Perełki tygodnia czyli jak stać się rozpoznawalnym blogerem.


Jak stworzyć poczytnego bloga? Co jest do tego potrzebne: talent, dobry pomysł na bloga, wiara w siebie, upór, pisanie aż do bólu? Ile lat potrzeba, by przebić się do czołówki blogerów? Czy blogowanie ma przyszłość, czy powinno stać się sposobem na życie? A jeżeli tak, to jak to zrobić, by stać się znanym i rozpoznawalnym blogerem?

Kto pisząc bloga choć raz nie zadawał sobie przynajmniej jednego z tych pytań? Gdzie szukać na nie odpowiedzi lub przynajmniej podłapać kilka wskazówek? 

jak pisać bloga

 
1. Słyszeliście o książce Kominka o blogowaniu?

Wiele o niej słyszałam. Ale przyznam się, że  jeszcze do niej nie dotarłam. Skoro zaś jej nie czytałam, wymądrzać na jej temat się nie będę. Jak co niektórzy potrafią. Kto? Miałam na myśli tego niebieskiego gościa ze zdjęcia powyżej. Bo wiadomo, jak to się konczy. Boleśnie. Dużym bang.

Oddam głos autorowi bloga Powiew Inspiracji, czyli bloga pełnego inspiracji i optymizmu. Wpadłam tam na fajne wpisy Uwierz w siebie  i 43 sposoby Kominka na to jak zarobic pieniadze na blogu, w których znajdziecie sporą porcję blogowych rad, stworzonych na podstawie książki  Kominka. Między innymi o tym jak zbudować swoją blogową markę i jak zarobić pieniądze na blogu. Posty są napisane w formie listy. Czyta się je lekko, przyjemnie, można sobie je wydrukować. Warto to przemyśleć. Jednym słowem gorąco polecam.
 
2. A teraz o wyzwaniu tygodnia. Pisałam o tym, że udział w wyzwaniach może być świetną formą promocji bloga i przede wszystkim nawiązywania kontaktów z innymi blogerami. Oczywiście pod warunkiem, że odwiedzicie blogi innych uczestników wyzwania i zostawicie u nich mały ślad po sobie w postaci komentarza. 

Wbrew pozorom to właśnie bardziej kameralne wyzwania (rozgrywające się w małym gronie wtajemniczonych i najlepiej regularnie) sprzyjają budowaniu trwałych realcji w blogosferze.

Dlatego znalazłam dla Was nowy cykl wyzwan fotograficznych (trwa pierwsza edycja) na blogu łodzkiej blogerki włoczkowej Weroniki We grochy. Tematem jestherbata. Wyzwanie trwa do 25 stycznia, ale potem będą kolejne. Podpytywałam o kolejny temat, ale Weronika jeszcze się nie zdecydowała. 

Szczegolnie polecam Wam wyzwania fotograficzne, bo te są do wykorzystania (czy jak wolicie do zaadoptowania) na różnych typach blogów. Można je podciągnąć pod obrabiany temat (lub czasami wyciągnąć za uszy). 

Powiem Wam, że mi udało się wkręcic do tego wyzwania moj (trochę leżący odłogiem) blog o Paryżu (gdzie Paryż, a gdzie herbata?). Ale było na temat herbaty (choc powiem szczerze wyciągane za uszy). Niemniej zrobił mi się dzięki temu większy ruch na blogu i podkreslam: zdobyłam jednego dodatkowego obserwatora. 

Rachunek jest prosty: Piszesz bloga, musisz stać się częscią blogosfery. Jak? Metod jest wiele. Ale uczestniczenie w wyzwaniach (i obkolendowywanie na tę okazję innych blogow) jest jedną z nich.

 
3. Do you speak English? Jeżeli blogujesz warto pospeakać po angielsku.
I to z kilku powodów:


  • By móc poczytać anglojęzyczne blogi ze swojej niszy. Jest szansa, że to co sprawdziło się w bardzo konkurencyjnym anglojęzycznym swiecie blogowym, sprawdzi się i u nas. A poza tym to kopalnia pomysłów, inspiracji itp.
  • By móc wrzucić na bloga cos po angielsku, po to by rozszerzyć jego zasięg. A co? Chociażby Wasz wspaniały przepis na ciasto (jeżeli piszecie bloga kulinarnego czy lifestylowego), rozpiskę kolejnego sweterka do wydziergania (zobaczcie jak to robi Makneta). Choc oczywiscie ta opcja jest dla odważnych (i przede wszystkich dla tych co „speakają” po angielsku na pewnym poziomie)
  • By opisać po angielsku zdjęcia wrzucane na Pinterest lub chociażby by nadac angielskie tytuły Waszym boardom na Pinterescie. Wierzcie mi (doswiadczyłam tego na własnej skórze), wystarczy, że zaczniecie pisać cokolwiek po angielsku na Pinterescie, a od razu zaczniecie zdobywać followersów.

A jak już uczyć się angielskiego, to czemu nie robić tego w przyjemny sposób, z piosenką na ustach. Przecież: „Piosenka jest dobra na wszystko” (To z mojego ukochanego Kabaretu Starszych Panów – Ach te piosenki Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory są niesmiertelne). 

Ale do rzeczy. Pragnę polecic Wam blog pisany przez Gofer Zdzemorem   www.onelinetoofar.blogspot.com, ktory tłumaczy, a własciwie rozszyfrowuje teksty anglojęzycznych piosenek i ich kontekst na polski. Fajny pomysł na bloga. Jak pobuszujecie tam, to na pewno znajdziecie jakąs Waszą piosenkę. 


Pozdrawiam serdecznie

Beata

Zapisz się na Newsletter

Related posts

  • :)

    Ciekawe pomysły 😉

  • Jejku dziękuję za tak śliczne opisanie mojego wyzwania!!! jest mi mega miło! 🙂 ściskam :*

  • Bardzo dziękuję za wspomnienie o mnie 🙂

    • Ja Ci dziekuje za fajne teksty, z ktorych wiele mozna sie nauczyc. Pozdrawiam Bea