Dla Francuzów nie ma rzeczy niemożliwych? A dla nas Polaków?

nauka francuskiego za darmo

nauka francuskiego za darmo

Tymczasem nie będzie o wieży Eiffla, tylko powałkuję sobie po Napoleonie…

Dla Francuzów nie ma rzeczy niemożliwych?

To raczej jest coś, w co swego czasu chciał wierzyć Napoleon i przypieczętował to słynnym stwierdzeniem:

Impossible n’est pas francais.

Napoleon – ironia losu, najsłynniejszy w historii Francuz. Który tak do końca nawet Francuzem nie jest. A nawet jeżeli był czy jest, to takim Francuzem z bardzo południowym (włoskim) temperamentem.

Jego rodzinna Korsyka znalazła się w strefie wpływów Francji, dopiero w czasach narodzin Napoleona.

„Jego wuj Lucjan mężnie walczył o niepodległość wyspy u boku Pasquale Paolego, przywódcy partii narodowej. Mama Napoleona signora Letycja wyruszyła z nim konno na tę okrutną wojnę. Była w ciąży z Napoleonem, kiedy uciekając przed Francuzami po klęsce pod Ponte Nuovo (8 maja 1769 roku) zeszła z gór korytami potoków i urywała się w zaroślach i grotach, żywiąc się kozim mlekiem i kukurydzianymy podpłomykami.”

Cytat z książki Prywatne życie Napoleona Ocave Aubry. W rzeczy samej Napoleon urodził się z bardzo włoskich rodziców.

Może właśnie dlatego, ze sporą dawką południowego temperamentu porywał się na rzeczy  … niemożliwe. Ze zdroworozsądkowego punktu widzenia. Czym pozostawił po sobie niezatarty ślad w historii.

Choć w ostatecznym rozrachunku żałośnie się to skończyło, i dla Francuzów, i dla samego Napoleona.

Nawet jeżeli poza granicami Francji postać Napoleona jest kojarzona ze szczytowym okresem potęgi Francji. A sam Napoleon jako osoba, która chyba najbardziej rozsławiła imię Francji w świecie.

Dla samych zainteresowanych, czyli dla Francuzów, to już jest inna bajka.
Francuzi, nazwijmy to dyplomatycznie, są dość wstrzemięźliwi w ocenianiu Napoleona. A już na pewno daleko im do naszego „patriotycznego” uwielbienia dla wodza.

Co mocno zdziwiło mnie tu swego czasu. Już na pewno nie doczekacie się ze strony Francuzów hymnów pochwalnych na cześć Napoleona. Raczej wyrzuty, … że można było to rozegrać inaczej, lepiej. Lub wręcz, że Napoleon przyczynił się do upadku ich kraju.

nauka francuskiego za darmo

Napoleon jest pochowany w Paryżu w jednej z kaplic Inwalidów Les Invalides

Czarna niewdzięczność? Nie. Oczywiście, że można z podziwem patrzeć na jego bądź co bądź spektakularne (acz chwilowe) podboje… I właśnie to w tej ich chwilowości jest cały pies pogrzebany.

A można bardziej pragmatycznie i zdroworozsądkowo brać pod uwagę ich efekt końcowy. A ten jest żałosny dla Francuzów… 

A jeszcze jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w wyniku poczynań Napoleona i rozpętanych przez niego wojen napoleońskich, zginął kwiat młodzieży francuskiej (liczony wówczas w milionach)… Dzisiaj przełożyło by się to na znacznie silnijszą demografię, a więc i potęgę Francji…

Niemniej Napoleon z właściwym sobie południowym temperamentem i niewzruszoną wiarą, że nie ma rzeczy niemożliwych, parł w zaparte. A wyrazem tego parcia jest przypisywane mu dziś słynne powiedzenie:

Impossible n’est pas francais.

Impossible – niemożliwe, to nie po francusku. To taka zręczna gra słów. Bo IMPOSSIBLE, pisane tak samo, wymawiane inaczej, funkcjonuje dzisiaj zarówno w języku francuskim, jak i angielskim.

Niemniej tym swoim stwierdzeniem Napoleon chciał spacyfikować pewnego niepokornego dyplomatę, który poddawał w wątpliwość racjonalność jego planów. 

Ale wcześniej, tu taka sympatyczna ciekawostka, Napoleon użył tego wyrażenia w innym kontekście. Odnośnie nas Polaków, a dokładnie polskich szwoleżerów.

Dla moich Polaków nie ma rzeczy niemożliwych.

A miało to miejsce podczas bitwy pod Somosierrą w Hiszpanii 1808 roku. Napoleon zdecydował się wysłać lekką kawalerię polską przeciw hiszpańskiej artylerii. Tzw szarża polskich szwoleżerów, która zakończył się zwycięstwem armii napoleońskiej (z dużymi stratami) i otworzyła Napoleonowi drogę na Madryt.

Czy dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych? A może po prostu jesteśmy narodem mało pragmatycznych straceńców?

Ale wróćmy do Napoleona. Bo zapał do wojaczki nawyraźniej pozostał w koryskańskiej rodzinie. Jego imiennik i kontunuator rodzinnej tradycji Napoleon III też swego czasu trochę wojował.

Choć z lekka szczęśliwszym (w ostatecznym rozrachunku) bilansem. Bo Napoleon III pozostawił po sobie imponującą perspektywę Paryża (przelotowe arterie i budynki w stylu haussmanowskim). Ale też (przy okazji) trochę krwi francuskiej i nie tylko francuskiej – przelał.

nauka francuskiego za darmo

Po czym pozostało wspomnienie w postaci koloru MAGENTA.

Właściwie ten kolor wynalazł, czy raczej opracował francuski chemik Francois Emmanuel Verguin w 1859 roku. Dla wyjaśnienia magenta to kolor intensywnie czerwony, wpadający we fiolet.
 

Tak się zdarzyło, że trochę wcześniej w tym samym 1859 roku miała miejsce krwawa bitwa pod miasteczkiem MAGENTA pod Mediolanem. Między armią francuską, która ostatecznie wyszła z tej przeprawy zwycięsko. A armią austriacką, która broniła właśnie tam swoich pozycji.

W tej bitwie poległo kilka tysięcy żołnierzy. Tak, że szerokim echem po Europie rozchodziły się opowieści miejscowych o tym, że  z daleka można było rozpoznać pole pobitewne dzięki charekterystycznej barwie purpury. Od przelanej tam krwi.

Jeżeli interesują Was ciekawostki lingwistyczno-turystyczne z Paryża, zapraszam na mojego paryskiego fanpaga.

Jeżeli chcecie otrzymywać bezpośrednio do Waszej skrzynki mailowej ciekawostki z Paryża i ciekawostki lingwistyczne dotyczące języka francuskiego, zapraszam do zapisywania się na newsletter TUTAJ. Dla osób zapisanych już wkrótce będzie dostępny subiektywny i praktyczny przewodnik po Paryżu.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

nauka francuskiego za darmo

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

9,002 total views, 4 views today

Zapisz się na Newsletter

  • Paryski fanpage odwiedzony:))

  • Nie miałem pojęcia, że kolor magenta został zainspirowany pobojowiskiem po bitwie pod Magentą. Bitwy Napoleona III były niezwykle krwawe, ale też inspirujące, następne zwycięstwo i jatka pod Solferino w 1863 zainspirowało Henry Dunant’a do założenia Czerwonego Krzyża.

  • Proszę – nie dość, że nas zarażasz Francją, to jeszcze nas edukujesz historycznie 🙂

  • adam

    Niezły blog, tak dla twojej wiadomości Napoleon a dokładniej jego porażki miały opłakane skutki właśnie dla nas Polaków gdyż to po upadku i późniejszej słabości Francji Bismarck mógł zjednoczyć Niemcy silna Francja nigdy by na to nie pozwoliła. To było tylko przyczynkiem do tego co stało się w XX wieku w Europie a nas usadawiając między Rosją a Niemcami na setki lat co komplikuje wiele spraw…
    Pozdrawiam 🙂

    • Adam, no tak tez sie obawialam, ze Napoleon, tak uwielbiany przez nas, wcale nie przyczynil sie do naszego dobra. Pozdrawiam serdecznie Beata