Dokucza Ci chroniczny ból gardła, zamiast zaleczać symptomy, poszukaj przyczyny.

ból gardła domowe sposoby

ból gardła domowe sposoby

Tak było w moim przypadku. Latami zmagałam się z nawracającym, a raczej nigdy nie kończącym się bólem gardła. Latami ssałam pastylki łagodzące stany zapalne, robiłam sobie inhalacje i inne cuda.

Bez skutku. Do momentu, kiedy dogłębnie postanowiłam zmienić swój styl życia.

Co zmieniłam?

Zmieniłam powoli, ze spokojem, ale systematycznie…

1. Poprawiłam swoją kondycję fizyczną.

Jeżeli tak łatwo łapiesz każde przeziębienie, to może Twój system odpornościowy potrzebuje motywującego kopa?

Pierwszą zimę bez bolącego gardła przeżyłam energicznie pedałując po 15-30 minut dziennie na domowym rowerku treningowym.

Toksyny, a raczej pot z toksynami lały się ze mnie jak z cebra. Ale ja czułam się po tym wyśmienicie.

ból gardła domowe sposoby

2. Oczyściłam swój organizm od środka.

Wcześniej w ogóle nie myślałam w takich kategoriach. Ale przez lata stosowania śmieciowej diety (opychania się słodkościami i fast foodami) – nazbierało się.
Dopiero kiedy zrozumiałam, że nasz organizm wyposażony jest w bezcenne organy wydalania (nerki, skóra, wątroba, jelita…). Nie dla ozdoby. One mają na prawdę sporo na głowie.

A to, co powtarza za każdym razem Szrek, gdy nieopatrznie odbije mu się:
że lepiej na zewnątrz, niż do środka, to ma głęboki sens.

Organy wydalania nie są po to, byśmy czuli się skrępowani ich działaniem. One ratują nam życie.

Oj, jak czasami kusi, by pójść na skróry. Zredukować nieprzyjemny zapach antyperspirantem. Ale to jest krótkowzroczne działanie. Organizm w swojej mądrości upchnie to (co chciał wyrzucić na zewnątrz przez skórę), upchnie to gdzie indziej. Nie ujdzie nam to bezkarnie. Bo zawsze lepiej na zewnątrz, niż do środka.

A szczególnie nieprzyjemny zapach w pewnych sytuacjach może być sygnałem, że jest z czego oczyszczać organizm… Oj jest….

Nie darmo szwajcarski naturopata Christopher Vasey powtarza, że po upalnym, a więc potliwym lecie, zimę mamy z zasady mniej chorowitą. Bo organizm pozbył się zbędnego balastu.

Jak oczyszczałam swój organizm?

  • Przez wypacanie toksyn na rowerku treningowym.
  • Przez picie wody z glinką. Taka kuracja trwa 21 dni? Glinka łapie i wyprowadza na zewnątrz toksyny.
  • Zmieniłam dietę na lżejszą.

ból gardła domowe sposoby

3. Zmieniłam dietę na lżejszą.

Lżej strawną, bardziej zieloną, bardziej roślinną, bardziej owocowo-warzywną.
IN GREEN WE TRUST. Czyli na taką, która pozostawia po sobie mniej zalegających zaszłości.

Generalnie jem dużo więcej produktów roślinnych, a mniej mięsa i słodyczy (czyli wszystkiego tego, co mocno zakwasza organizm). Staram się codziennie wypić 1-2 smoothie, zjeść jedną sałatkę warzywną, a podstawą mojej racji żywieniowej jest ryż basmati (ugotowany po persku – nie zawiera glutenu i ma stosunkowo niski indeks glikemiczny).

Mięso jest tu tylko symbolicznym dodatkiem. Staram się tu kupować takie z hodowli ekologicznej, bez tuczenia na hormonach i Bóg jeden wie na czym jeszcze.

A nie tak, jak to zwykłam jadać mieszkając w Polsce: kilka warzywek czy kartofelków (było nie było kartofel też warzywo), jako dodatek do imponującego schabowego na 3/4 talerza.

4. Zwracam uwgaę na IG indeks glikemiczny tego, co jem.

Chodzi tu o to, jak mocno i jak szybko dany produkt podnosi poziom cukru we krwi. Co z kolei zmusza trzustkę do intensywnej produkcji insuliny i w perspektywie długofalowej wyczerpuje ją.

Generalnie produkty pełnoziarniste np pełnoziarnisty ryż czy pieczywo mają niższy IG od tych oczyszczonych. Bo zawarty w nich błonnik, czyli włókna roślinne spowalnia przechodzenie cukru do organizmu.

Pod tym względem najgorsze było by wciągnięcie pudełka czekoladek na pusty żołądek. Tylko z pozoru i krótkotrwale podnosi na duchu i poprawia humor. Nawet pomijając następujące po tej krótkotrwałej przyjemności wyrzuty sumienia, cukier szaleje w organiźmie i zakwasza go.

ból gardła domowe sposoby

5. Chciałam odstresować się i odkwasić swój organizm.

To bolączka naszych czasów. Wszyscy jesteśmy tacy zestresowani i tacy zakwaszeni. Stres, nadmiar mięsa i cukru.

Nawet nie podejrzewamy, ile chronicznych problemów ze zdrowiem bierze się z nadmiernego zakwaszenia naszych organizmów.

W tym chroniczne przeziębienia. Bo kiedy nasze błony śluzowe pływają, czy są zanurzone w kwaśnym środowisku – przesuszają się. A te przecież z założenia stanowią pierwszą linię obrony przed mikrobami. I tak stajemy się podatni na byle choróbsko, które się przyszwęda.

U mnie pokutowało to przez lata. Miałam stały abonament u laryngologa i na różne preparaty łagodzące, znieczulające, które dodatkowo wysuszały moje śluzówki.
Błędne koło. Udało mi się je przerwać, dochodząc do jego przyczyny i zmieniając radykalnie i dogłębnie swój styl życia.

Tylko żałuję, że zrozumienie tego zajęło mi tyle czasu. Dlatego dzielę się swoim doświadczeniem, mając nadzieję, że ktoś z tego skorzysta.

Przy tej okazji chciałabym zaprosić Was na newsletter MODA NA BIO, czyli w poszukiwaniu zdrowia naturalnymi metodami. Wkrótce dla zapisanych na niego osób będzie dostępny e-book z porcją prostych przepisów wegetariańskich. A dzisiaj zdradzam Wam moje domowe sposoby na bolące gardło.

Robótkowo – przestój. Poddzierguję kolejne serwetki. Ale tak na prawdę to pretekst, by odłożyć rozpoczęty sweter, w którym jak zawsze utknęłam na rękawach.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

26,459 total views, 10 views today

Zapisz się na Newsletter

  • Rafał Jackowski

    Zioła od lat pomagały na większość schorzeń.

    https://www.youtube.com/watch?v=r8GxcMv1-7I

  • Dziś pewnie zrobiłbym podobnie (no może zamiast zwracać uwagę na indeks glikemiczny należy patrzeć na ładunek glikemiczny). Nie mając takiej wiedzy 11 lat temu i podobnie problemy z gardłem zdecydowałem się na zestaw odczulań (nieakceptowalną przez zaścianek polskiej medycyny) bezbolesną metodą biorezonansu (met. Bicom) i od tej pory zero bólu gardła 🙂 Oczywiście z biegiem lat również zacząłem lepsze odżywanie itp.

  • Bardzo fajny i pomocny wpis. Kiedyś sama miałam non stop zawalone górne drogi oddechowe. Po latach okazało się, że za wszystkie moje bolączki odpowiadają jelita. Skończyło się leczeniem szpitalnym i całkowitą zmianą nawyków żywieniowych. Teraz chorują wszyscy dookoła a ja nie.

  • Jak to mówią, lepiej późno niż wcale:)

  • napiecyku

    Zmiana nawyków żywieniowych i wysiłek fizyczny to podstawa, ja dodałabym jeszcze leczenie ziołowymi herbatami, u mnie ostatnio na blogu http://napiecyku.pl/2016/10/co-na-bol-gardla-i-przeziebienie/. Pozdrawiam Beatka 🙂

  • Ale trafiłaś z tematem, akurat leżę chora ☹ Ale może na przyszłość porady się przydadzą

  • To niesamowite, jak zdrowa, zbilansowana dieta, wprowadzenie do swojego życia ruchu i odpoczynek zbawiennie wpływają na nasz organizm. Ja widzę to sama po sobie. Niestety wystarczy miesiąc, dwa gorsze miesiące i powrót do starych nawyków, żeby odporność znowu spadła.

  • Super rady! Zdrowy styl życia jest prostszy niż każdy by przypuszczał. Warto dbać o swoje ciało, w końcu mamy tylko jedno zdrowie 😉 Pozdrawiam

  • Mój obecny ból gardła jest wynikiem kaszlu, który męczy mnie już drugi miesiąc. Kaszel się skończy, to i gardło przestanie dokuczać.

  • Pingback: Niemożliwe zostaw Panu Bogu, a sam zajmij się tym, co możliwe - VADEMECUM BLOGERA()

  • Bardzo fajne i pomocne rady 🙂 u mnie podstawą jest odkwaszanie organizmu, także jeżeli czuje, że moja odporność podupada to wiem, że moje ciało ma dosyć jedzenia w pośpiechu, zarwanych nocy i ogólnie pora o siebie solidnie zadbać. Tak jak napisałaś warto zwracać uwagę na to co jemy i jak jemy, można pić świeże soki, ( ja osobiście piję marchew z jabłkiem i cytryną albo zamiast marchwi daje buraka). Oczywiście do tego trochę ruchu i odpowiednio długi sen….po jakimś czasie te małe zmiany mogą zdziałać ogromne cuda 🙂