Jak edytowac zdjęcia na bloga?


Dzisiaj chciałabym polecic Wam prosty program do obrobki zdjęc, ktory nazywa się Photoscape.org. Z tego co wiem używa go wielu blogerow. Program ten jest darmowy. Można sciągnąc go sobie z sieci i załadowac na komputer. W programie tym można poprawiac, przycinac, „podrkęcac” kolorystycznie, rozjasniac (lub raczej rozswietlac), opisywac wybrane zdjęcia. Na pewno jest dużo prostszy w obsłudze i łatwiejszy do opanowania od GIMPa (z drugiej strony ma mniej opcji). Niemniej sporo można w nim zrobic, co postaram się Wam pokazac. Może nie w jednym wpisie, bo się nie da. Raczej rozbiję to na cykl wpisow o Photoscapie.



Nie przejmujcie się, że wersja Photoscapa, ktorą widzicie u mnie jest francuskojęzyczna. Tak jakos mi się wgrało (i przyzwyczaiłam się). Możecie sciągnąc go sobie po polsku. Po prostu jestem emigrantką i w swoim czasie używałam francusko języcznej wersji Google. 


Jedną z najbardziej przydatnych opcji tego programu jest możliwosc przycinania zdjęc. 

Bo przecież nie zawsze uda się dobrze skadrowac. Czasami trzeba cos z kadru wyciąc, a w tym celu musimy zdjęcie trochę okroic. W PhotoScapie możemy je przyciąc w formie kwadratu, prostokąta, koła, zachowując wyjsciowe proporcje lub nie. 


Po takim przycięciu możemy sobie nasze zdjęcie przewymiarowac,

tak by dopasowac jego rozmiary do szablonu bloga i do wczesniejszych zdjęc (mam tu na mysli wczesniej wrzucone na bloga zdjęcia). 


Po prostu gdy wszystkie fotki na blogu mają jednolite wymiary, wygląda on schludniej i spojniej. Jakas jedna zwarta koncepcja – to cos, czego warto się trzymac w blogowaniu. Nawet jeżeli czasami trzeba długo czekac na owoce. Akurat ta opcja (dostosowania wymiarow) została przewidziana w ustawieniach Bloggera. Mamy tu do wyboru formaty: mały, sredni, duży danego zdjęcia lub możemy wstawic je w oryginalnym wymiarze. Ja jednak przewymiarowywuję moje fotki w Photoscapie tak by miały 600 pikseli w podstawie i  wysokosc 450 pikseli. Wtedy najlepiej pasują do mojego szablonu na wordpressie.
 

Kolejną ciekawą opcją PhotoScapa jest Dopasuj, ktora umożliwia poprawianie, podkręcanie kolorow, rozjasnianie, a raczej rozswietlanie zdjęc i dopracowywanie balansu bieli.

Z ręką na sercu przyznam się, że początkowym okresie po prostu nadużywałam tej opcji. Co niestety daje czasami „wynaturzone” kolory. 

Tu uwaga: tę opcję otwieramy w Photoscapie klikając nie na strzałkę z boku, ale na całą belkę z napisem „Dopasuj” (u mnie jest  Ajuster – w wersji polskojęzycznej powinno byc cos w stylu Dopasuj).  

Otwiera się nam plansza z suwakami. Jednoczesnie cały czas mamy na podglądzie obrabiane zdjęcie. Tak więc na bieżąco możemy sledzic i korygowac dokonywane zmiany. 

Przed i po.

Co można tu robic? 

Do dyspozycji mamy całą serię suwakow do powiększenia głębi zdjęcia, do rozjasnienia lub przyciemnienia, do dodania swiatła, do zwiększenia kontrastu,
do powiększenia nasycenia kolorow

Możemy więc zwiększyc kontrast, czyli optycznie wyostrzyc zdjęcie.
 

Pogłębic detale, tak że wydadzą się wyrazniejsze. 

Przed i po. Pochmurny dzien przemienił się w bardziej słoneczny.

Zdjęcia można rozjasnic. Do tego stopnia, że zmienimy pochmurny dzien w całkiem słoneczny (przynajmniej wizualnie). A że warto to robic, zostało dowiedzione „naukowo” przez specow od mediow spolecznosciowych i  jest stosowane wzdłuż i wszerz w sieci. Takie rozswietlone, pełne energii, słoneczne fotki są chętniej „likowane”, przesyłane dalej, czy polecane. Podswiadomie odbieramy je jako bardziej pozytywne. Niosą w sobie jakąs dobrą energię, ktorej chyba wszyscy poszukujemy przeglądając ulubione blogi. 

Z własnego doswiadczenia wiem, że takie zdjęcia mają większą siłę przebicia na Pinterescie. Bo tamtejsza publika, w większosci babska, zagląda tam rownież (a może przede wszystkim) po to, by nacieszyc oko, znalezc trochę kreatywnej motywacji i inspiracji.
 

Niemrawy pomidorek nabrał rumiencow.


Można tu rowniez dopracowac balans bieli. Ruszając suwakami (najlepiej delikatnie) możemy albo przekłamac kolory (jeżeli wydają się nam zbyt mdłe, bez życia) lub wręcz przeciwnie odnalezc prawdziwe barwy fotografowanego przedmiotu, ktorych nie oddaje nasze zdjęcie (np autentyczny kolor  – odcien włoczki czy sukienki). 


No i ostatnia na dzis opcja, czyli Frakcjonowanie.

Własciwie to nie jestem pewna czy została przewidziana do tego, do czego chcę ją Wam pokazac. Czy słyszeliscie o zasadzie trojpodziału? 

Można (ale nie trzeba) zastosowac ją w kompozycji zdjęcia. O co tu chodzi? Po prostu każde zdjęcie możemy podzielic na rowne częsci dwoma pionowymi i dwoma poziomymi liniami. 

Zdjęcie prawdopodobnie zostawnie odebrane jako ciekawsze (zupełnie podswiadomie) jeżeli uda nam się umiescic fotografowane obiekty na jednej z tych linii lub w punktach ich przecięcia (w tzw mocnych punktach). 

Jak skorzystac z tej opcji? Po prostu otwieramy Photoscapa i na tym poziomie wybieramy Frakcjonowanie. Nastepnie pobieramy do niej nasze zdjęcie i sprawdzamy, czy nasze przedmioty znajdują się na liniach trojpodziału. Ja na moim przykładzie pogrubiłam te linie.  Trafiony i zatopiony? U mnie nie do konca.


Poza tym w PhotoScapie można dodawac opisy do zdjęc, dorzucac najrożniejsze dymki, zabawne ikonki (jest tu mała biblioteczka), można pokusic się o stworzenie własnego logo (wystarczy, jak zawsze odrobina pomysłowosci) czy stworzenie galerii zdjęc. Ale o tym innym razem. Pozdrawiam

5,827 total views, 2 views today

Zapisz się na Newsletter

  • Beatko, mam, poleciła mi moja starsza córka, bardzo lubię, stale z niego korzystam, bo daje mnostwo możliwości i polecam!!! Buziaczki!

  • Ja również polecam, korzystam już kilka lat, bardzo jestem zadowolona 🙂 Pozdrawiam!

  • Ja korzystam z Photoshopa z racji zawodowych, więc używam go także do obrabiania blogowych zdjęć.

  • Również polecam. Buziaki 🙂

  • nie wiedziałam o nim – Beata bardzo dobry post – super!

  • Nie znałam. Ściagnę sobie…:-)

  • Również nie znałam tego programu, ale sprawdzę i zobaczę, co on potrafi:)

  • Też spróbuję. Ciekawe, czy to będzie dla mnie takie proste…?

  • Musze spróbować, z mojego zdjęcia wychodzą mocno kolorowe, zaczyna mnie to drażnić :))

  • Od dawna używam tego programu, jest naprawdę świetny i bardzo intuicyjny w obsłudze.
    Pozdrawiam 🙂

  • Trochę mało robię zdjęć na bloga. O wiele mniej niż bym chciała, więc nawet nie stosuję żadnego programu, ale dobrze wiedzieć, może w przyszłości sytuacja się zmieni 🙂

  • i ja retuszuję zdjęcia w tym programie, ale proponuję polską wersję – będzie o wiele prościej :))

    • Pewnie masz rację, ale wiesz co mowią o przyzwyczajeniach, że to druga natura. Cos w tym jest. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę na moim blogu. Beata

  • Pingback: Jak obrabiać zdjęcia na bloga w PicMonkey ? - VADEMECUM BLOGERA()