tworem zaplanowanym interesującym acz „martwym”.

      • Nie ma czegoś takiego jak dopracowana w najmniejszych szczegółach spontaniczność 😉 to tak jakby trochę się wyklucza i zabija ją. Spontaniczność nie ma czasu na dopracowywanie szczegółów jeśli tak jest staje się wyrafinowanym pomysłem stworzonym ze spontanicznej myśli, która działa systematycznie i spójnie. Wówczas to co widzimy jest tworem zaplanowanym interesującym acz „martwym”…

  • No ja to mam z Instagramem problem i dylemat. Z jednej strony strasznie podobają mi się te jednolite i konsekwentne profile, sama też bym chciała taki stworzyć. Ale z drugiej strony byłoby to zaprzeczenie spontanicznego dzielenia się tym co mnie zauroczyło, albo co mi się udało itp. Nie gotuję po to, żeby robić zdjęcia, tylko na odwrót. Podobnie jest z bywaniem w różnych miejscach itp. No i nie wiem jak pogodzić te dwie sprzeczności.
    Poza tym mój telefon robi coraz gorsze zdjęcia i strasznie mnie to zniechęca :-/ A na razie wymienić go nie mogę.

    • ja też tak mam – ah, te dylematy! 🙂
      Na szczęście są programy do obróbek, które pomagają rozjaśniać i dodawać półcienie według potrzeb 🙂
      Powodzenia!

    • Mam wrazenie, ze na niektorych bardzo popularnych profilach to taka kontrolowana i dopracowana spontanicznosc. Białe tło w pewnym sensie jest bezpieczniejsze, moze dlatego tyle osob sie na nie kusi, bo w ten sposob duzo łatwiej uzyskac spojny wizualnie profil. Ja sama tez nie mam najlepszej komorki, ale zdjecia robie aparatem, wrzucam na maila i maila otwieram sobie na telefonie. A jezeli chcesz troszeczke poprawic fotki to sprobuj aplikacje Candy Camera (darmowa), a fajnie rozjasnia zdjecia. Pozdrawiam serdecznie Beata

      • Zdarza mi się robić zdjęcie normalnym aparatem i potem wrzucać na Insta. Efekt nieporównywalnie lepszy, od razu polubień jest dużo więcej. Tyle, że nie żyję z blogowania, więc nie zawsze mam czas na zorganizowane sesje, albo nie mam akurat aparatu przy sobie 😉

    • Dokładnie tak! Plan i żelazna konsekwencja zabijają spontaniczność, a w sumie to ona była korzeniem, na którym urósł cały Instagram:)

  • uwielbiam białe tła – taka moja słabość, dlatego staram się aby i mój profil ogarnęło jasne tło 🙂
    Nie lubię kiedy użytkownicy „zachęcają” na siłę do obserwowania,a potem ni z gruszki, ni z pietruszki znikają i nie interesują się nami już więcej… no ale cóż, widać, że statystyki są dla niektórych wyznacznikiem bycia „cool”.
    pozdrawiam serdecznie! 🙂

  • Marta

    Dzięki za prezentację, żadnego z tych profili nie znałam do tej pory, ale kilka z nich wpadło mi w oko.. 🙂 Ja też, tak jak komentujące powyżej – mam chyba jakiś problem z odbiorem tej spójności i jednolitości, czasem chyba jest trochę „przegadana” i monotonna, bo przecież bardziej pociąga nas to, co zaskakuje za każdym razem, niż to, co jest przewidywalne…

    • Te białe tła to chyba sa takie popularne na fali minimalizmu, no i na pewno dlatego, ze w ten sposob łatwiej uzyskac spojny wizualnie profil. To po prostu sprytne rozwiazanie, choc ma swoje wady. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Z jednej strony białe tło moze byc nudne, z drugiej strony jest bezpieczniejsze, bo taki profil chociazby z racji tła (niewazne co na nim) bedzie wydawał sie wizualnie bardziej spojny. Tak mi sie wydaje. Mi np bardzo podobaja sie rustykalne tła z desek, ale np czegos takiego nie mam w domu. A o swetrze nie pomyslalam. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Niektóre są naprawdę przepiękne. My rzekomo chcemy tworzyć spójny, potem nas coś wybija z rytmu i na nowo podejmujemy kolejne próby 😉

  • U mnie jest podobnie z obserwatorami. Ktoś mnie zaobserwuje, ja go też i potem tamten od obserwuje i zostaję z wieloma obserwowanymi osobami, a obserwujących o wiele mniej 😉

  • Każdy ma swój sposób na promowanie siebie jako marki. Te wszystkie wystylizowane fotki, chociaż mają wielu przeciwników, uważam za jedne z najpiękniejszych. Nie zmienia to jednak faktu, że chętnie zaglądam na profil na przykład Ani Kęski, która wrzuci i ładny ciuch, i pierogi ruskie z cebulą. 🙂

    Twój profil bardzo mi się podoba i, chociaż czytam Cię od paru miesięcy, nie wiem, dlaczego wcześniej na niego nie zajrzałam.

  • Instagram mial być z założenia albumem ze spontanicznymi zdjęciami z telefonu, ale stał się zbiorem albumów-dzieł sztuki (mówię o takich, jakie u zebrałaś). Nie pomyślałabym, że jest jakaś strategia/ plan w tych z pozoru spontanicznych zdjęciach, a jednak… Bardzo sprytnie to podsumowujesz tutaj:) Daje do myślenia! Chciałam kiedyś (i kusi mnie ciągle) by zdjęcia z instagrama przewijały się na moim blogu, zamiast odnośnika (znaczka) do profilu na Instagramie, jednak nie zrobię tego, właśnie dlatego, że moje zdjęcia nie są spójne… Nie chcę oszpecić sobie wyglądu bloga, nad ktorym i tak ciągle pracuję i sama ze sobą dochodzę o co mi chodzi:), a Instagram traktuję bardzo spontanicznie. Twój wpis dał mi do myślenia! Dlatego na pewno nie wrzucę przewijajacych się gdzieś z boku zdjęć instagramowych na blogu, o nie, jeszcze nie teraz…:)
    Swoją drogą, zastanawiałam się kiedyś jak wrzucać zdjęcia z komputera na instagram (takie zrobione aparatem, nie telefonem) – czy dobrze myślę, że rozwiązaniem jest webstagram?

  • Profil Emilie mnie OCZAROWAŁ. Ja mam mały problem z instagramem, aparat w telefonie jest beznadziejny, ale walczę dzielnie. Jako, że zaczęłam projekt 365 mam całkiem sporo fotek mojego Berlina i co jakiś czas wrzucam je również na instagram 🙂

  • Piękne te profile, muszę kilka polubić. Szczególnie te podróżnicze <3

  • napiecyku

    Może kiedyś w końcu skuszę się i dołączę do bloga instagrama 🙂 Bardzo inspirujące zestawienie 🙂 Pozdrawiam Beatka 🙂

  • Ja bardzo lubię jedzeniowe profile na instagramie 🙂 Jak widzę te wszystkie potrawy to od razu mam inspirację i sama chcę coś ugotować! Podoba mi się profil, na których są same śniadania dla dzieci – różne obrazeczki, które można wyczarować na talerzu za pomocą jedzenia 😉

  • Białe tło sprawdza się chyba najlepiej, u mnie kolorowa biżuteria na bieli 😉

  • Nie ma czegoś takiego jak dopracowana w najmniejszych szczegółach spontaniczność 😉 to tak jakby trochę się wyklucza i zabija ją. Spontaniczność nie ma czasu na dopracowywanie szczegółów jeśli tak jest staje się wyrafinowanym pomysłem stworzonym ze spontanicznej myśli, która działa systematycznie i spójnie. Wówczas to co widzimy jest tworem zaplanowanym interesującym acz „martwym”..

  • Ja uwielbiam takie profile oglądać, ale stanowczo to nie dla mnie. U mnie rządzą moje koty i przede wszystkim moje kreatywne planowanie 😉 Ale grunt to znaleźć swój temat i się go trzymać 🙂

  • Przymierzam się z założeniem konta na instagramie. Jak zwykle mi pomogłaś :). Wiem na co zwrócić uwagę, choć trzymanie się tej spójności trochę mnie przeraża. Chyba trochę zabija spontaniczność…