Kiedy antybiotyki przestaną działać…

antybiotyki przestają działać, olejki eteryczne, armatoterapia

antybiotyki przestają działać, olejki eteryczne, armatoterapia

I to wcale nie jest scenariusz filmu science fiction. Tylko coś, co czeka nas w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat. 

A może i wcześniej. A wtedy to, co dziś jest  banalną zimową infekcją, będzie oznaczać śmiertelne zagrożenie.

Całkiem niedawno w Stanach odnotowano przypadek pacjentki, cierpiącej na bardzo oporną (i odporną na antybiotyki) infekcję dróg moczowych. Ta infekcja była wywołana mutującą odmianą szczepu  E. coli (który opierał się działaniu jakichkolwiek antybiotyków).

O ile dzisiaj tak bardzo boimy się raka, co będzie, kiedy bakterie będą odpowiedzialne za większą ilość zgonów niż nowotwory?

Według naukowców (w przypadku uodpronienia się bakterii na znane nam antybiotyki), te (bakterie) będą zabijać jedną osobę co 3 sekundy. Z braku skutecznych (jeszcze działających) antybiotyków.

Jak do tego doszliśmy?

Po prostu beztrosko łykając antybiotyki. Na każdą okazję (uzasadnioną i nie). Tak jak zresztą robimy ze wszystkim, co ma ułatwiać nam życie. Korzystamy na wyrost. Bez umiaru. Kosztem przyszłych pokoleń…

Bo współczesny człowiek chce żyć wygodnie. I ma do tego prawo (przecież po to mamy postęp ). Chce jak najszybciej pozbyć się niewygodnej infekcji (taka strata czasu?). Dlatego tak chętnie sięgamy po antybiotyki… od wielu lat.

Czy jeszcze możemy tego uniknąć?

Czy jeszcze możemy uniknąć tego, że spełni się ten czarny scenariusz?

Owszem możemy próbować opracowywać coraz to nowe antybiotyki.

Tylko to jest bardzo kosztowne rozwiązanie. No i ma swoje ograniczenia.

Możemy rozsądniej stosować antybiotyki.

Tzn stosować je tylko wtedy, kiedy na prawdę są  niezbędne. W ten sposób na pewno spowolnimy proces uodparniania się na nie bakterii.

antybiotyki przestają działać, olejki eteryczne, armatoterapia

Ale mamy jeszcze jednego asa w rękawie. Siłę natury:

Olejki eteryczne.

Tylko dlaczego tak niewiele się o nich mówi?

Chyba dlatego, że nie da się na nich zbić tak dużych pieniędzy, jak na syntetycznych, wymyślonych przez człowieka substancjach. Bo nie da się opatentować i mieć wyłączność np na lawendę czy truskawki (i zawarte w nich dobroczynne substancje). Czyli na to, czym szczodrze obdarza nas natura.

Choć sama już nie pamiętam, kiedy ostatni raz sięgałam po antybiotyki na jakieś zimowe przeziębienie. To wcale nie znaczy, że nie choruję. Choruję, jak każdy, mam gorsze i lepsze dni. Pociągam nosem, drapie mnie w gardle… Ale kiedy dopadają mnie pierwsze takie symptomy sięgam po olejki eteryczne i  wyciąg z pestek grejfruta.

Olejki eteryczne… Nawet jeżeli przemysł farmaceutyczny nie zbije na nich fortuny, to jest nasza przyszłość.

Dlaczego?

A dlaczego bakterie uodporniają się na antybiotyki?

Bo zbyt beztorsko sięgając po antybiotyki, wpadamy w błędne koło. To prawa, że antybiotyki skutecznie i szybko niszczą bakterie. Ale przy okazji też niszczą wszystko wkoło, wywołując inne niepożądane skutki uboczne.

Czyli niszczą nie tylko same bakterie chorobotwórcze. Ale wybijają w pień całą florę bakteryjną (w tym dobre, Bogu ducha winne bakterie, z którymi nasz organizm żyje w symbiozie). Te są odpowiedzialne za naszą odporność.   

Po przejściu antybiotyku nasza flora bakteryjna jest co najmniej mocno osłabiona. Ta słabość flory bakteryjnej sprzyja pojawieniu się kolejnej choroby wirusowej czy bakteryjnej. 

Natura nie znosi pustki. Stara się ją zapełnić, tym co ma pod ręką. Bóg jeden wie, jakie wtedy bakterie znajdą się w naszym otoczeniu. Te (jeżeli będą to bakterie chorobotwórcze) prawdopodobnie znowu potraktujemy antybiotykami. Człowiek, a teraz po prostu pacjent wpada w błędne koło.

Im więcej przyjmujemy antybiotyków, tym bardziej osłabia się nasz układ odpornościowy. Tym łatwiej łapiemy kolejną infekcję. Nasza odporność zależy/jest dziełem (i to w  50%) tych dobrych bakterii, które żyją w naszych jelitach, w błonach śluzowych jamy ustnej i pochwy.

antybiotyki przestają działać, olejki eteryczne, armatoterapia

A olejki eteryczne?

Czy wiecie, że to właśnie dzięki nim Egipcjanie potrafili tak skutecznie zakonserwować swoje mumie. Wiedzieli, że olejki eteryczne potrafią zablokować działanie mikroorganizmów odpowiedzialnych za gnicie.

Dlaczego?

Bo o ile pod względem budowy chemicznej, antybiotyki są złożone z jednego typu cząsteczek (sztucznie wyprodukowanego czy zsyntetyzowanego przez człowieka). O tyle w skład olejku eterycznego wyprodukowanego przez daną roślinę wchodzi całe mnóstwo różnorodnych czasteczek. Dla przykładu lawenda zawiera około 300 substancji aktywnych.

Dlatego bakteriom jest dużo łatwiej wyprodukować enzym, który unieaktywni jedną substancję zawartą w antybiotyku (niż setki czy tysiące substancji obecnych w olejku eterycznym).

Stąd bierze się zjawisko uodpornienia pewnych szczepów bakterii na niektóre antybiotyki. Póki co niektóre, a docelowo… aż strach się bać.

To z kolei nigdy nie nastąpi, nigdy nie grozi nam w przypadku olejków eterycznych. Te zawierają całe mnóstwo różnorodnych cząsteczek chemicznych.

Co więcej, zdaniem doktora Taylor z Uniwersytetu Austin (Teksas):

Olejki eteryczne oferują nam więcej nowych zwiazków niż bedą w stanie wyprodukować wszyscy chemicy świata przez kolejne 1000 lat.

Dlatego mimo, że zapomnieliśmy o olejkach eterycznych w  latach triumfu antybiotyków i chemii, dziś coraz bardziej… nie mamy wyboru. Olejki eteryczne może za kilkanaście, kilkadziesiąt lat to będzie takie must have. Niezbędne do przeżycia.

 

antybiotyki przestają działać, olejki eteryczne, armatoterapia

W czym olejki eteryczne górują nad antybiotykami?

O ile antybiotyki powodują liczne skutki uboczne, pomagają na jedno, a przy okazji szkodzą na drugie…

O tyle olejki eteryczne skutecznie działają nie tylko w infekcjach bakteryjnych. Ale także infekcjach wirusowych. Na które współczesna medycyna niewiele ma do zaoferowania. A właściwie jedynie ma do zaoferowania środki na złagodzenie symptomów.

Olejki eteryczne nie tylko walczą z infekcją (czy to bakteryjną, czy wirusową), ale też przy okazji wzmacniają organizm.

Bo dzisiaj coraz częściej mówi się o tym, że nie wystarczy, by mikrob dostał sie do organizmu. To kwestia indywidualnej odporności. Dlatego jedni łapią wszystko (wszystkie bakterie), które szwędają się w ich otoczeniu. A innych nic nie bierze.

Bo żeby dana bakteria czy wirus wywowały chorobę, muszą trafić na sprzyjający, czyli osłabiony teren. Według tej koncepcji mikrob nie przyczyną choroby, tylko świadectwem słabości (lub przejściowego osłabienia) organizmu.

Tutaj mamy w opozycji antybiotyki, które wybijają wszystko, co popadnie. I olejki eteryczne, które robią to bardziej wybiórczo. A do tego jeszcze wzmacniają nasz organizm, czyniąc go mniej gościnnym dla mikrobów.

Jak to jest możliwe?

Olejki eteryczne szanują naszą florę bakteryjną.

Co więcej tak zmieniają teren (czyli to, co mamy we wnętrzu naszego organizmu), że ten staje się odporniejszy na ataki drobnoustrojów chorobotwórczych z zewnątrz.

Olejki eteryczne wysyłają promieniowanie elektromagnetyczne, które korzystnie działa na nasz organizm. Dodają energii tym organom, którym jej brak. Przekazują organizmowi swoje elektrony. Co wspomaga nasz  układ odpornościowy.

Ale przede wszystkim olejki eteryczne nie zakłócają pracy organizmu (wręcz przeciwnie usprawniają ją).

Bo olejki eteryczne tak jak każdy organizm żywy są częścią natury.

Tu tylko mała uwaga. Bo też nie należy zbyt beztrosko przyjmować olejków eterycznych. Tu wskazane jest spora ostrożność. Bo olejki eteryczne to skoncentrowane wyciągi roślinne (skoncentrowane esencje ekstraktów roślinnych).

UWAGA.

Wystarczy jedna, góra kilka kropel takiego olejku roślinnego rozcieńczone np w oleju. Dodatkowo większość olejków nie powinno być stosowanych przez kobiety w ciąży oraze dzieci do lat 3. 

Pozdrawiam serdecznie

Beata

 

Bibiliografia

Antybiotyki naturalne Doktor Jean-Pierre Willem
Przewodnik po aromaterapii Guillaume Gérault, Ronald Mary
Aromaterapia Dr Jean Valnet

Jeżeli chcielibyście przypiąć sobie ten post na Pintereście, przygotowałam dla Was taką serię pinów.

 

 ESSENTIAL OILS MIGHT BE THE NEW ANTIBIOTICS Essential Oils Might Be the New Antibiotics Essential Oils vs Antibiotics aromaterapia Dlaczego antybiotyki przestaną działać ESSENTIAL OILS MIGHT BE THE NEW ANTIBIOTICS Essential Oils Might Be the New Antibiotics Essential Oils vs Antibiotics aromaterapia Dlaczego antybiotyki przestaną działać ESSENTIAL OILS MIGHT BE THE NEW ANTIBIOTICS Essential Oils Might Be the New Antibiotics Essential Oils vs Antibiotics aromaterapia Dlaczego antybiotyki przestaną działać ESSENTIAL OILS MIGHT BE THE NEW ANTIBIOTICS Essential Oils Might Be the New Antibiotics Essential Oils vs Antibiotics aromaterapia Dlaczego antybiotyki przestaną działać

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

38,414 total views, 1 views today

Zapisz się na Newsletter

  • Iza

    W Szwajcarii trzeba być naprawdę ciężko chorym aby lekarz przepisał antybiotyk. Ja przez ponad 12 lat mieszkania tutaj dostałam je tylko raz, przy zapaleniu ucha mojego syna, który miał wtedy chyba roczek. Ale gdy kilka miesięcy temu trafiłam tutaj do polskiej pani doktor, to pierwszą propozycją leczenia był właśnie antybiotyk. Myślę, że Szwajcarzy przeżywają u niej szok.

  • Potwierdzam antybiotyki niedługo przestaną działać, więc jeśli chcemy w niedługim czasie skutecznie walczyć z infekcjami powinniśmy zacząć od znacznego ograniczenia ich stosowania. Co do stosowania olejków eterycznych i wszelkich suplementów pochodzenia roślinnego to też należy z nimi uważać i najlepiej ich przyjmowanie konsultować z lekarzem, który się na tym zna.

  • A co z antybiotykami, którymi faszerowany jest drób, krowy, świnie? Przecież na to wpływu żadnego nie ma. Pasze dla zwierząt są nimi naszpikowane jak nie przymierzając kaczka, którą nadziewała kiedyś jabłkami moja babcia.
    Ja osobiście nie choruję niemal wcale, jakieś lekkie przeziębienia, które leczę sokiem malinowym, nalewką, bądź domowymi specyfikami z miodu czosnku i cebuli. Wydaje mi się, ze od bakterii da się w jakiś sposób uciec.. nie dając im pożywki i dbając o higienę.
    Ostatni mój kontakt z antybiotykiem to bakteryjne zapalenie nerek.. chyba z 10 lat temu.

  • Antybiotyki stosuje się bardzo powszechnie, zwłaszcza w Polsce. Ja sama jako dziecko non stop chorowałam na anginę i ciągle brałam antybiotyki. Szkoda, że dzisiejsza medycyna tak bardzo zapomniała o tym, co można czerpać z natury. Słyszałam już kiedyś o olejkach eterycznych, ale nie zdawałam sobie sprawy, że mają aż pozytywne działanie.

  • Dziwi mnie, że lekarze tak chętnie w Polsce przepisują antybiotyki. Przecież organizm po nich dochodzi do siebie bardzo długo.. Ja ostatni raz antybiotyk jadłam z 10 lat temu i jeśli w przyszłości nie będę go naprawdę potrzebować to nie będę się godzić na przepisanie go 🙂

  • Osobiście nie stosuję antybiotyków, zupełnie żadnych. Ostatni raz chyba jakiś łykałam w gimnazjum, czyli te 14 lat temu. W ogóle unikam lekarstw, raczej stawiam na zioła i inne naturalne składniki, jak domowe soki z owoców itd. Tym wzmacniam i uodparniam organizm. Na razie działa 🙂

  • O, nie wiedziałam, że olejki eteryczne również mogą się przyczynić do poprawy zdrowia. Mam nadzieję, że jednak nie spełni się ten czarny scenariusz…

  • Tak często mówi się o tym, że ludzie beztrosko biorą antybiotyki… a to naprawdę nie jest przyczyna problemu. Więcej szkody narobili hodowcy zwierząt im podając antybiotyki profilaktycznie – nie ma bakterii, zwierzę nie zachoruje, nie ma strat.