O czym pisać bloga? 20 pomysłów na bloga.

o czym pisać bloga

o czym pisać bloga

Pisałam już o tym ostatnio, że każdą tematykę można wykorzystać do stworzenia ciekawego i poczytnego bloga. W sieci internauci poszukują  najróżniejszych informacji. Dlatego dzisiaj mam dla Was listę 20 pomysłów tematyk, wokół których można rozwinąć bloga:

 

1. Blogi podróżnicze. 
 
Ktoz choć raz nie szukał informacji o miejscu przeznaczenia przed planowaną podróżą. Jak przygotować wyjazd do egzotycznych ( i nie tylko egzotycznych) krajów? Co ze sobą zabrać? Jakie niespodzianki, nietypowe przygody, spotkania mogą zdarzyć się na miejscu?
 
Blogi globtrotterów powinny tu być bardziej wiarygodnie od promujących swoje wycieczki biur turystycznych. Jeżeli jesteś amatorem podróży, masz tu szerokie pole do popisu. Może tu pisać:
 
  •  o swoich przeżyciach, nietypowych spotkaniach.
  • Możesz ostrzec mniej doświadczonych, czy mniej rozważnych turystów przed czekającymi ich na miejscu niespodziankami. Zawsze lepiej (mniej boleśnie) jest uczyć się na cudzych błędach niż na własnej skórze).
  • Możesz tu rozbudzać pragnienie odkrywania, choćby wirtulanie, najodleglejszych zakątków.
  • Możesz publikować działające na wyobraznię zdjęcia.

2. Blog o Twoim mieście.
 
Jeżeli tylko ma jakikolwiek potencjał turystyczny. Zwłaszcza, jeżeli znasz je jak własną kieszeń, a ten temat Cię pasjonuje. Na pewno ułatwisz życie niejednemu, czy to w podróży służbowej, czy to na wakacjach. Choć prawdopodobnie powinienś liczyć się z tym, że zainteresowanie Twoim blogiem będzie raczej sezonowe.
 
Tematyki kobiece. Bo babeczki kochają blogi (kochają czytać je i pisać, z powodzeniem dla niektórych … babeczek zastępują one płatną prasę kobiecą). Oczywiście najpopularniejsze są
 
3. Blogi modowe.
 
A tych zatrzęsienie. Od profesjonalnych i pouczających (o tym, jak tuszować to i owo), po te nastoletnie blogaski (według niektórych dość pretensjonalne, ale z tego podobno się wyrasta).
 
Niektóre wznoszą się na wyżyny popularności, inne zbierają wokół siebie bardziej zawężoną publikę. Kwestia siły przebicia, pomysłu na siebie, łutu szczęścia, znalezienia się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. No i ogromu włożonej pracy. Sukces och, żeby tak ktoś umiał przepisać na niego jedynie słuszną receptę.
 
Co  tego typu blogi wnoszą sobą wartościowego? Pewnie przekracza to trzeźworozsądkowe podejście tzw płci brzydeszej, ale dla nas babeczek są one niesłabnącym źródłem inspiracji, zapewniają rozrywkę, oderwanie od  czasami przyziemnie szarej rzeczywistości i jeszcze bardziej szaroburych problemów … Po prostu.
 
4. Blogi lifestylowe 
 
Chyba po części surfujące na typowo ludzkiej skłonności, czy słabości do podglądania życia naszych bliźnich.
 
5. Fotoblogi  
 
Jak wyżej. a poza tym … dobre zdjęcia to może być całkiem fajne przeżycie esttyczne.
 
6. Blogi DIY:
 
blogi scrapbookingowe, robótkowe, szydełkowe, druciarskie, hafciarskie, ogólnie o rękodziele, a może bardziej specjalistycznie o restauracji starych mebli. 
 
Dla wielu to inspiracja, pomoc, tutoriale, no i przede wszystkim relaks w pigułce. Takie blogi są często skarbnicą cudownych pomysłów (do skopiowania czy tylko do nacieszenia oczu).
 
7. Wystrój wnętrza, aranżacje, dekoracje.
 
Uczą kreatywnosci i inspirują.
 
8. Blogi o zdrowiu.
 
Zdrowie potraktowane całościowo to bardzo szeroka nisza, może bardziej temat na specjalistyczny portal prowadzony przez kilku autorów.
 
To działa i na plus, i na minus. Czy próbowaliście kiedyś zasięgnąć porady medycznej w innym źródle niż u lekarza? Internet, czy to nie idealne miejsce ku temu, szczególnie jeżeli nie mamy czasu, albo dany problem bardzo nas krępuje. Niby wygoda, oszczędność czasu i dyskrecja. Ale tu uwaga. Można tu znaleźć wszystko (i nic). W tym cały problem. Jak odróżnić wartościowe źródło od dobrze wypozycjonowanego? Internet, to jednocześnie raj i udręka dla wszelkiej maści hipochondryków. 

Na pewno istnieje zapotrzebowanie na strony o zdrowiu. Ta tematyka nigdy się nie wyczerpie. Gorzej, że w tym tłoku jaki panuje w sieci, na prawdę trudno się przebić. Coraz trudniej.

Dlatego może lepiej skoncentrować się i wszystkie swoje wysiłki na jednej węższej, bardziej specjalistycznej tematyce. I stać się w niej ekspertem. Dla Google. Bo im mamy na stronie więcej wpisów poświęconych danej tematyce, tym Google jest bardziej skłonny wyżej zaklasyfikować nas w odpowiedniej szufladce. Tymbardziej, że takie wpisy można wzajemnie między sobą podlinkować.

Zaletą pisania o szeorkiej niszy jest to, że rzeczowo, rzetelnie napisany post-magnez (dobrze wypromowany, dobrze wypozycjonowany – idealne są ku temu odpowiednie fora tematyczne)  przyciąga wciąż nowych czytelników. 

Wadą, że stosunkowo trudno wokół tak szerokiej tematyki zbudować grupę wiernych odbiorców. Bo internauci bardziej zaglądają na tego typu strony jednorazowo w poszukiwaniu konkretnej informacji, na temat właśnie odczuwanej dolegliwości. A to czyni bloga bardziej podobnym do portalu.
 
Dlatego zawężenie tematyki, skoncentrowanie się na jednej dolegliwości może być sposobem na szybsze zaindeksowanie bloga (bo Google szybciej uzna nas za autorytet w konkretnej dziedzinie)  i zwiększenie w ten sposób oglądalności.
Typu
 
9. Blog o specyficznej tematyce zdrowotnej … typu
 
ból gardła, cukrzyca, stwardnienie rozsiane, problemy z krążeniem.
 
Kiedy się z nimi zmagamy samodzielnie, siłą rzeczy stajemy się ekspertem. A właściwie bardzo fajnie i bardzo przydanie możemy dzielić się (i służyć innym) swoim doświadczeniem). A wtedy warto wybrać bardziej osobiste podejscie np …
 
10. Moja walka z nadwagą. 
Dieta przetestowana na własnej skórze (czy na własnym tłuszczyku) zawsze będzie uczciwsza i wiarygodniejsza dla innych. O ile  raczej można włożyć między bajki, opowiastki o tym, jak straciłam 1000 kg w 2 tygodnie (którymi szczodrze karmią nas co bardziej pomysłowi reklamodawcy), o tyle osobiste zmagania, wzloty i upadki – mają mocniejszy wydźwięk. A przy okazji może to dać coś bardzo motywującego dla innych i dla samego autora bloga.
 
11. Moja walka z chorobą np z rakiem.
 
12. Sposoby naszych prababci 
na wszystko: od przygotowywania zapraw po środki czyszczące.
 
13. Pielęgnacja cery:
przepisy na domowe maseczki, porady typu zrobić makijaż na tę czy inną okazę, testy i recenzje kosmetyków …
 
14. Wychowanie dzieci. 
To ulubiony temat blogujących mam. Blogi parentingowe, dobrze pisane mają spore rzesze odbiorców, wystarczy popatrzeć na średnie zasięgi ich fanpagy.
Pisane z własnego doświadczenia, jedne na poważnie, z psychologicznym zacięciem, inne z humorem (w krótkich majteczkach).
 
15. Blogi kulinarne. 
Biją rekordy popularności, ale i konkurencja jest duża.
 
16. Pasjonackie np o majsterkowaniu 
(każdemu w jakimś momencie może się przydać ta czy inna porada z tego zakresu).
 
17. Ogrodnicze:
uprawa działki lub bardziej niszowe: hodowla kaktusów czy pelargonii.
 
18. Humor.
To pewnie fajny materiał na vloga. Ale dla tych, którzy lubią czytać to będzie łakomy kąsek. Tylko talent satyryczny jest tu nieodzowny.
 
19. Blogi promujące aktywny tryb życia,
ruch, motywacja, zachęcanie do odkrywania nowych dyscyplin sportu.


20. Fachowe porady: prawne, SEO, księgowość.

To przecież wspaniała wizytówka dla każdego specjalisty. Rozszerza zasięg rażenia i na pewno uwiarygadnia w oczach potencjalnych klientów.

Pomysłów jest sporo. Jest z czego wybierać.

Tylko siadać i pisać. Tylko jeszcze jedno, blogowanie to studnia bez dna, jeżeli chodzi o czasu. Tyle można go w nim utopić. I wciąż będzie mało.

To, cobyście wiedzieli, na co się porywacie.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Beata Redzimska Vademecum Blogera
Beata Redzimska

Zapisz się na Newsletter

Tags from the story
More from BEATA REDZIMSKA

WordPress dla początkujących. Jak dodać nowego administratora na wordpressie?

[spider_facebook id=”4″] WordPress dla początkujących. Jak dodać nowego administratora na wordpressie? Sprytny...
Read More

1 Comment

  • Sfera blogowa coraz bardziej się rozrasta. Może to i dobrze. To uczy by się starać i tworzyć dobre treści inaczej wypadnie się z gry. u siebie mam i zdjęcia z ciekawych wycieczek i przepisy, które mnie urzekły. Są i recenzje kosmetyków. Czy to znaczy, że nie mogę się zdecydować co pisać? Nie. Po prostu piszę o tym co mnie interesuje. To chyba dobrze. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *