Jak jeść więcej warzyw i owoców? LINKOWE PARTY.

Jak jeść więcej warzyw i owoców?

Jak jeść więcej warzyw i owoców?

W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, podjęłam tylko jedno postanowienie noworoczne:

Żyć zdrowiej.

A w tym celu jeść więcej (jak najwięcej) warzyw i owoców.

Tylko jak wytrwać w tym postanowieniu? Przez cały rok. Kiedy 4 osoby na 10 porzuca swoje noworoczne postanowienia już przed początkiem lutego?

Dlatego stwierdziłam, że muszę więcej o tym pisać na blogu. Po to, byśmy wzajemnie się motywowali. No i może częściej wrzucać relacje z moich kulinarnych „wyczynów” na Insta. To też dobra motywacja, by jak najczęściej przygotować sobie jak najbardziej kolorowy talerz.

Bo te kolory (czyli warzywa i owoce), toć to samo zdrowie.

Ale zacznę od samego początku. Dla tych nieprzekonanych.

Jak jeść więcej warzyw i owoców?

Dlaczego warto regularnie jeść warzywa i owoce?

1. Bo to bomba dla zdrowia.

Dostarczają nam witamin i przeciwutleniaczy. No i przy okazji są wspaniałym źródłem błonnika. Dlatego niektóre warzywa tak skutecznie sycą głód. Morał: zamiast podjadać czekoladki (i nigdy nie mieć dość). Lepiej schrupać marchewkę.

Warzywa i owoce (w większości) wspaniale wspomagają wypróżnianie. To też na ich plus. Bo jak to mówi Szrek, który zauważcie często serwuje sobie warzywne menu, lepiej na zewnątrz niż do środka. A błonnik, który działa jak miotła, właśnie wymiata na zewnątrz to, co zbędne.

Poza tym, z reguły, warzywa i owoce są bogate w wodę. Co ma 2 zalety. Nawilża organizm od środka. Szybko wypełnia żołądek. Oczywiście na krótką chwilę. Ale często to wystarczy, by tak oszukać głód. Zamiast opychać się słodkościami. Bo zdrowiej podjadać marchewki, niż wciągnąć całe pudełko czekoladek, by jakoś dotrwać do obiadu.

2. Warzywa i owoce chronią nas przed chorobami.

Tu szczególnie przed rakiem i chorobami krążenia. To dzięki zawartych w nich przeciwutleniaczom.

3. Warzywa i owoce pomagają zachować równowagę kwasowo-zasadową organizmu.

Brzmi jak czarna magia. Ale pewnie słyszeliście, że nasze organizmy są zbytnio zakwaszone. To bolączka naszych czasów. Ten wieczny stres, pośpiech, nadmiar cukru i mięsa, no i niedomiar ruchu. To wszystko zakwasza nasz organizm. A warzywa i owoce troszeczkę równoważą ten stan i ratują nam zdrowie.  

Bo skutkiem nadmiernego zakwaszenia mogą być liczne dolegliwości.

Bo co się dzieje w naszym organiźmie? Kiedy wszystko w środku pływa w jednym wielkim kwasie?

Kwas podrażnia i wysusza nasze śluzówki. Te stoją na pierwszej linii obrony. Ale w takim stanie (osłabione, podrażnione, porowate, podziurawione) gorzej wypełniają swoją rolę. I cali jesteśmy tacy bardziej podatni na rozliczne infekcje.

Organizm jak może stara się temu zaradzić. Gdzie może tam pobiera wapń, by zrówoważyć nadmiar kwasów. Pobiera go z tych mniej strategicznych (dla przetrwania organizmu) organów. Stąd możemy mieć  łamiące się paznokcie, przesuszoną skórę, wypadające włosy, skłonność do próchnicy zębów.

4. Warzywa i owoce pomagają nam walczyć z nadwagą i cukrzycą.

A to dzięki zawartym w nich włóknom roślinnym czyli błonnikowi i cukrom o niskim indeksie glikemicznym.

Co to znaczy o niskim indeksie glikemicznym? To, że nie podnoszą gwałtownie poziomu cukru we krwi. Nie zmuszają więc spracowanej i tak trzustki do intensywnej produkcji insuliny. Nie wyczerpują tego bezcennego organu.

5. Warzywa i owoce są dobre dla naszych zębów i dziąseł.

Bo owoce i warzywa, jakkąkolwiek zieleniznę, z reguły staranniej (czyli wolniej) przeżuwamy. Inaczej się nie da. Bo nie da się połykać tego dużymi kawałkami jak przemielone białe pieczywo (tak na marginesie nie wnoszące niczego dobrego do naszego organizmu). A to że wolno przeżuwamy to, co jemy jest dobre:

dla naszej linii: nie idzie w biodra, bo kiedy jemy wolniej, sygnał, że jesteśmy najedzeni, przychodzi zanim zdążymy się nachapać jak ostatni … no nie wiem co … idiota?

dla trawienia: lepiej przemielone w buzi, mniejszy wysiłek dla żołądka, by to potem jakoś rozrobić,

dla zębów: w sumie to fajna porcja gimnastyki dla zębów, a przecież każdy musi się gimnastkować.

Jak jeść więcej warzyw i owoców?

Jak jeść więcej tych wspaniałych (nieprzechwalonych) warzyw i owoców?

1. Częściej robić sobie sałatki warzywne.

Dajcie upust Waszej wyobraźni … kulinarnej. Nie ma, że się nie uda. Bo nie może się nie udać.

Co ważniejsze wcale nie trzeba być żadnym talentem kulinarnym czy przesiadywać dzikie godziny w kuchni, by jakoś dograć smakowo i kolorystycznie różne warzywa w jedną całość.

To chyba największa zaleta sałatek. Można w nich dowolnie improwizować. A nawet nawrzucać do nich to, co nam się pod rękę nawinie. A i tak na koniec powinno dać się to zjeść … ze smakiem. To nazywa się RAW FOOD i wymiata na Pintereście.

Wyobraźcie sobie plasterki wędzonego łososia, kiwi, rukolę, pomidorki koktajlowe, plasterki cukinii. Aż się rozmarzyłam. To wszystko zmieszane razem, doprawione do smaku domowej roboty sosem winegret. Harmonia kolorów. Niebo w gębie. No i bomba dla zdrowia.

Jak jeść więcej warzyw i owoców?

2. Warzywa pokrojone w cieniutkie batoniki

marchewka, seler, ogórek …, dekoracyjne rozłożone na talerzu, ewentualnie zamaczane w jakimś smacznym sosie.

Niektóre, jak awokado można rozsmarowywać na kanapkach. Rozgniecione (chociażby widelcem) i doprawione do smaku. Kolorowy talerz kolorowych kanapek.

3. Smoothie.  

Co rano wyciągają mnie z łóżka. Nie wołami. Tylko perspektywą nieba w gębie. Kocham smoothie. Mój ulubieniec to banan, kiwi, mleko ryżowe. Wiem, powinnam jeszcze dorzucić do niego jakąś zieleninę, np natkę pietruszki czy szpinak. No cóż, NOBODY IS PERFECT. Niemniej

IN GREEN WE TRUST.

Tymbardziej, że takie pyszne smoothie potrafi przygotować każdy. Bo to nic trudnego. Zmiksować razem kilka owoców i warzyw, dodać swój ulubiony napój. Byle nie Coca Colę, tę zostawić sobie do czyszczenia starych monet albo wanny. Ale wodę, mleko ryżowe, czy migdałowe itp. Najlepiej trzymać się tu proporcji 60% owoców i 40% warzyw (takich zielonolistynych). Kilka smakowitych przepisów na smoothie znajdziecie TUTAJ.

4. Co jeść? Warzywa surowe czy gotowane?

Ostatnio zapanowała moda na surowiznę, czyli tzw RAW FOOD. No i jej życiodajne enzymy.

Problem w tym, że nie każdy organizm dobrze to trawi. Czasami potrzebny jest dłuższy okres adaptacji.

Dlaczego więc RAW FOOD jest takie modne?

Bo według naturoterapeutów, kiedy jemy żywe organizmy (to nie żaden kanibalizm, tylko samo zdrowie, bo tu chodzi o świeżą sałatkę, kiełki …), to one przekazują nam część swojej energii życiowej. Ale to dotyczy również żywności poddanej szybkiej i łagodnej obróbce termicznej w temperaturach poniżej 43 °C. Polecam wpis Jak żyć długo i zdrowo?

 

Jak jeść więcej warzyw i owoców?

Kilka praktycznych hacków, dla tych którzy nie trawią surowizny.

Ogórek. Nie obierajcie skórki z ogórka. Zawiera ona specjalny enzym, który ułatwia trawienie.

Skórka z pomidora czy papryki z kolei dla niektórych może okazać się zbyt trudna do strawienia.

Jak prosto zdjąć skórkę z pomidora? Zanurzamy go na kilka minut do wrzącej wody. Po wyjęciu i po zrobieniu na nim małego nacięcia, skórka będzie odchodzić sama.

Papryka, to bomba witaminowa. Niestety jej skórka nie należy do najlżej strawnych. Jak ją zdjąć? Można pracowicie zeskrobywać ją z wierzchu. Można zanurzyć paprykę w gorącej wodzie i zdejmować jej skórkę tak, jak tą z pomidora. Albo całą paprykę włożyć na kilka minut do rozgrzanego piekarnika i tak uczynić ją lżej strawną.

Banan: to cudowny okład, czy opatrunek dla naszego żołądka i jelit. Zmiażdżony widelcem i lekko zooksydowany (pociemniały) na powietrzu, wspaniale odżywia naszą florę bakteryjną. Tu przepis na pyszne bananowe śniadanie.

Cytryna: świetnie pobudza trawienie. Daje motywującego kopa naszej spracowanej wątrobie np po świątecznych przeholowaniach. Dobra na dobry początek dnia, ale nie tylko.  Wyciskamy cytrynę, zalewamy ją zimną lub ciepłą wodą, możemy posłodzić do smaku np syropem z agawy (ma bardzo niski indeks glikemiczny).

Ogórki kiszone. Toć to nasza święta tradycja i dobrze. Korzystajmy z niej. W ogórkach kiszonych zaszedł proces fermentacji mlekowej przeprowadzony przez bakterie mlekowe i to jest to.

Jak jeść więcej warzyw i owoców?

Suszone owoce. Nie podajdaj słodkości. Zamiast tego sięgnij po suszone owoce. To sympatyczny pomysł na pyszny i zdrowy podwieczorek dla naszych milusińskich i nie tylko. Migdały, orzeszki, suszone morele, daktyle, śliwki… Nie tylko sycą (no i przy okazji gonią na posiedzenie). Ale także dostarczają sporo witamin, minerałów, błonnika (dlatego gonią … na posiedzenie). Można je suszyć samemu.

Owoce można również jeść gotowane czy pieczone. Zawsze to solidna porcja błonnika. A w ten sposób owoce będą łatwiej strawne dla tych, którym ciężko trawić surowiznę.

No i na sam koniec …

Zioła aromatyczne. Drobno pocięte, takie jak bazylia, czy pietruszka, dodane do ciepłych dań, w ostatniej chwili, surowe i pachnące. Rozbudzają apetyt i wspomagają trawienie.

No i zostało mi jeszcze napisać o tego tygodniowej robótce (ot takie różności) i książce (czytam o Chopinie, książkę Jarosława Iwaszkiewicza). To w ramach Wspólnego Czytania i Dziergania z blogiem Maknety.

Jak jeść więcej warzyw i owoców?

Jeżeli macie ochotę przypiąć sobie ten post na Pinterescie, przygotowałam dla Was taką serię pinów:

HOW TO EAT MORE VEGETABLES Jak jeść więcej warzyw i owoców Warzywa i owoce pomagają nam walczyć z nadwagą i cukrzycą. A to dzięki zawartym w nich włóknom roślinnym czyli błonnikowi i cukrom o niskim indeksie glikemicznym. HOW TO EAT MORE VEGETABLES Jak jeść więcej warzyw i owoców HOW TO EAT MORE VEGETABLES Jak jeść więcej warzyw i owoców Cytryna: świetnie pobudza trawienie. Daje motywującego kopa naszej spracowanej wątrobie np po świątecznych przeholowaniach. Dobra na dobry początek dnia, ale nie tylko. HOW TO EAT MORE VEGETABLES Jak jeść więcej warzyw i owoców Warzywa i owoce pomagają zachować równowagę kwasowo-zasadową organizmu. HOW TO EAT MORE VEGETABLES Jak jeść więcej warzyw i owoców HOW TO EAT MORE VEGETABLES Jak jeść więcej warzyw i owoców  Warzywa pokrojone w cieniutkie batoniki  marchewka, seler, ogórek …, dekoracyjne rozłożone na talerzu, ewentualnie zamaczane w jakimś smacznym sosie.  Niektóre, jak awokado można rozsmarowywać na kanapkach. Rozgniecione (chociażby widelcem) i doprawione do smaku. Kolorowy talerz kolorowych kanapek.

Beata Redzimska Vademecum Blogera
Beata Redzimska

Zapisz się na Newsletter

More from BEATA REDZIMSKA

Pisz i uzbrój się w cierpliwość.

  Masz pomysł na wartościowego i unikalnego bloga. Z rozmachu napisałeś kilka...
Read More

24 komentarze

  • Zdecydowanie, czasami odczuwam, że za mało jadam warzyw i owoców. Mięso mnie „obciąża”.
    Ale jak owego czasu próbowałam przejść na wegetarianizm to niestety nie skończyło się to zbyt dobrze. Najlepsza jak zawsze jest równowaga 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • Jak jeść tego więcej? Wogóle nie widzę, żeby sobie coś takiego postanawiać. To takie trudne? Po prostu wziąć i jeść. Bardziej już widzę postanawianie w tym czego nie jeść i tu wiele z nas ma trudności. Jeść owoce to dla mnie nie problem. Co do warzyw to wolę jednak ciepłe – na obiad, bo czuję, że ciepło dostarcza mi energii. Zimne są smaczne. Jak zjem zimne to mi jej brak lub czuję jakbym wogóle nic nie zjadła i nadal jestem głodna. Beata Pawlikowska polecała jeść ciepłe właśnie dlatego a ja to sprawdziłam na sobie zanim te książki wydała.
    Bardzo ładne zdjęcie. Owoce są zawsze fotogeniczne.

  • Uwielbiam wszelkie sałatki owocowe, ale często niestety zastępuję ja czekoladą, którą też uwielbiam;-)
    Co jakiś czas wprowadzam w życie zasady zdrowego odżywiania, a potem wola mi słabnie…
    Chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że zdrowo, że pysznie;-)
    Chyba muszę popracować nad nawykami.
    Twój post oczywiście sprawił, że natychmist chcę się przerzucić na warzywno-owocowy styl życia. Może tym razem wytrwam dłużej. Dziękuję i pozdrawiam.

  • Owoce jeszcze jeszcze, ale warzywa już niekoniecznie, a na pewno nie surówki, które zapychają szybko, ale na krótko niestety. Tak było całkiem niedawno, jednak organizm człowieka jest mądry i potrafi upomnieć się o swoje, więc od jakiegoś czasu, na drugie śniadanie sałatka owocowa z jogurtem naturalnym i odrobiną ziaren, otrębów, czy najzwyklejszych płatków kukurydzianych lub smoothie z jogurtem naturalnym, do śniadania, II śniadania w pracy i kolacji – surówka, a na obiad pożywna zupa jarzynowa. Zalecane pięć porcji dziennie chyba mi z tego wychodzi, prawda?

  • Ja przyznaję, że ostatnio zaniedbałam się jeśli chodzi o warzywa i owoce i od razu widać skutek. Mnie, która nigdy nie choruje dopadła infekcja – odporność spadła i od razu choroba zaatakowała.

  • Jakie szczęście, że nigdy nie miałam problemu z owocami i warzywami, mogę jeść na kilogramy. Za to mój mąż czasami marudzi i muszę go zmuszać do zjedzenia surówki. 😀

  • Owoce pochłaniam często i gęsto. Gorzej mam z warzywami, choć na szczęście tylko niektórymi.Ale staram się powoli z każdym z nich zaprzyjaźniać, bo wiem jakie to dla mojego organizmu ważne. Muszę koniecznie uzbroić się w odpowiedni sprzęt i poranek zaczynać z pysznym i zdrowym smoothie. Na pewno wyjdzie mi to na zdrowie 😉

  • Bardzo pilnuję tego, żeby moja rodzina codziennie jadła porcje warzyw i owoców. Wszyscy je uwielbiamy, tylko zimą czasem o nich zapominamy. Latem przychodzą jakoś naturalniej, np. siedząc czy bawiąc się w ogrodzie dzieciaki same dopominają się czegoś świeżego do schrupania.

  • Ostatnio jest głośno o najgęstszych odżywczo (najzdrowszych ) warzywach, na czele listy są wszystkie zielone sałaty, szpinak, por, pędy cebuli, kapusta, brukselka, a potem papryka, marchewka, brokuł itd 🙂 Kiedy nie mam w lodówce nic zielonego, wydaje mi się, że nic nie mam 🙂 Niestety jestem uzależniona od słodkich wypieków i nie wiedzieć czemu, nawet mnie to cieszy 😉 Pozdrawiam Beatka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *