Wersal, Luwr i ploteczki z Paryża. Czyli już chciałam sobie odpuścić blogowanie

Wersal, Luwr, co warto zobaczyc w Paryzu
Wersal, Luwr, co warto zobaczyc w Paryzu

Nigdy nie poddawaj się.

W ostatnim tygodniu nie dopisywała mi olimpijska forma. Dopadło mnie choróbsko, spędziłam kilka dni w szpitalu przy chorym dziecku (uroki zimy). Do tego uwziął się na mnie jakiś hejter, który koniecznie chciał zniechęcić mnie do dalszego blogowania i wmówić, że moja strona jest jedną z najgorszych w sieci (taki ma beznadziejny wygląd).

Na fali przemęczenia, zniechęcenia, pociągania nosem, bolącego gardła i stojących w miejscu od miesięcy statystyk już chciałam dać sobie spokój z blogowaniem. Jeszcze ostatni raz zajrzałam na Facebooka. Tam na profilu Michaela Hyatta wpadłam na myśl Thomasa Edisona, o tym by dać sobie jeszcze jedną szansę. 

Nie poddawaj się, a może sukces czeka już za rogiem. Don’ t give up. Your success may be just around the corner.

 

Najpewniejszą metodą na osiągnięcie celu jest … danie sobie jeszcze jednej szansy i spróbowanie jeszcze raz ». Thomas Edison (twórca żarówki).

W oryginale to brzmi : Our great weakness lies in giving up. The most certain way to succeed is always to try one more time. 
 
A kilka minut pózniej Gaja z Plantacji Pozytywnych Myśli  zaprosiła mnie do zabawy w poszukiwanie 3 dobrych rzeczy, które zdarzają się codziennie. I tym zmusiła mnie do przestawienia się na bardziej pozytywne myślenie.
Więc wzięłam się w garść. Stąd to małe podsumowanie ubiegłego tygodnia.
 

Dlaczego pokochałam Francję i język francuski?

Po pierwsze przypomniało mi się dlaczego pokochałam Francję i język francuski. Dla piosenki i pewnej pieśniarki o pseudonimie Edith Piaf.
 
Wersal, Luwr, co warto zobaczyc w Paryzu

Ploteczki z Francji.

Każdemu może zdarzyć się wpadka. Czyli wyboiny i koleiny na drodze do budowania wizerunku.

Jakaś dziwna epidemia dopadła moich francuskich znajomych z Facebooka. Jeden za drugim zmieniają swoje profilowe fotki na powyższą. Czyżby zapowiedź modowych hitów kolejnego sezonu?
Nie, po prostu prezydent Hollande dał się wrobić w fotkę u boku « egzotycznego » dyktatora (Nursułtana Nazarbajewa – prezydenta Kazachstanu) w jeszcze bardziej « egzotycznym » dla Francuzów) nakryciu głowy (futrzanej czapce). I rozeszło się po sieci.
Wersal, Luwr, co warto zobaczyc w Paryzu
Co dowcipniejsi zaczęli mu doklejać co dowcipniejsze okrycia głowy. Podobno oryginalna fotka niechcący wymknęła się do siecie (została opublikowana na oficjalnym Instagramowym profilu pana Nazarbajewa).
I to dzięki uprzejmości jego osobistego fotografa i przy cichej aprobacie samego zainteresowanego. A że przy okazji rozwaliła autorytet pana prezytenta Hollanda i wszyscy teraz zrywają boki.
Mało kto interesował się wizytą głowy francuskiego państwa w odległym Kazachstanie. Ale teraz wszyscy wiedzą czym Kazachstan stoi (stoi futrami). Trudno o lepszą reklamę. A że popularność Hollanda znowu poleci na łeb na szyję?
 
Wpadki zdarzają się każdemu (dowód). A jak się zdarzą to pozostaje robić dobrą minę do złej gry (lub do złej czapki) Albo poczekać aż ucichnie. Albo wykręcić kota ogonem.
 
Jak zrobił to pewien francuski polityk, któremu zarzucono, że zatrudnia żonę jako sekretarkę. Na państwowym stołku, za pieniądze podatnika.
Ten rezolutnie odpowiedział, że wcale nie zatrudnia żony, tylko ożenił się ze swoją sekretarką. A teraz ciągnie ją za sobą na kolejne stołki. No cóż na miłość nie ma lekarstwa.
 

Żart pod choinkę.

Kto wrobił francuskiego ministra ekonomi Michaela Sapin (czyli Choinka) w choinkę?
Złośliwy rysownik. Do tego dokleił mu czapkę świętego Mikołaja i dorzucił 2 girlandy (mówiące o stanie francuskiej gospodarki): wzrostu gospodarczego opadająca na łeb, na szyję z choinki i bezrobocia (wznoszącą się). Gospodarka głupcze. Pamiętaj o niej polityku. Żart rysunkowy, niestety nie udało mi się go odnaleźć.
Politykom co rusz coś nie wychodzi, a raczej wychodzi na odwrót niż to obiecali w kampanii wyborczej, a jednak trzymają się swoich stołków. Trzymajmy się naszych blogów.

Porcja motywacji.

 

Ta myśl ostatnio daje mi pozytywnego kopa. Do dopieszczania bloga, do dziergania. Chyba da się ją zastosować w wielu dziedzinach życia.
wersal paris
Na jej poparcie wspaniały przykład: 

WERSAL.

Wymarzył go sobie Ludwik XIV król Słońce. Z dala od Paryża w sielankowej wiejskiej scenerii, w krórej przeżył młodzieńczą miłość.
Król zawziął się i nie szczędził na niego środków. Choć jego prawa ręka Colbert (skądinąd zagorzały konserwatysta) nalegał, by król raczej skończył budowę Luwru. Uważał, że to właśnie Luwr przyniesie królowi pośmiertną sławę. Podczas gdy Wersal pozostanie jedynie miejscem przyjemności i rozrywek. Colbert nie dopuszczał myśli, że Ludwik XIV może przejść do potomności jako twórca Wersalu. Tymczasem właśnie tak się stało.
Wersal odwiedzają dziś tysiące turystów (to manna dla francuskiej gospodarki). Pewnie zwróciło się z nawiązką. Za czasów Ludwika XIV w Wersalu (w pałacu i na mieście) mieszkało parę tysięcy dworzan. Dla których oddalenie z Wersalu było … największym nieszczęściem w życiu.
Francja dziś odcina kupony od Wersalu. Czasem warto porywać się z motyką na słońce i stworzyć coś wiekopomnego. Ale trzeba dać sobie na to czas. Tak jest w blogowaniu, dzierganiu i we wszystkim innym.

 

No i ja porywam się na ponczo ze 110 elementów. Wypatrzyłam je rok temu, specjalnie dla niego kupiłam książkę z modelem. Teraz zagrzebałam się w dłubaniu małych detali. I coś czuję, że dostanę szału przy ich łączeniu. Ale co tam: jak szaleć, to szaleć.
 
To w ramach wspólnego czytania i dziergania z blogiem Maknety: książka o Ludwiku XIV (wciąga mnie) i ponczo ze 110 elementów (jeszcze nie do końca uświadomiłam sobie na co się porwałam). Odwrotu nie ma, po tym jak pocięłam pierwszy motek włóczki. A Wy co czytacie i dziergacie. W zeszłym tygodniu uziemniło mnie choróbsko i nie dokończyłam rundki po blogach. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie mi lepiej.
porcja motywacji
 
Pozdrawiam serdecznie
 
Beata

 

 

Jeżeli pomogłam, zaciekawiłam lub rozbawiłam polub mnie proszę na FB:

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Beata Redzimska Vademecum Blogera
Beata Redzimska

Zapisz się na Newsletter

More from BEATA REDZIMSKA

Aksimet – najlepsza wtyczka do walki ze spamowatymi komentarzami na wordpressie. Jak włączyć Aksimeta?

Aksimet to bardzo dobra wtyczka do zwalczania spamu w komentarzach. Jest automatycznie...
Read More

27 komentarzy

  • Jakoś dziwnie miłość do dziergania do mnie wraca zawsze zimą. Hmm, ciekawe dlaczego? 😉 Dowody w moim ostatnim poście. Od polityki, a polityków w szczególności trzymam się z daleka. Wystarczająco dołują mnie kolejni decydenci mieszający bezmyślnie w resorcie, w którym pracuję. Wolę podziergać lub obserwować mądre i twórcze życie na blogach.
    Życzę zdrówka.viola

  • Gdybyś akurat Ty zamknęła swojego bloga uważałabym to za największą stratę i porażkę blogosfery :/ Twój wpis-polemika z tekstem Ani o pracy na kasie zauroczyl mnie totalnie. Wierzę w jakąś wyższą wartość życia, wierzę w moc walki z przeciwnościami i że pozory tak strasznie mylą! Co udowodniłas tamtym postem. Tak bardzo chciałabym natchnąć Cię nadzieją! Twój blog jest tym czym jest dla wielu takich, jak ja, którzy właśnie dlatego go szukają: skrawkiem prawdziwości w wirtualnym świecie. Dowodem walki i niezlomnego ducha. Nie poddawaj się! Ja trzymam kciuki!

    Marta z Wągrowca

  • Ponoć jak ma się hejterów, to oznacza, że blog jest w szczytowej formie 🙂 a tak serio, to jak ten koleś taki mądry, to niech zaproponuje Ci coś lepszego.

    Co do cytatu Edisona, to chyba ukradnę go na swój profil na Fb. Ostatnio daję sobie co chwila jeszcze jedną szansę…

  • Niech te Święta
    Tak wspaniałe „ . __/_._
    będą całe „„„` _).♥ (_
    jakby z bajek „„„ ●
    Niechaj gwiazdka „,●,●,
    z nieba leci „„„,●,*,●,
    niech Mikołaj „„,●,*,*,●,
    tuli dzieci „„„,●,*,*,*,●,
    Biały puch „„`,●,*,*,*,*,●,
    niech z „„„`,●,*,*,*,*,*,●,
    nieba „„„`,●,*,*,*,*,*,*,●,
    spada „„„„„„█|█„„`
    niechaj piesek●●¤ۣۜ๘(¯`♥´¯)¤ۣۜ๘●●
    „„„__/_._„ w nocy gada
    „„„_).♥ (_„.Niech choinka
    „„„„.● „„`pachnie pięknie
    „„„`,●,●, „`no i radość
    „„„,●,*,●,` będzie wszędzie !
    „„`,●,*,*,●,
    „„,●,*,*,*,●, ….niech biały opłatek
    „`,●,*,*,*,*,●, „w dłoni nie drży
    „,●,*,*,*,*,*,●, `z lęku jak z zimna
    `,●,*,*,*,*,*,*,●, „`niech drży
    „„„`█|█„„` szczęściem
    ●•●¤ۣۜ๘(¯`♥´¯)¤ۣۜ๘●•● wzruszony!!
    Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku …………

  • Beatko, powiem tak: blogosfera byłaby bez Ciebie o wiele smutniejszym miejscem. Także cieszę się, że kryzys minął i jesteś z nami 🙂 Mam nadzieję że dzieciaczki zdrowieją i Ty też masz się lepiej. Trzymaj się ciepło :*

  • Zawsze, każdemu zdarzy się jakaś gadzina, która na bloga wlezie, obrzydliwy tekst zostawi i pójdzie w cholerę… To Twój blog, Twoje miejsce. Komu się nie podoba – wynocha! Nikt nikomu nie każe tu być.
    A w gościach się trzeba umieć zachować, prawda?

    Więc dziergaj, bloga nie zamykaj, w żadnym wypadku.
    Nie daj się paskudztwu – i już!
    Pozdrawiam ciepło:)

  • Współczuje Ci choroby i pobytu w szpitalu, mam nadzieje, że już wszystko w porządku. A hejter niech się wypcha. Nie przejmuj się rób dalej swoje i działaj:)

  • Ostatnio w Tv widziałam ciekawy dokument o Edith Piaf, ciekawa kobieta z niej była. Szkoda, że zmarła tak młodo. Wchodząc na różne blogi zauważyłam, że coraz więcej blogerek przeżywa kryzys blogowy.

  • Mnie też ostatnio prześladuje jedna Pani 😉 i zaraza, którą córka przyniosła ze szkoły. Ostatnio czytam prawie tylko maile i dziergam wianki 😛 …ale co tam! Nie poddam się tak łatwo! Jeśli mogę prosić, to Ty też się nie poddawaj – uwielbiam Cię czytać!!!

  • I mnie się zdarzyło usunąć blog, bo ktoś mi napisał, że jest on beznadziejny tak samo jak i ja. Powściekałam się, popłakałam i po paru dniach do blogowania wróciłam, bo blogowanie uzależnia, a ten ktoś miał po prostu zły dzień i musiał komuś dokuczyć, żeby sobie ulżyć. Trzymam kciuki za ponczo 🙂

  • O kurcze, ale sie sporo rzeczuy nieladnych zebralo… Mma nadzieje, ze z dzieckiem juz lepiej, bo to najwzaniejsze. A takich hajterow ro ja nie rozumiem, jka oni sobie potrafia spojrzec w twarz potem?

  • Beatko, ja wiem , że to trudno , bo czyjeś słowa bardzo nas dotykają , szczególnie gdy odnoszą się do tego co robimy, wkładamy w to całe serce i siebie, ale powtórzę za koleżankami , olej tego kogoś, nie zaglądaj non stop w statystyki, ciesz się tym , że wszystkim nam podoba się Twoja strona, Twoje rady, masz na to tyle dowodów, a ta jedna , bardzo nieszczęśliwa osóbka musi być bardzo samotna i chce się poczuć lepiej Twoim kosztem, nie daj się , nie myśl o tym, my jesteśmy z Tobą:)))

  • Nic nie dziergam, bo … nie potrafię. Ale jeśli chodzi o lektury, to bardzo polecam biografię Misi Sert (córki Cypriana Godebskiego, tego od pomnika Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie) autorstwa Arthura Golda i Roberta Fizdale,a. Świetnie się czyta, a życie Misi Sert przypomina powieść awanturniczą, choć to przecież literatura faktu.
    Beato, trzymam kciuki za Twoje dobre samopoczucie. Ciągle mi się chce czytać Twojego bloga.

  • A mi chyba wiele do szczęścia nie potrzeba bo popłakałam się ze śmiechu. Rewelacyjny wpis. Proszę mnie tu nawet nie straszyć, że blog może przestać istnieć. Pozdrawiam i życzę zdrowia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *