Jak pisać bloga, czyli 3 rzeczy, o których powinieneś pamiętać. PODKAST

jak pisać bloga

Pisanie bloga różni się od pisania wypracowania z polskiego. W tym można (było) wypisywać niestworzone rzeczy (w niestrawnym stylu). A i tak pani polonistka doczytała (czy raczej dobrnęła do końca). I jeszcze wyceniła. Chwała jej za to. Choćby nie wiem jak kontrowersyjna była owa wycena.

Blog różni się również od gazety, którą kiedyś zabierało się w podróż. Dla zabicia czasu czytało się ją od deski do deski: od najświeższych wiadomości po rubrykę dla wędkarzy.


Internet jest przepełniony całym mnóstwem stron na najróżniejsze tematy. Pokusa jest więc silna, by … kliknąć gdzie indziej. A jeszcze czytanie na ekranie komputera męczy wzrok i jest bardziej czasochłonne.


Dlatego nie masz wyjścia, jeżeli chcesz zdobyć czytelnika, to musisz go najpierw zaciekawić, dac mu coś naprawdę wartościowego do przeczytania (np podsunąć mu rozwiązanie jego problemu). No i przede wszystkim nie zniechęcić.

1. 

Jak wymyślić dobry tytuł?

Po pierwsze dobrze przemyśl go sobie. To na podstawie tytułu czytelnik decyduje o tym, czy w ogóle otworzy daną stronę.

Dobry tytuł (obok nieodzownych w nim słów kluczowych) nie powinien być ani za długi, ani za krótki.


  • Nie za długi, bo jak wszystko powiesz juz w tytule (na 10 linijek), to po co jeszcze czytelnik miałby zajrzeć do środka.
  • Nie za krótki. Choć owszem niedopowiedzenia podsycają ciekawość. Ale nic nie mówiący tytuł też nikogo nie zachęci. Czytelnik musi już na podstawie tytułu zorientować się o czym będzie dalej. Inaczej nawet nie zajrzy do środka.

Jak napisać dobre wprowadzenie? 

Dobre wprowadzenie to kolejny ważny, czy nieodzowny element dobrego wpisu. Bo sam tytuł, choćby najgenialniejszy też nie wystarczy. Jeżeli nie pójdzie za nim dobra treść, przynajmniej i przede wszystkim na sam początek. Czyli dobre wprowadzenie.

Tu: zbyt długie, monotonne, czy zbyt skomplikowane zdania zduszą w zarodku ciekawość, którą udało Ci się obudzić zręcznym tytułem. A przecież możesz zacząć kontrowersyjnym cytatem, interesującą historyjką lub zaskakującą statystyką.

Ale zaraz potem przejdź do sedna bez zbędnego owijania w bawełne i grafomańskich metafor. Pisz treściwie i prosto. Internauta zawsze się spieszy. Dlaczego nie miałbyś zwracać się do niego bezpośrednio… na TY. Przecież zależy Ci na zbudowaniu trwałej (serdecznej, opartej na zaufaniu, to buduje się … latami) relacji z nim. Bo stały czytelnik to skarb.


2.

„Przewietrz” tekst. Podziel go na krótkie paragrafy z wytłuszczonymi podtytułami.

Wiele osób tylko przebiegnie/przeskanuje Twój artykuł wzrokiem. Chodzi o to, by też coś z niego wynieśli. Jeżeli Twoj super post na 10000 słów ma postać jednego paragrafu, możesz być pewien (a przynajmniej prawie pewien), że nikt nie doczyta go do końca. Jeżeli … podasz go ludziom jednym ciągiem i do tego drobnym maczkiem.

Dlaczego, by tu i ówdzie nie wrzucić zdjęcia dla odprężenia wzroku internauty. Czytelnik powinien docenić taką chwilę relaksu od monotonnego przebiegania kolejnych linijek tekstu. Stąd to wyrażenie, że jedno zdjęcie jest warte tyle co 1000 słów.



Strzeż się byków …. ortograficznych. Te na zdjęciach mogą być. A jeżeli brak Ci odpowiedniej fotki, skorzystaj z darmowych zasobów internetu. U mnie koza, zamiast byka. Z braku laku.

Pisz rzeczowo. Postaw na zwięzłość. Pisz krótkie, zrozumiałe, a zarazem treściwe zdania. By nie zniechęcić czytelnika.

Postaraj się przekazać jak najwięcej treści przy użyciu jak najmniejszej ilości słów. Czytając tekst przed opublikowaniem skróć jeszcze gdzie się da. Bo …

Tekst skrócony o połowę, zyskuje o 50%.


3.

Pisząc bloga z jednej strony musisz dać o czytelnika. Z drugiej strony …

Jak dogodzić jednym i nie zrazić drugich. Czy jakikolwiek kompromis jest tu możliwy?

Najlepszą metodą jest pisanie dla ludzi. Kusi Cię, by dorzucić jeszcze tu i ówdzie te same słowa kluczowe. Zapchanie strony słowami kluczowymi tylko niepotrzebnie może zrazić czytelnika i przy okazji podpaść wyszukiwarkom. Roboty mogą uznać to za próbę manipulacji.

Pisz dla ludzi, a nie pod wyszukiwarki. 

Skoncentruj się na potrzebach czytelnika. Pisz naturalnie i zapomnij o wyszukiwarkach. Wtedy na pewno nie przeoptymalizujesz. Bo tak już jest, że lepsze jest wrogiem dobrego.

Nie myśl o pisanym właśnie tekście pod kątem zoptymalizowania go pod wyszukiwarki. Raczej pod kątem wzbogacenia słownictwa pod kątem przyjemności czytania dla czytelnika.

Dlatego zamiast nabijać tekst odpowienim (jednym i tym samym słowem kluczowym), zrób coś zupełnie innego. Unikaj nadmiernego powtarzania (spremedytowanego czy nie) określonych słów kluczowych. Zastąp je wyrażeniami bliskoznacznymi.

Różni internauci w różny sposób zadają to samo zapytanie. Im Twój test jest bogatszy pod względem słownictwa, tym masz większą szansę wypłynąć tu i ówdzie w wynikach wyszukiwania. Tymbardziej, że tutaj konkurencja na te najbardziej typowe wyrażenia jest największa. Zaś suma pojedynczych wejść na rzadziej używane sformułowania może okazać się całkiem spora. To fachowo nazywa się pozycjonowanie na długi ogon. Zresztą powtórzenia brzmią niezręcznie. Czytelnik na pewno doceni bogatszy język. Byle bez przesady. Byle byś myślał o na prawdę o tych, którzy czytają Twoje teskty. I tylko o nich.


PS. A propos zdjęcia. Koza zamiast byka. Ale tyko spróbujcie ustrzelić fotkę prawdziwego byka w samym środku miasta. Trudno. Dlatego jeżeli brak Ci powiazanego z tematem Twojego postu zdjęcia, możesz poszperać w internecie. Tyle jest tu banków zdjeć. Również darmowych. Oto kilka serwisów, w których znajdziesz darmowe zdjęcia



Powodzenia.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Jeżeli macie ochotę zostać ze mną na dłużej, zapraszam Was serdecznie do zapisywania się na mój świeżutki newsletter.

A na blogu przeczytacie m.in.: 

 
https://www.facebook.com/vademecumblogerahttps://twitter.com/HARDASKAhttps://plus.google.com/113589991481358500540/postshttp://www.pinterest.com/hardaska/
 

Enregistrer

Enregistrer

Zapisz się na Newsletter

  • Oooo, cieszę, się że dzisiaj wpadłam do ciebie…szukałam adresów z darmowymi zdjęciami 🙂 PS. Fajnie, że odświeżyłaś stronę…tamta (nie gniewaj się) Bardzo mi się nie podobała (ale się nie gniewaj). Teraz jest świeżo, cudnie i pasuje do ciebie. Pozdrawiam :)))
    Czekam na wpis…jak wstawić własnego awatara na wordpressie…dużo osób ma z tym problem.
    U mnie w komentarzach do dzisiaj nie działa. Pozdrawiam :))

  • Świetny wpis i cały blog. Od dawna myślałam o blogowaniu, zaczynałam kilka razy, wiele długich przerw robiłam, ale mam nadzieję, że moja obecna wizja bloga jest tą właściwą. Piszesz naprawdę fajne teksty, które motywują i dają do myślenia. Dziękuję! 🙂

  • Bardzo lubię to, że przypominasz swoje starsze teksty 🙂 Twojego bloga czytam regularnie od około pół roku, jasne, że po nim buszuję, ale dzięki przypominajkom na fb codziennie praktycznie tu wpadam 🙂

  • eV

    Nie wyobrażam sobie pisać tekstu, myśląc o słowie kluczowym. Zwykle dobieram je na zakończenie i co najwyżej umieszczam w tytule wpisu. Rozumiem, że wyszukiwarki są ważne, ale szybko bym zrezygnowała, gdybym nie pisała dla siebie.