Jak odkryć swój talent? Czym zająć dziecko w czasie ferii?

jak odkryć swój talent

jak odkryć swój talent

Jak znaleźć swoją pasję w życiu? Jak odkryć swoje powołanie zawodowe?

Kiedyś przeczytałam, że jeżeli poszukujemy swojej drogi życiowej, to powinniśmy przypomnieć sobie, kim chcieliśmy zostać w dzieciństwie. O czym wtedy marzyliśmy? Te pierwsze spontaniczne pragnienia mogą być świetną wskazówką jeżeli chcemy przekwalifikować się zawodowo i znaleźć swoje ukryte, a  dotąd niewykorzystane talenty.

Niekoniecznie te marzenia trzeba brać dosłownie. Bo przecież większość małych chłopców marzy o tym, by zostać strażakami czy policjantami. Co nie znaczy, że potrzebujemy samych strażaków i policjantów i że wszyscy ci chłopcy, kiedy dorosną nimi zostaną.

Tu raczej trzeba zastanowić się dlaczego pociągał nas ten a nie inny zawód. Co nam się w nim podobało? Jednocześnie połączyć to z innym faktem. Co od dziecka lubimy robić? Co od zawsze sprawia nam przyjemność? Przy jakich czynnościach odprężamy się i nawet nie zauważamy jak przeleciał nam czas. Tak się w nich zatracamy… Ale potem gdzieś po drodze zatracamy te dziecięce marzenia.

  • Bo brzmią zbyt fantastycznie (np marzenia mojego syna, by zostać królem).
  • Bo zmieniają się czasy. Sama w czasach głębokiego PRL-u chciałam być panią kioskarką na dalekim odludziu i móc spokojnie przez cały dzień « pracy » czytać prasę. Takie to były czasy – żadnego rachunku ekonomicznego.
  • Bo te marzenia nie są wystarczająco klarowne czy wyklarowane. Lubimy coś robić np dziergać, w czymś dłubać, ale to nie konkretny zawód.
  • Albo nikt nie zwraca uwagi na te nasze marzenia, nie bierze ich poważnie, bo nie potrafi ich dobrze zinterpretować. A my sami po czasie machamy na nie ręką. Bo gdy dorastamy wydają się nam niepoważne. A może trzeba trochę podrapać pod pokrywką? Kiedy byłam małą dziewczynką chciałam zostać artystką. Jaką? Od czego? Nie miałam zielonego pojęcia. Nie mam ani szczególnego talentu muzycznego, ani plastycznego. Choć wytrwale wystukiwałam gamy dobrze wychodzi mi jedynie granie na nerwach … cudzych. Może dlatego tak przylgnęłam do blogowania. Jak znaczek pocztowy. Bo w blogowaniu jest trochę wszystkiego … po trochu. Ale to nie zawód, czy praca, tylko pasja. Na moim poziomie.

Jakie jest moje powołanie? Jak odkryć swój talent?

Niemniej jestem przekonana, że te nasze wczesne marzenia to wskazówka odnośnie naszych ukrytych talentów i predyspozycji. Warto je odkurzyć i przeanalizować pod tym kątem. A przynajmniej potraktować jako punkt wyjścia do znalezienia odpowiedzi na pytanie: Jaka jest moja droga życiowa? Jakie jest moje powołanie? Czym powinienem zająć się w życiu? W czym jestem dobry? 

Bo o ile każdy nieśmiało marzy o spełnieniu zawodowym, czyli o tzw sukcesie, to …  jak to fajnie powiedział Leo Babauta

Prawdziwy sukces  nie polega na osiąganiu czegoś w przyszłości, lecz na robieniu tego, co kochamy tu i teraz. I kropka.

Jak rodzice mogą pomóc dziecku w wyborze drogi życiowej?

Tu ważną rolę odgrywają rodzice. To oni jako pierwsi mogą te wczesne znaki wychwycić, odpowiednio zinterpretować, ukierunkować i zweryfikować w praktyce (istnieją przecież różne kółka zainteresowań). Pomóc im się rozwinąć. Ale nie zniekształcić je, przekierować na coś bardziej pragmatycznego czy zbliżonego do własnych niezrealizowanych marzeń. 

jak odkryć swój talent

Proszę z jakim entuzjazmem wszyscy podchodzą do fotografowania mamy.
 

Gotuję z dzieckiem. Czyli czym zająć dziecko w czasie ferii?

Dlatego odkąd mój młodszy syn zaczął przejawiać zainteresowanie gotowaniem, staram się podsycać w nim tę pasję. Choć czasami sporo jest z tego dodatkowego sprzątania. Ale niech tam. Zostawiam mu pole do popisu w kuchni niech pichci i doprawia dania. Robi to z zapałem. Choć czasami pieprz wychodzi mi dziurkami od nosa. 

A w ferie staramy się coć wspólnymi siłami upichcić. Szczególnie, gdy pada za oknem, bo wtedy dzieci najbardziej się nudzą. A skoro się nudzą, to trzeba je zająć czymś kreatywnym. W końcu ile można ciągać je za sobą po sklepach. Nawet najgorliwsze zakupocholiczki w końcu się zmęczą (co widać na zdjęciach).

Gotowanie razem z dziećmi to fajna zabawa i dobrze spędzony czas zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci. 

O ile nie boicie się dodatkowego sprzątania. Bo zawsze przy okazji coś się rozsypie i zmarnuje. Lepiej na tę okoliczność przewidzieć większe ilości potrzebnych składników … na wszelki wypadek.

Moim zdaniem do wspólnego gotowania z dzieckiem najlepiej nadają się ciasta i pizze. Ale może znacie coś innego godnego polecenia?

Dlatego ostatnio przetestowałam z moimi pociechami kilka przepisów:
 

WYPIEKI Z DZIECKIEM Jak znaleźć swoją pasję w życiu? Jak odkryć swoje powołanie zawodowe? Gotuję z dzieckiem.

CIASTO CYTRYNOWE – przepis na blogu MODA NA BIO:

Potrzebne będą: 150 g cukru, 2 jajka, 125 g mąki, 3 łyżki oliwy z oliwek, sok z jednej cytryny, ewentualnie starta skórka cytrynowa.

Ma lekko kwaskowaty smak. Bardziej smakowało mamie niż dzieciom. 

Jak znaleźć swoją pasję w życiu? Jak odkryć swoje powołanie zawodowe? Gotuję z dzieckiem.

KRUCHE CIASTKA – przepis na blogu MODA NA BIO

Kruche ciastka. Moja 3 i pół latka z zapałem mieszała ciasto. A po wypieczeniu ciastka szybko się rozeszły, spałaszowane do ostatniego okruszka. 

BEZGLUTENOWE CIASTO MARCHEWKOWE Jak znaleźć swoją pasję w życiu? Jak odkryć swoje powołanie zawodowe? Gotuję z dzieckiem.

BEZGLUTENOWE CIASTO MARCHEWKOWE – przepis na blogu MODA NA BIO

Bezglutenowe ciasto marchewkowe. Prawie w całości spałaszowała je mama z tatą. No cóż dzieci nawet nie udało się namówić do skosztowania ciasta. Taką mają awersję do gotowanej marchewki. To minus wspólnego gotowania. Wiedzą co jest w środku. Nie liczcie, że dyskretnie uda się Wam przemycić warzywa. Ale takie ciasto marchewkowe, szczególnie to z dodatkiem startej skórki pomarańczowej to mój ulubieniec.

Pizza, bo można odmieniać ją na wiele sposobów. Mój syn przygotował swoją radosną kompozycję i bardzo mu smakowała. Ja upychałam do swojej pizzy, czym kuchnia bogata i tak powstała pizza z grzybami i kolejna z mozzarellą i pomidorem. 

Jak znaleźć swoją pasję w życiu? Jak odkryć swoje powołanie zawodowe? Gotuję z dzieckiem.

PIZZA Z GRZYBAMI – przepis na blogu MODA NA BIO

Jak znaleźć swoją pasję w życiu? Jak odkryć swoje powołanie zawodowe? Gotuję z dzieckiem.

 

Jak znaleźć swoją pasję w życiu? Jak odkryć swoje powołanie zawodowe? Gotuję z dzieckiem.

PIZZA POMIDOR PLUS MOZZARELLA – przepis na blogu MODA NA BIO

Czytelniczo ciągle książeczki dla dzieci i wspólne przeglądanie przepisów kulinarnych w różnych gazetkach.

Dziergająco ponczo ze 110 elementów połączone, ale zważywszy, że każdy element trzeba połączyć w 8 miejscach, daje to niebotyczną liczbę nitek do pochowania. I robi się robota głupiego. Ale mam nadzieję, że wkrótce zaproszę Was na prapremierę poncza. 

Tymczasem moja modnisia wyciągnęła z szafy sukienkę którą jako pierwszą zrobiłam jej na szydełku (i dotąd nie pokazywałam). Sama dobrała do niej dodatki (te krzyczące spodnie w kropki i czerwone polo – taka z niej rasowa stylistka). No i proszę. 

A teraz lecę oglądać, co Wy czytacie i dziergacie w tym tygodniu.

Pozdrawiam serdecznie Beata

jak odkryć swój talent

jak odkryć swój talent jak odkryć swój talent

 

Jeżeli pomogłam, zaciekawiłam lub rozbawiłam proszę polub mnie na FB:

 

Beata Redzimska Vademecum Blogera
Beata Redzimska

Zapisz się na Newsletter

More from BEATA REDZIMSKA

Rozwój osobisty. Nie porzucaj marzeń.

Dreams don’t work, unless you do. John C. Maxwell Click To Tweet...
Read More

20 komentarzy

  • Porady bardzo pożyteczne. Dzieciaki muszą coś robić, inaczej by powariowały. W ten sposób nie zmarnują czas przed telewizją, a na czymś kreatywnym.

  • Hmm… jak byłam mała to chciałam być syrenką… ale nie mam pojęcia dlaczego, skoro nawet nie umiem pływać… Ale racją jest, że najlepiej znaleźć pracę, która nie będzie tylko źródłem dochodów, ale będzie też dawać radość i uczucie spełnienia.
    Twoje fotki kulinarne są coraz bardziej apetyczne 😉
    A córeczka to prawidziwa modelka, zwłaszcza na ostatnim zdjęciu 😉

  • Jak byłam mała to chciałam być podróżnikiem tak jak Indiana Jones a jak byłam starsza to nieznacznie zmieniłam na fotoreporter podróżnik. A w życiu wyszło zupełnie inaczej ale zajmuję się inną z moich pasji 🙂

    Co do gotowanej marchewki to, też jej nie lubię chociaż surową mogę wcinać bez ograniczeń 🙂

    Ciasto cytrynowe z chęcią wypróbuję 🙂 wygląda znakomicie 🙂

  • Ja robiłam teatrzyki kukiełkowe, godzinami przygotowując postaci. Na bieżąco wymyślałam dialogi. Widownią byli moi rodzice. Potem szydełkowałam i kochałam misie. Moja córka, chce być Youtuberką, jak Madzia z Monecfraft na obcasach. Do gotowania ani do szydełka jej nie ciągnie. Ale to życie się zmienia.

  • U mnie dzisiaj również pizza, a Twoje marchewkowe ciasto smacznie się zapowiada 🙂 Dorastające chłopaki nie lubią się fotografować…. to fakt 🙂 Pozdrawiam Beatka 🙂

  • ja jak byłam mała chciałam być „śpiewaczką” i pewnie bym nią została gdybym tylko umiała śpiewać 😀
    wracając do dzieci – zawsze uważałam (i uważam) że kto jak kto ale to rodzice powinni pokierować przy wyborze zawodu, to rodzice najlepiej potrafią oszacować potencjał swoich pociech, one sam nie mają pojęcia co potrafią a młodość jest „durna i chmurna”!

    http://lamodalena.blogspot.com/

  • Bardzo fajnie napisane 🙂 Od dziecka bardzo lubiłam rysować, ale w czasach szkolnych nikt poważnie nie patrzył na to, żeby rysunek połączyć kiedyś z pracą i móc z tego żyć. A jednak się da 🙂 I na początku kariery zawodowej próbowałam innych specjalizacji, ale jednak nic mnie tak nie pociąga jak grafika.

  • Ciasta marchewkowego chyba jeszcze nie jadłam, ale gdy wczoraj w kawiarni zobaczyłam tort szpinakowy, to nie mogłam go sobie odmówić.

    W dzieciństwie pociągał mnie pewien nudny zawód, w którym od piętnastu lat pracuję, choć po drodze miałam inne pomysły i co innego robiłam, więc chyba coś w tych dziecinnych marzeniach jest. Zresztą o tym, że to jest zawód w sam raz dla mnie niech świadczy sam staż pracy w nim, bo wcześniej, gdy szukałam swojego zawodowego miejsca, mój maksymalny staż pracy w jednym zawodzie wynosił 6 miesięcy, a najczęściej był to tylko trwający od miesiąca do trzech okres próbny.

  • Moj starszy syn tze lubi cos tam gotowac i piec, ale zawsze wg. wlasnego przepisu, zatem rzadko kiedy te dania nadaja sie do jedzenia… W dzeicinstiwe chcialam byc piosenkarka i wystepowac w Sopocie 😉

  • Ale się wpisałaś w mojej ostatnie rozmyślania. Choć po przeczytaniu jeszcze intensywniej zaczęłam się zastanawiać kim jako dziecko chciałam zostać. Jak to mówią: nie mów hop zanim nie skoczysz, wiec pomilczę co to było… teraz się spełnia. 🙂

  • Kiedyś to było proste, wychodziło się z domu i od razu ktoś miał pomysł, raz lepszy raz gorszy, ale było wesoło, a dziś??? rodzic musi szukać zajęcia dla dzieciaków, bo inaczej nie odejda od ekranu , paranoja ???

  • Widzę, że dzieciaki noszą dzieła rąk Twoich 🙂
    A ja kiedy byłam dzieckiem to bylam takim czytakiem i pisakiem, ale że urodzilam się na wsi, to moi rodzice niekoniecznie postrzegali pozytywnie moje zainteresowania, gdyż miałam zostać „dziedziczką”. Ojciec storpedował moje marzenia jednym pociągnięciem – wysłał mnie do szkoły rolniczej twierdząc, że kobieta na wsi nawet jeśli bardzo będzie chciała pracować, to mając maturę, znajdzie pracę w okienku pocztowym! Ale i tak im uciekłam na studia 🙂 W ogóle moja historia z tamtych lat to przypomina polska komedię „Kogel-mogel” (znasz?), nawet tatuś taki sam wyrywny był 😉

  • jak już mówimy o przeszłości, to zgadzam się zprzedmówczynią – wychodziliśmy na dwór i zabawa szła… z praca było podobnie, „jakoś tam było i pracę zawsze się znalazło”, a spełnianie marzeń…to już nie ta bajka, tak mi się wydaje, bo teraz i my, i nasze dzieci, mamy więcej możliwości. tylko trzeba je umieć chwycić, tak, jak o tym piszesz, wyczuć, co dla nas ważne.

    Anka

  • Miło się czyta Twoje posty, zawsze dają do myślenia. Kim chciałam bym w dzieciństwie nie pamiętam, pracuję w wyuczonym zawodzie, choć zmieniło się w nim trochę odkąd skończyłam studia, lubię to robić ale…w pracy jest różnie,
    Co do dzieci to trzeba ich kierować,pokazywać możliwości .
    pozdrawiam

  • To bardzo ważne, co piszesz – żeby rozbudzać w dziecku jego własne zainteresowania, a nie przelewać swoje. A co do gotowania z dziećmi – chyba doskonale sprawdzają się wszelkie ciasteczka, które można wyciskać z foremek. Junior uwielbia.

  • Porady dzieci – dorośli, mnie nie dotyczą.
    Marzenia się spełniają.Wychowywałam się na wsi gdzie dziennie przejeżdżał 1 (słownie jeden ) samochód ( z pocztą). Chciałam być poli… Wróć, milicjantką regulująca ruch . Milicjantką nie zostałam, ale na 10 lat włożyłam inny mundur 😉
    Ups, czasami za dużo mi się wyrwie.
    Twoja mała umie się ubrać !!!

  • Oj, kim to ja chciałam zostać 🙂 Policjantką, żołnierzem, pisarką 🙂
    Z moim synem lubię piec pierniki albo ciach kruche. Ile zabawy ma w wycinaniu wzorów i później w ozdabianiu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *