Jak mieć ładnego bloga? Wygraj metamorfozę bloga – minimalistyczny szablon na Bloggera

Jak mieć ładnego bloga ? Wygraj metamorfozę bloga.

 

Jak mieć ładnego bloga ? Wygraj metamorfozę bloga.

Mam dzisiaj zaszczyt gościć na blogu Agatę – blogerkę, autorkę bloga Blokotek, twórczynię prześlicznych szablonów na Bloggera. Porozmawiam z Agatą na temat: jak zrobić sobie ładnego bloga. Bo każdy może go mieć i to wcale nie dużym kosztem. A jako bonus będziecie mieli możliwość wygrania szablonu na Bloggera autorstwa Agaty. Zaś jako nagrodę pocieszenia 5 serwetek szydełkowych mojego wyrobu (jako dodatkowy gadżet do fotek np kulinarnych na bloga).

Agata, piszesz bloga ze wskazówkami i tutorialami dla blogerów, powiedz proszę jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem i czy od początku wiedziałaś, o czym chcesz pisać, czy może tematyka « docierała  się » po drodze.
Z jednej strony od zawsze wiedziałam, że chcę publikować posty na temat spraw blogowych, jednak na samym początku mojej przygody z internetem nie miałam pojęcia, gdzie te posty miałabym umieszczać. Nie wiedziałam, że istnieją darmowe i proste w użyciu platformy Blogowe, takie jak Blogger i zaczęłam od trudniejszej strony, a mianowicie instalowania CMS-ów, typu Joomla, czy WordPress. Pierwszy komputer nabyłam w 2006 roku, czyli 9 lat temu. Rozpoczęłam zabawę z tworzeniem własnych, prostych grafik, instalowałam skrypty na darmowych hostingach, jednak w kody programowania „wsiąkłam” do reszty dopiero 2,5 roku temu, kiedy to urodził się mój synek. Od razu zapowiem, że w szkole z informatyki byłam „noga” i miałam ledwo 3 na koniec roku, a kiedy dorwałam komputer, w mig nauczyłam się wielu rzeczy sama.

Na Twoim blogu pokazujesz blogerom mnóstwo narzędzi, które ułatwią im życie i uczynią ładniejszym ich bloga, tworzysz własne grafiki, piszesz kody HTML, jak udało Ci się opanować tyle różnych umiejętności ? Jak do tego dochodziłaś ? Czy jesteś samoukiem, a może zajmujesz się tym zawodowo (albo marzysz o tym, by stało się to Twoją pracą).

Jestem samoukiem i bystrym obserwatorem. Wystarczyło mi trochę czasu przyglądania się dziełom innych webmasterów, by wyrobić sobie poczucie estetyki, które posiadam. Oczywiście wciąż doskonalę swój warsztat, gdyż jestem perfekcjonistką i nie potrafię zadowolić się tym, co już stworzyłam. Wciąż wprowadzam poprawki, testuję i bardzo denerwuje mnie, kiedy coś mi nie wychodzi! Rzucam to w kąt, by… za chwilę wrócić i drążyć temat – do skutku! Wszystkie umiejętności związane z kodami programowania opanowałam bardzo szybko i nawet nie zauważyłam, kiedy. Zaczęło się od chęci rozkładania na czynniki pierwsze poszczególnych elementów stron www i blogów. Kiedy już „rozpracowałam” wiele z nich, pomyślałam, że warto podzielić się tym faktem z innymi. Tym sposobem odkryłam swój talent i założyłam bloga.

Aktualnie jestem na etapie rozpoczynania odpłatnej współpracy z innymi blogerkami oraz poszukiwaniu pierwszych zleceń. Moim największym życiowym pragnieniem jest właśnie spełnianie się zawodowo w tej dziedzinie. Obecnego bloga założyłam w 2012 roku. Nazywał się Darmowe Dodatki na Blogi. Niezbyt oryginalnie. Wklejałam tam zwykle gotowe kody znalezione w sieci. Z czasem nauczyłam się, jak tworzyć coraz profesjonalniej wyglądające posty. Rok temu zdecydowałam się na wykupienie własnej domeny i podpięcie jej pod Bloggera.

Nazwa Blokotek, została utworzona z przebłysku weny. Kiedy myślałam nad nią, spostrzegłam swojego kota siedzącego na parapecie. Już wtedy wiedziałam, że uwzględnię go w nazwie. Jednak czegoś mi w niej brakowało. Chciałam pisać o sprawach dotyczących blogowania, więc dodałam przedrostek Blo. Tak powstał Blokotek i logo kotka trzymającego łapkę na laptopie.

Jakie wskazówki mogłabyś dać blogerom, którzy zaczynają przygodę z blogowaniem i chcą mieć ładnego bloga?

Poczucie estetyki nabywa się na drodze osobistych doświadczeń. Tak było ze mną. Nikt mi nic nie doradzał, ani nie tłumaczył. Sama porównywałam designy stron i blogów. Zaczęłam dochodzić do własnych spostrzeżeń. Zauważyłam, że soczysty odcień warto zestawić z neutralnym, a dekoracyjny font z prostym.

Według mnie profesjonalny szablon jest przede wszystkim minimalistyczny i czytelny. Oczywiście są odstępstwa od tej normy. Artyści z reguły stawiają na żywsze kolory i nieco ekstrawagancji zawartej np. w nietypowym foncie. Początkującym dla bezpieczeństwa proponuję postawić na stonowane kolory i prostą czcionkę. Radzę pilnować, by nie zagracić bloga różnymi gadżetami, które wprowadzą tylko niepotrzebnie zamęt, zmniejszając jednocześnie przejrzystość bloga.

Jakie są Twoje ulubione narzędzia do blogowania, do tworzenia ładnych treści na bloga, które mogłabyś polecić innym osobom.

Z tego, co pamiętam, to opublikowałam mnóstwo postów odnośnie tego typu narzędzi, które okażą się pomocne szczególnie dla amatorów. Nie będę tu do nich linkować, bo nie dałabym rady ich wszystkich wyszukać. Ja używam takich programów, jak: Photoshop, Photoscape, Fotor, jednak głównie tego pierwszego. Dobrą darmową alternatywą dla Photoshopa jest GIMP, jednak osobiście na nim nie pracowałam. Aktualnie jestem na etapie prób tworzenia prostych grafik w programie Corel.

Czy na Bloggerze można mieć ładnego bloga i jak to zrobić?

Zafunduj mu szablon o dużej estetyce i stonowanych kolorach. Nie szalej. Szaleństwo to domena amatorów, a ty chcesz zrobić krok do przodu. Zrezygnuj również z nikomu nie potrzebnych dodatków, takich jak liczniki odwiedzin, pogoda, kursy walut, latający kursor, czy innych atrakcji. Nie przesadzaj z bannerami reklamowymi. Każdy ich nienawidzi i zamiast pomóc, tylko ci zaszkodzą. Postaw za to na wtyczkę Facebooka, Google+, utwórz kanał Rss. Boczną szpaltę możesz urozmaicić o parę miniaturek zdjęć z konta na Instagramie. To jest trendy. Przeczytaj szablonowe Must Have i poznaj elementy, które powinien zawierać dobry szablon. Obejrzyj również filmik, jak zainstalować szablon na Bloggerze.

Budowanie wyczucia estetyki trwa czasem latami i jeśli ty nie masz w tym doświadczenia, lepiej nie zmieniaj kolorystyki pobranego szablonu, bo tylko go oszpecisz. Zbyt intensywne kolory lub ich nieprawidłowe połączenie mogą przyprawić twoich czytelników o oczopląs. Jeśli chodzi o fotografie promujące posty, to są one niezbędne. Nikt nie lubi suchego tekstu. Jeśli nie robisz zdjęć samodzielnie skorzystaj z darmowych banków zdjęć, które umożliwiają wykorzystywanie ilustracji bez konieczności podawania źródła. Ja również utworzyłam własny zbiór, który udostępniam za darmo. Czy zdjęcia muszą być niczym wyjęte z obiektywu fotografa? Niekoniecznie. Nawet aparatem smartfona możesz stworzyć ładne fotki. Jeśli dodatkowo poddasz je delikatnej obróbce w programie graficznym, staną się jeszcze bardziej efektowne. Na moim blogu znajdziesz poradniki, jak krok po kroku nadać ciekawe efekty fotografiom.
 
Z wyczuciem dobrego smaku człowiek się nie rodzi, tylko nabywa je na drodze doświadczeń. Nie zdziw się, że twoje pierwsze próby w doskonaleniu designu bloga mogą wyjść słabo. Nie zrażaj się jednak. Ja również zaczynałam na tym etapie. Jednak w miarę obserwacji pracy innych sam nabędziesz wiele umiejętności. Podpatruj blogerów, którzy są twoją inspiracją, komunikuj się z nimi. Wielu służy pomocą i radą.
 
W blogosferze chyba trwa odwieczny dylemat: Blogger czy WordPress. Wiele osób na pewnym etapie blogowania przenosi się z Bloggera na WordPressa (też mnie to dotknęło i nie żałuję). Ty jednak jesteś « wyznawczynią » Bloggera i jesteś w pełni przekonana, że na Bloggerze można stworzyć ładnego i popularnego bloga. Jakie są Twoim zdaniem plusy (zalety) tej platformy?
 
Panuje opinia, że kolejnym krokiem w stronę profesjonalizmu, tuż po założeniu własnej domeny, jest migracja do skryptu WordPressa na wykupionym hostingu. Jest to tylko część prawdy. Nawet blog postawiony na najlepszym skrypcie nie zaprezentuje się dobrze, jeśli jego szablon będzie słabej jakości. Mam tu na myśli nieodpowiednią kolorystykę, nieczytelną czcionkę, nieprawidłowo dostosowany układ, czy też błędne wyświetlanie poszczególnych elementów. Sama tworzę i udostępniam szablony dla Bloggera, więc wiem, z jakimi przeciwnościami musi spotkać się designer. Z mojego zamiłowania zaczęły powstawać coraz lepsze pozycje i wciąż doskonalę swój warsztat. Zdążyłam zbudować bazę opinii na wiele tematów związanych z blogowaniem.

Jeśli dopiero zaczynasz, korzystaj z rad bardziej doświadczonych blogerów, jednak patrz na nie krytycznym okiem. Nie wszystko to, co mówi ktoś z etykieką „profesjonalista” jest stuprocentową prawdą. A jeśli nawet, to wcale nie musi współgrać z Twoją wizją. Zamiast bezkrytycznie rzucać się na głęboką wodę zastanów się, czy rzeczywiście tak drastyczna zmiana jest ci potrzebna i wyjdzie na dobre twojemu blogowi. Nie sztuką jest przejść na WordPressa, kupić dobry szablon i go zainstalować. Sztuką jest natomiast prostego Bloggera przerobić na designerskie cudo, które zachwyca minimalizmem i szykiem jednocześnie. Bo w tym właśnie tkwi istota profesjonalizmu. Zamiast szykować się do ewakuacji, daj szansę poczciwemu Bloggerowi i tchnij w niego nowe życie.

Jeśli poświęcisz trochę czasu i wysiłku, Twój blog na Bloggerze niczym nie będzie różnił się od tych WordPressowych, a być może stanie się jeszcze lepszy? I kiedy Twoja konkurencja będzie płacić informatykom za naprawę posypanego skryptu oraz abonament za hosting, ty uśmiechniesz się i będziesz już pewien, że warto było pójść nieutartym szlakiem.

Bloggera lubię za jego łatwość obsługi przy jednoczesnym zachowaniu możliwości zaawansowanej edycji kodu szablonu. Polecam go każdemu. Początkującemu, gdyż nie będzie miał problemu, że skrypt się „rozsypie” i trzeba będzie stawiać go na nowo, oraz nie grozi mu utrata postów, a zaawansowanym, gdyż to świetne pole do popisu dla webmasterskich i designerskich umiejętności.

Ja rozpoczęłam przygodę z szablonami, najpierw edytując te już powstałe, jednak postawiłam sobie za cel stworzenie własnych od zera. Próbowałam dziesiątki razy. Z czasem zaczęły wychodzić z tego niezłe partie, jednak nieustannie uczę się tworzyć coraz bardziej profesjonalne szablony, z zaawansowanymi skryptami, a co za tym idzie – funkcjami.

Jesteś pasjonatką blogowania, uzależnioną od sieci, co najbardziej « kręci » Cię w blogowaniu? Jakie są Twoim zdaniem dobre strony blogowania?

Zacznę od korzyści, których doświadczyłam dopiero niedawno. Blogując i odpowiadając na komentarze stworzyłam swoją własną społeczność, która systematycznie się powiększa. Nawiązałam kontakty, często również z osobami posiadającymi większą wiedzę i umiejętności ode mnie, które dają mi wskazówki pomocne w doskonaleniu mojego warsztatu.

Warto pisać posty gościnne, organizować konkursy wspólnie z innymi blogerami, bo to niepowtarzalna okazja do sprawdzania swoich umiejętności i nawiązania ciekawych znajomości. Poczucie tworzenia powoduje wzrost satysfakcji i poczucia spełnienia! Udzielając się w szerszym gronie, stajesz się zauważony, często też doceniany. Warto wyjść z ukrycia i pokazać swoje umiejętności światu! Po namowach wielu osób i długim czasie zwlekania, postanowiłam wreszcie wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować realizować również płatne zlecenia. Jak wiadomo, nie samym chlebem człowiek żyje, więc poza darmową pomocą zdecydowałam się na próbę podniesienia własnego komfortu życia.
 
Tak, jestem uzależniona od internetu. To mój jedyny nałóg, ale jakże mocny! No, może jeszcze dorzucę, że mam słabość do słodyczy… Jestem również zagorzałą domatorką. Dla mnie może istnieć mój pokój, rodzina i komputer z dostępem do sieci i nic więcej! To tu kwitnę towarzysko i „zawodowo”. Świat realny jest dla mnie złem koniecznym. Dopiero w necie, czuję że żyję. Oczywiście nie pochwalam swojego trybu życia i przestrzegam, przed braniem ze mnie przykładu w tej kwestii.
Jesteś niezmiernie « płodną » autorką (na dziś masz już prawie 2000 wpisów na blogu).
Czy potrafisz powiedzieć ile czasu tygodniowo (albo dziennie) przeznaczasz na blogowanie. Jak znajdujesz na to wszystko czas, bo wiem, że przy okazji jesteś mamą malutkiego szkraba.

 

Warto dodać, że te 2000 postów zostały opublikowane w ciągu 3 lat, z czego jestem bardzo dumna! Efekt „naprodukowania” tak dużej ilości postów jest to skutek nieustającej weny, która nie opuszcza mnie nawet w nocy. Całą dobę przez moją głowę przepływają tysiące pomysłów na szablony, dodatki, poradniki, inicjatywy. Przeraża mnie to, gdyż nie nadążam ich nawet spisywać, a co dopiero realizować! Blogowaniu poświęcam bardzo dużo czasu, bo to moja pasja. Potrafię całe dnie ślęczeć przed komputerem i robić kilka rzeczy na raz. Zdarzają się chwile, w których aktywność ta mnie męczy, jednak nawet jeśli odejdę od komputera, wizje nowych inicjatyw wciąż nie dają mi spokojnie odpocząć. Nie mogę wytrzymać i znów siadam do laptopa lub biorę smartfona do ręki.

Tworzenie przeciętnego posta zawierającego poradnik i grafikę zajmuje mi od kilkunastu minut do pół godziny. Tworzenie treści w stylu Lifestyle, pochłania nawet godzinę, gdyż większość czasu zajmują mi poprawki tekstu. Niektórzy dziwią się, jak ja to robię, że zamieszczam jednego dnia nawet po 5 postów. Dla mnie to żaden wysiłek i czysta przyjemność.

Co do szkraba, to jakoś godzę wychowanie go z pracą przy komputerze. Synek jest bardzo samodzielny i lubi zajmować się wszystkim sam, dlatego daję mu wolną rękę i mogę w tym czasie tworzyć nowe posty.

Ostatnio dużo eksperymentujesz na blogu, wychodzisz ze swojej strefy komfortu, udzielasz się w sieci i piszesz sporo gościnnych wpisów. Czy widzisz pozytywny wpływ tej Twojej aktywności na rozwój bloga. Z Twojego doświadczenia : jakie działania najlepiej procentują, co najbardziej przyczynia się do rozwoju bloga.

Tak naprawdę dopiero niedawno zaczęłam udzielać się w sieci poza komentarzami na swoim blogu. Posypały się nowe propozycje współpracy, poznałam wiele wartościowych osób, które bardzo pomogły mi i nakierowały na pewne działania. Niemal każda z nich mówiła: „Kobieto, marnujesz się! Zarabiaj na tym, co robisz”. A ja twardo się opierałam. Dlaczego? Ze zwykłego strachu przed możliwością niepomyślnego splotu zdarzeń. Ciężko znoszę porażki i to było podstawową barierą w rozpoczęciu własnej działalności. Jednak jestem też ryzykantką, więc ostatecznie postanowiłam zostać kowalem własnego losu.

Życie może dać ci co najwyżej okazje, jednak to tylko od Ciebie zależy, czy postawisz wszystko na jedną kartę i podejmiesz się wyzwania. Osobiście jestem wyznawczynią teorii prawa przyciągania, a konkretniej wierzę w potęgę umysłu. Uważam, że obrazy tworzone przez długi czas w mojej głowie poprzez myśli, przyczyniły się do poznania wielu wspaniałych osób, które pomagają mi wspinać się coraz wyżej na szczeblu blogowej kariery. Kiedy Tobie zdarzy się tak zwana sytuacja bez wyjścia, nie załamuj się, a wkrótce olśnienie, pomysł, jak można się z niej wydostać spadnie na Ciebie w chwili, której nie będziesz się spodziewał. „Nagle otworzą się przed tobą drzwi, tam gdzie były tylko ściany” – mówi cytat z książki „Secret” Rhondy Byrne. Uwierzysz w to, kiedy korzystne sploty okoliczności zaczną przytrafiać się Tobie!

Jeśli mogę dać ci radę odnośnie motywacji, to jestem przekonana, iż warto „łapać okazje” i nie myśleć za dużo, bo jeśli rozpoczniesz nadmierną analizę – znajdziesz milion powodów, by nie zaryzykować. Oceń szybciutko, czy dane działanie nie powinno ci przynieść dużych strat. Jeśli nie, działaj!

Założyłaś niedawno grupę na temat zarabiania w sieci, czyli Zarabianie z Blokotkiem. Czy już zarabiasz w sieci ? Czy wiążesz z blogiem plany zawodowe (zarobkowe) na przyszłość?

Założyłam tę grupę, bo pozazdrościłam tej inicjatywy innym blogerom. A tak konkretniej chciałam stworzyć kameralne miejsce dla osób, które myślą o rozpoczęciu własnej działalności w sieci, czyli zarabianiu na blogu, ale nie mają podstawowej wiedzy, jak to zrobić. Ja sama takowej jeszcze w pełni niestety nie posiadam, dlatego staram się w jak największym stopniu ją poszerzyć. Jak przebiega proces realizacji zlecenia? Jaką umowę wybrać? Jak się rozliczać? To tylko niektóre dręczące pytania. Kiedy dowiem się czegoś nowego w tej sprawie, staram się wrzucać przydatne informacje. Na razie grupa liczy biernych obserwatorów, ale wierzę, że znajdzie się ktoś, kto doda coś od siebie.

Myśl o przyjmowaniu płatnych zleceń kiełkowała we mnie od dawna, jednak skorupa niepewności skutecznie ją blokowała. Uwielbiam pomagać innym, a jeśli jeszcze mogłabym na tym zarobić, byłabym bardzo szczęśliwa! Pomogłoby mi to w nabyciu nowego, szybszego laptopa, który umożliwiłby mi efektywniejszą pracę.

Jakie są Twoje plany i marzenia na przyszłość (te blogownie i nie tylko).
 
Jeśli mogę puścić wodze marzeń, chciałabym być dość znanym i chwalonym webmasterem ;). Tworzyć szablony, strony www, instalować CMS-y typu WordPress, projektować grafiki, w tym loga. Doradzać indywidualnie w doborze szaty graficznej. Prowadzić warsztaty, na których uczyłabym blogerów, jak rozpocząć przygodę z pisaniem, oraz jak poprawić estetykę swojego bloga. Wszystko opierałabym na własnych doświadczeniach. Być może znalazłyby się osoby, którym odpowiadałoby moje poczucie estetyki. Wszystko tłumaczyłabym w prosty i przystępny sposób. Oczywiście mam tremę przed wystąpieniami publicznymi, ale jakaś interaktywna wersja takich warsztatów bardzo by mi odpowiadała.

Jeśli chodzi o marzenia te „nieblogowe”, to chciałabym mieć możliwość podniesienia komfortu życia swojej rodziny i własnej pracy. Nie pragnę zwiedzać świata, lecz podbić go od tej wirtualnej strony 🙂 Oczywiście zdaję sobie sprawę, jak wiele czeka mnie wyrzeczeń oraz nauki, jednak czemu miałabym nie mierzyć wyżej? Jeśli nie zwalczę niepewności, która we mnie drzemie, nigdy nie osiągnę sukcesu…

Na zakończenie 3 rady, które dałabyś początkującym blogerom.

1. Wykup własną domenę. Koszt mały (w OVH – 12 zł rejestracja, 50 zł odnowienie na rok) i łatwiej jej nie przedłużyć, niż startować od nowa, kiedy blog jest już rozwinięty.

2. Zainstaluj profesjonalny szablon. Jeśli dopiero zaczynasz, swoje umiejętności testuj na blogu roboczym, a na tym właściwym nie eksperymentuj. Wybierz któryś z moich z blokotek.blogspot.com, lub mybloggerthemes.com. Udostępniane tam pozycje są darmowe, jednak anglojęzyczne. Oferuję pomoc w ich tłumaczeniu na język polski i podmianie czcionki na taką, która obsługuje polskie znaki. Pomogę również w dostosowaniu linków w menu.

3. Udzielaj się w sieci. Współpracuj z blogerami, komentuj, organizuj konkursy, pisz posty gościnne. Poszerzanie znajomości z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Wcielenie tych trzech rad w życie znacznie przyspieszy rozwój Twojego bloga.

Jak mieć ładnego bloga ? Wygraj metamorfozę bloga.

No i obiecany bonus dla czytelników  Blokotka Vademecum Blogera. 

Możecie wygrać szablon Czarna perła przygotowany przez Agatę.

Wygraj metamorfozę bloga, czyli przejrzysty minimalistyczny szablon Czarna perła autorstwa Agaty.

Do konkursu możecie zgłaszać się od 26-go czerwca do 10-go lipca 2015 w komentarzach pod tym wpisem, bądź u u Agaty. Szablon wygrają 3 osoby. Ode mnie jako nagrodę pocieszenia proponuję Wam 5 szydelkowych serwetek (może przydadzą się Wam np w fotografii kulinarnej czy lajfstajlowej). Tylko dodajcie proszę, czy te szydelkowe serwetki Was interesują (czy tylko sam szablon na bloga). Wyniki ogłosimy w ciągu kilku dni od zakończenia konkursu.

Warunki konkursu.

Napiszcie fajny komentarze i polubcie nasze fanpajdże: Blokotek i Vademecum Blogera

 JAK PISAC BLOGA

Beata Redzimska Vademecum Blogera
Beata Redzimska

Zapisz się na Newsletter

Tags from the story
More from BEATA REDZIMSKA

Sekrety mojej kuchni: Cynamon. Jego właściwości lecznicze. Jak go stosować ?

  Coraz częściej robię sobie skok w bok od tematu blogowania. A...
Read More

24 komentarze

  • Nęci mnie bardzo metamorfoza bloga, tyle, że fajny komentarz , czyli jaki. Dla mnie fajny nie oznacza, że będzie fajny dla innej osoby.

  • mam chęć na metamorfozę, jak znalazł dla mojego bloga matkapolkawkuchni.blogspot.com
    a serwetki przepiękne, szkoda, że tak nie potrafię 🙁

  • Hej! Dzięki za przedstawienie nam Agaty i Blokotka! Chociaż na razie nie czuję się gotowa na zmiany wyglądu mojego bloga, szablon Czarna perła uważam za naprawdę fajny! Za to serwetka, oh jak bym taką chciała mieć! Serio, sama marzę o tym, żeby niedługo zacząć uczyć się szydełkować. Moja babcia szydełkowała (szkoda, że już jej tutaj nie ma 🙁 ), a mama specjalizuje się w hafcie ‚Richelieu”. Pora na to, żebym i ja się za coś zabrała, bo czuje że moja artystyczna dusza zaczyna dawać mi się we znaki i aż korci mnie do tworzenia! W tym momencie zmagam się ze scrapbookingiem! Pozdrawiam gorąco! 🙂

  • Od dawna podziwiam Agatę i jej pracę! Bardzo dobrze, że zdecydowała się na podejmowanie płatnych zleceń. Wywiad świetny, utwierdził mnie w przekonaniu, żeby zostać na bloggerze. No i bardziej skłaniam się ku wykupieniu swojej domeny. Fanpejdże polubione, a nóż się uda! 🙂

  • Polecam gorąco, ja od dziś jestem właścicielką nowego wyglądu bloga, właśnie dzięki Blokotkowi. Mam szablon kameralny. Nie wiem, czy mogę wrzucić tu link do bloga?

  • Bloga nie znałam, więc zaglądnę. Myślę, że estetyka bloga jest bardzo ważna, dlatego zastanawiam się nad przeniesienie na WordPress, mam wrażenie, że ilość darmowych szablonów i dostępnych opcji jest tam dużo większa:)

  • Ja mam dwie lewe ręce do kwestii technicznych i ciągle kogoś proszę o pomoc. Już mi jest wstyd, że sama się nie nauczyłam poprawić grafikę:-( I że molestuję znajomych. Chciałabym, żeby w końcu zajął się mną fachowiec:-)

  • Dzięki za wywiad, właśnie szykowałam się do ewakuacji z bloggera, ale głównie przez to, że bezpłatny system do tworzenia landing pages instapage współpracuje tylko z wordpress.com. Teraz wykonam chyba 3 kroki wspomniane na końcu artykułu. I bardzo przydałaby mi się szablon „Czarna perła”, a serwerki przydałyby nam się do nowego mieszkania, już mamy podkadki po
    d kubki w serwetkowym stylu :)))

  • Rewelacyjny wywiad z wieloma cennymi radami, szczególnie dla takiego amatora jak ja. Kilka dni temu założyłam bloga i jak na razie jestem przerażona, ale się nie poddaję i chłonę wskazówki blogowych profesjonalistów 😉 Nie ukrywam, że szablon „Czarna perła” byłby zbawieniem a serweteczki ukojeniem dla zmysłów estetycznych 🙂 Cieszę się, że tutaj trafiłam! Pozdrawiam

  • Rewelacyjny wywiad z wieloma cennymi radami, szczególnie dla takiego amatora jak ja. Kilka dni temu założyłam bloga i jak na razie jestem przerażona, ale się nie poddaję i chłonę wskazówki blogowych profesjonalistów 😉 Nie ukrywam, że szablon „Czarna perła” byłby zbawieniem a serweteczki ukojeniem dla zmysłów estetycznych 🙂 Cieszę się, że tutaj trafiłam! Pozdrawiam

  • Fajne i ciekawe rady. Okazuje się, że rzeczy które wydawały, by się nie mieć znaczenia mają ogromny wpływ na estetykę i rozwój bloga. Przydadzą się one z pewnością każdej początkującej osobie i nie tylko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *