W czym tkwi sekret blogowania? Linki tygodnia.

W CZYM TKWI SEKRET BLOGOWANIA,

W CZYM TKWI SEKRET BLOGOWANIA,

Blogowanie to studnia bez dna. Można utopić w niej cały swój czas. A jeszcze nie będzie dosyć. Zawsze znajdzie się coś, co moglibyśmy JESZCZE zrobić, ulepszyć, poprawić. Tylko KIEDY?

Pisanie, promowanie tego, co piszemy, budowanie kontaktów w blogosferze. Co jest tu najważniejsze?

Bez dobrych treści, regularnie dodawanych, czytelnicy nie będą wracać.

Bez promocji, bez wyjścia z tym, co piszemy … do ludzi, może ci ludzie nigdy nie dowiedzą się o istnieniu naszego bloga.

Blogowanie nauczyło mnie pokory i cierpliwości.

Pokory. Bo im więcej chodzę po różnych blogach, tym bardziej uświadamiam sobie, ile ciekawych rzeczy mają do przekazania inni ludzie. Wcale nie myślę tu o tych znanych, uznanych blogerach. Tylko o tych młodych (stażem), raczkujących, jeszcze nie odkrytych.

Blogowanie nauczyło mnie cierpliwości.

Bo czas zweryfikuje Twojego bloga.

Przez ostatnie 4 lata próbowałam pisać różne blogi, na różne tematy.
Założyłam m.in. bloga o WINIE (takim do picia).

To był pragmatyczny wybór. Wydawało mi się, że to perspektywiczny temat. Dobrych chęci i zapału starczyło mi na kilka miesięcy i kilkanaście wpisów. Dalej zabrakło pasji.

Przestało mi się chcieć wymyślać kolejne posty, szukać nowych materiałów, inspiracji. Po prostu przestało mi się chcieć rozwijać w tym temacie.

To nie był blog pisany z dobrych powodów.

Dobrym powodem jest chęć (czy potrzeba) dzielenia się własną pasją.

Wytrwałam natomiast w pisaniu na tematy, które na prawdę mnie pasjonują: blogowanie i życie zgodne z naturą.

Pasja nadaje sens ciężkiej pracy.

To zdanie przeczytałam u Michała Szafrańskiego.

Bo prowadzenie bloga wymaga wkładu pracy i ciągłego rozwoju.

Nie zawsze, gdy uruchamiamy bloga, zdajemy sobie z tego sprawę.

W blogowaniu są momenty zwątpienia, przestoju (szczególnie związanego z przestojem w statystykach). Momenty, kiedy już wydaje się nam, że nie mamy nic nowego do powiedzenia czy napisania. Sama przeżywam je dość często. Na to ostatnie najlepszym antidotum jest czytanie, też innych blogów.

Jak to powiedział Ryszard Kapuściński: … żeby napisać jedno własne zdanie, trzeba przeczytać tysiące cudzych.

W blogowaniu potrzebny jest nam czas na kreatywne naładowanie akumulatorów, na przeczytanie czegoś innego, na chwilę oddechu.

Dlatego dzisiaj zamiast mojego wpisu, mam dla Was kilka wpisów o blogowaniu, które warto przeczytać z innych blogów.

AUSTIN KLEON SEKRET BLOGOWANIA

Linki tygodnia, niekoniecznie z minionego tygodnia.

 

1. Jason Hunt:  Rzuć szkołę, pracę, rodzinę. Zostań blogerem i zarabiaj miliony.

Sam tytuł pewnie narobił by sporo zamieszania w niejednej głowie. Bo są blogerzy (raczej nieliczni), którzy zarabiają spore pieniądze. To pewnie w jakimś stopniu napędza tę gorączkę złota, zwaną blogowaniem. Ale …

Najlepiej zarabiający blogerzy, nawet ci, którzy wydają się tylko wrzucać durne fotki, są dobrze opłacani, bo umiejętnie pokierowali rozwojem swojej marki.

Ot cały sekret. Ujęty w jednym zdaniu, podany na tacy. Tylko tyle i aż tyle. Tyle codziennych strategicznych wyborów: co wrzucić na bloga, na fejsa, na Insta…. Dzień po dniu, przez długie miesiące i lata. 

PS. Kurcze, muszę nauczyć się pisać takie tytuły. Wrzuciłam ten post w niedzielę rano na Facebooku. No i wiecie jak Facebook tnie zasięgi. To, że na FB mam 2000 fanów, wcale nie znaczy, że te 2 tysiące ludzi zobaczy dany post. A ten zobaczyło. Facebook podsunął go 2053 osobom. Podczas, gdy średnio moje wpisy podsuwa około tysiącowi osób.

Bo FB jak widzi, że coś chwyta, że ludzie są tym zainteresowani, klikają w to, podsuwa dany post coraz dalej. W ten post widać ludzie klikali. A FB podsuwał go coraz dalej i dalej.

Morał: piszcie taaaaaaaaakie tytuły.

 

2. U Laury Marii z bloga Modowe Opowieści

fajne wnioski po roku blogowania. Też mogłabym się pod nimi podpisać.

Co chciałabym wiedzieć, zakładając bloga?

Że blogowanie, wymaga mnóstwa…  ...czasu, zaangażowania, skrupulatności, poświęcenia i tak w nieskończoność.

Że należy być profesjonalnym od razu. Nie czekać na „zobaczę, co z tego wyjdzie”. Nie. Od początku myśl o blogu, jak o czymś, co już jest sukcesem. Wtedy na pewno się nim stanie.

Ja sama za długo zwlekałam z wykupieniem własnej domeny i profesjonalnego szablonu. A mój blog zaczął rozwijać się szybciej (i był częściej polecany przez innych) właśnie od momentu, kiedy to zrobiłam.

3. U Jerrego: Zróbmy coś po raz pierwszy.

Fajny wpis z lekko erotycznym podtekstem (to żeby narobić Wam smaku). I z fajną puentą, którą z powodzeniem można by odnieść do życia i blogowania. Bo to jest eksperymentem. Ciągłym wychodzeniem ze strefy komfortu i uczeniem się nowych rzeczy (czyli robieniem ich po raz pierwszy). To nazywa się rozwój.

Bywamy nieszczęśliwi nie dlatego, że dorastamy. Bywamy nieszczęśliwi, kiedy przestajemy robić nowe rzeczy.

4. Blogabella: Grupy blogerskie na Facebooku.

I właśnie to jest fajne w blogowaniu, że cały czas uczymy się (musimy się uczyć) nowych rzeczy. Cały czas poznajemy nowych ludzi.

Wspaniałą okazją są ku temu grupy blogerskie na Facebooku. Ostatnimi czasy namnożyło się ich w blogosferze. Ale trzeba je brać z całym dobrodziejstwem inwentarza. No i przede wszystkim dobrze się bawić.

A żeby dobrze się bawić, trzeba podejść do nich z otwartym umysłem. W myśl zasady, że umysły są jak spadochrony, działają tylko wtedy, kiedy są otwarte.

Choć pewnie w każdym z nas, gdzieś tam siedzi taka chytra baba z Radomia. Ale się uśmiałam z tego określenia. Może dlatego, że sama nie jestem … z Radomia.

A taka chytra baba … z Radomia robi sobie z uczestnictwa w takich grupach maraton spamowania linkiem do siebie. Nie o to tu chodzi.

Chodzi o to, by otworzyć się na innych i otworzyć swój umysł. Tu fragment wpisu o grupach blogerskich z bloga Blogabella

Blogosfera to naprawdę fajne miejsce i właśnie dzięki takim grupom poznałam super blogi, a wiele z nim czytam regularnie i z przyjemnością. Pewnie nigdy bym się o nich nie dowiedziała gdyby nie takie inicjatywy. Ta zasada wzajemności to nie sztuczne nabijanie statystyk bo widzę, że osoby, które się tam poznały niejednokrotnie później utrzymują ze sobą relacje.

Nie pasują Ci wpisy, które masz skomentować to nie umieszczasz swojego linku lub czekasz kiedy pojawią się takie, które Cię interesują i jest fajnie. W życiu też obowiązuje zasada, że jak chcesz coś wyciągnąć to musisz najpierw coś włożyć. Reklamowanie się to nie jest nic złego, ale jeśli nie robisz tego nachalnie i po trupach do celu.

5. U Pauli, która obchodziła niedawno swoje 21 urodziny z tej okazji 21 linków przydatnych w blogowaniu.

I ten wpis: Dziewczyny, zacznijcie się szanować.

Znacie to? Kiedy firma proponuje Wam pracę za darmo. Bo tak de facto można by to nazwać. Paula pisze ze swojego doświadczenia, ze swoimi wnioskami… Pozwolę sobie zacytować …

Jakiś czas temu zgłosiłam się do współpracy z firmą od staników… Przeszłam naprawdę nieźle zorganizowany proces rekrutacji, … i dostałam odpowiedź. Że dadzą mi zniżki 10% na te ich staniki i jeśli przynajmniej X osób z tej mojej zniżki skorzysta, to dostanę jeden taki stanik, a jeśli mniej osób skorzysta, to dostanę rabat na stanik. A jeśli nikt nie skorzysta, to firma będzie miała za darmo reklamę, a ja ani stanika, ani nawet zniżki.
Czyli co? Czyli blogerzy nie pracujcie za darmo!
Bo napisanie  sensownego wpisu, to nie takie hop siup. A po co zmuszać się do pisania dla kogoś o czyimś produkcie, by potem tylko żołądkować się, że nic z tego nie mamy. Jason Hunt w swojej książce (Biblii blogowania) radzi … cierpliwość. „Czasami to najlepszy powód, by odmówić współpracy.”
Nie idź śladem galerianek blogerek, które zamieszczają reklamy za złotówkę. Jeśli od początku nie będziesz się cenił, to nie myśl sobie, że inni zaczną. Jeśli dasz się zapamiętać jako tani bloger, długo takim pozostaniesz…

6. Jak ugryźć bloga? u Maratime

Póki co chcę pamiętać, że nie miałam zielonego pojęcia jak ugryźć bloga. Za co on gryzł mnie regularnie. Taki mały wirtualny wampir, wysysający chęć co pisania. Zero komentarzy, marne wejścia. Nic tylko na odstrzał osikowym kołkiem. Już przygotowywałam swój mały zestaw łowcy – kuszę z naprowadzaniem laserowym.

Znacie to uczucie? Każdy przez to przechodzi. Chcecie wiedzieć, co było dalej, zajrzyjcie do Maratime TUTAJ

7. Porcja fajnych cytatów u Kamila.

Tu wybrałam jeden Thomasa Edisona, który fajnie wpisuje się w blogowanie.

” Naszą największą słabością jest poddawanie się. Najpewniejszą drogą do sukcesu jest zawsze próbowanie po prostu jeden, następny raz.”

8. Porcja super motywacji u Oli.

A w niej 12 zasad sukcesu wg Steve’a Jobs’a, które nigdy się nie dezaktualizują,

  • Rób to co kochasz robić. Znajdź swoją pasję. Jedynym sposobem, aby osiągnąć sukces jest kochać, to co robisz.
  • Bądź inny. Myśl inaczej. Wyróżniaj się.
  • Jak najlepiej wykonuj swoją pracę. Bądź głodny sukcesu. Sięgaj wyżej i dalej.

9. U Weroniki z Mavelo 10 darmowych szablonów na wordpressa.

A obiecuję Wam, że Weronika ma do tego nosa.

10. U Joulenki Anatomia Instagrama.

O tym, jak stworzyć spójny wizualnie profil na Instagramie, kilka fajnych pomysłów i inspiracji.

11.  U Pawła o bezpieczeństwie bloga.

Bo tak sobie piszemy, piszemy, a tu nagle haker kasuje nam bloga. No i masz tu babo – placek. Co by do tego nie dopuścić, warto się zabezpieczyć … I tym budującym zdaniem…

Pozdrawiam Was serdecznie

Beata

12,764 total views, 2 views today

  • Cytat Kapuścińskiego uświadomił mi, że nie jest ze mną wcale tak źle. Przypomnę sobie o nim w każdej chwili zwątpienia i braku weny 😉
    pozdrawiam serdecznie!

  • Bardzo fajne linki. Kilka muszę przeczytać 🙂 Pozdrawiam

  • Dziękuję za inspiracje! 🙂

  • No u mnie akurat jako taką popularność zdobył blog o internecie, reszta jakoś się nie „wybiła”. Wydaje mi się, że to wszystko zależy od tematyki, czy chwyci czy nie.

  • Świetne zestawienie;)

  • Bardzo miło się to czytało. Szczególnie dziękuję za to jedno zdania „W blogowaniu potrzebny jest nam czas na kreatywne naładowanie akumulatorów, na przeczytanie czegoś innego, na chwilę oddechu.”

  • Nie miałem pojęcia, że napisałem tekst o blogowaniu 😉 dzięki, Beato, trzymaj się i nie przestawaj. Blogować!

  • Jesteś świetna w tym co robisz. Zawsze gdy tu jestem utwierdzam się w tym przekonaniu. Jak dla mnie jesteś wzorem pracowitości i cierpliwości, chcę brać Ciebie przykład;)

  • Bardzo fajny wpis Beatko! Blogowanie to już nie tylko hobby, ale cały biznes 🙂

  • Jak miło, że i mój wpis się tutaj znalazł 🙂 dziękuję
    Bardzo fajne zestawienie postów odnośnie blogowania. W parę miejsc zajrzę koniecznie a wpis Pawła to jeden z bardziej pomocnych.

  • Świetny wpis! Nie znałam części z tych artykułów. Właśnie zaczynam czytanie 🙂

  • Otóż to, czasem wydaje nam się, że w tym ciągłym biegu idzie gdzieś zagubić cel, który przyświecał nam przy zakładaniu bloga, ale zaraz potem wpadamy na kolejny projekt i nie możemy się powstrzymać, mówiąc młodzieżowym slangiem: jaramy się tym, co robimy. U Ciebie pasji, Beatko,z pewnością nie brakuje!

  • Dziękuję! Właśnie jestem na etapie zmian blogowych i nachodzą mnie myśli, czy to robię / piszę ma w ogóle sens. Jutro od rana zabieram się za czytanie podlinkowanych wpisów.

  • A już miałam iść spać. Ech! ;>

  • „Żeby napisać jedno własne zdanie, trzeba przeczytać tysiące cudzych” mówisz, tzn. Kapuściński? 😉 A ja przeczytałam pierwsze zdanie tego wpisu i już się uśmiechnęłam. Jak tu się nie utopić, skoro tyle inspirujących treści do przeczytania, tyle narzędzi do wykorzystania, tyle pomysłów do zrealizowania, tyle fajnej pracy do wykonania, tyle…?
    Wiem, że łatwo mówić, gorzej zrobić, ale organizuję się najlepiej jak potrafię biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, a i tak nadchodzi bum – dzień kiedy muszę się wyłączyć, zająć innymi rzeczami, nabrać dystansu, ochłonąć. Pokora i cierpliwość są tu na wagę złota, ale też pracowitość, kreatywność, otwartość, komunikatywność, wytrwałość.
    Niektóre linki to również moje ulubione teksty.
    I bardzo dziękuję za umieszczenie w tak fajnym gronie 🙂

  • Jest co poczytać, uwielbiam takie inspirujące wpisy 🙂

  • dziękuję, dziękuję, dziękuję! Tak wiele się nauczyłam! :*

  • Beatko, serdecznie dziękuję za polecenie ❤ Bardzo lubię tworzyć te wordpressowe wpisy, a widzę, że ludzie korzystają z tych pleceń co mnie niesamowicie cieszy :))
    Sama wcześniej też miałam innego bloga, a i jeszcze kiedyś prowadziłam blog z moim kumplem. Ale dopiero po tych „próbach” blogowania było mi łatwiej się określić o czym chciałabym pisać, a jaki kierunek w ogóle nie jest dobry. No i tak powstało mavelo, które daje mi wiele frajdy 🙂

  • Jako raczkujący bloger mogę jedynie chłonąć cenną wiedzę 😉 Dzięki wielkie!

  • „Pasja nadaje sens ciężkiej pracy.” Nie ma pasji nie ma bloga! Blogowanie to tony energii i czasu i tylko pasja ku czemuś rodzi cierpliwość i pozwala wytrwać. Sukcesu wszystkim życzę. Pozdrawiam, Daria

  • Dziękuję za polecenie w tak zacnym gronie 😉