Czy fotografii można się nauczyć z książek? Zaproszenie do dyskusji.

czy fotografii można się nauczyć
  czy fotografii można się nauczyć

W fotografowaniu sprawdza się stare powiedzenie, że „praktyka czyni mistrza”. Oczywiście jednemu przychodzi to łatwiej i zajdzie dalej, bo np ma wyczucie koloru, kompozycji, światła, artystyczną duszę, to „coś” czyli fotograficzne oko itp. Tu najlepszą szkołą jest praktyka, podpatrywanie, obserwowanie, uczenie się na błędach i wyciąganie z nich wniosków (a nie zniechęcanie się nimi). Dobitnie ujął to Henri Cartier Bresson:
 
Your 10 000 photographs are your worst,

czyli Twoje pierwsze 10 tysięcy fotografii będą najgorsze. Uszy do góry, dalej pójdzie już z górki.

Czy książki na coś się tu przydadzą? Myślę, że tak. Choć najlepsza wiedza książkowa nie przetestowana w praktyce na nic się zda.
 
Jak więc rozwijać swoje umiejętności fotograficzne (tak ważne przy prowadzeniu bloga)? Jak dotrzeć do odpowiedniej literatury (czy lektury)?

Książki (moim zdaniem) mogą  być przydatne, bo poszerzają horyzonty (nie tylko te fotograficzne). Niemniej książka, od której należałoby zacząć to banalnie: instrukcja obsługi swojego aparatu fotograficznego. 

Read your camera manual. 

To jedna z pierwszych rad, na jaką trafiłam podczytując świetnego bloga Darrena Digital photography school o fotografowaniu . Z niego też zaczerpnęłam poniższe wpisy – rady doświadczonych fotografów na temat fotografowania.
 
Książkowo jakiś czas temu sięgnęłam po książkę o robieniu zdjęć aktualności i szeroko otworzyłam oczy. Niestety mam ją w wersji oryginalnej – francuskiej (nie wiem czy istnieje polskie tłumaczenie). To po prostu zbiór fotografii, które wdarły sie na pierwsze strony gazet. Plus krótka analiza: dlaczego tak do nas przemawiają. Książka jest autorstwa Davida Groison i Pierangélique Schouler. Tytuł w wersji francuskiej brzmi: „Prises de vue. Décrypter la photo d’actu”. Wiecej przeczytacie o niej w poscie Jak robic dobre zdjecia? Podstawy kompozycji.

A Wy? Co myslicie na ten temat? Czy fotografii można się nauczyć?

Czy znacie jakieś fajne, przydatne, pouczające książki lub blogi o fotografowaniu? Podzielcie się proszę nimi w komentarzach.

czy fotografii można się nauczyć

No i obiecana porcja cytatów autorstwa znanych fotografów:

Wszędzie można dostrzeć piękno.

Bierz zawsze ze sobą aparat fotograficzny (gdziekolowiek byś szedł) i rób dużo zdjęć.
Znajdź coś mało ciekawego i postaraj się pokazać to w ciekawy sposób.

„Beauty can be seen in all things. Seeing and composing the beauty is what separates the snapshot from the photography”. Matt Hardy.

Wszędzie można dostrzeć piękno. Sztuką jest uchwycenie go i stworzenie pięknej kompozycji. W tym tkwi różnica między bylejaką fotką a prawdziwą fotografią.  

Zawsze mam przy sobie aparat

„Nothing happens when you sit at home. I always make it a point to carry a camera with me at all times. I just shoot at what interests me at that moment”. Elliott Erwitt.
Nic nie zdarzy się, ani nie nawinie pod obiektyw, jeżeli będziesz siedział w domu. Zawsze mam przy sobie aparat i robię zdjęcie, gdy coś przyciągnie moją uwagę.

„Start thinking like a photographer”.

Zacznij patrzeć na swiat jak fotograf.

„You don’ take a photo, you make it.” Ansel Adam.

czy fotografii można się nauczyć

Nie rób zdjęć. Kreuj je.

„The real difference beetween an average photo and an amazing photo is the photographer, not the camera.” Dan Dyer.

Tak na prawdę o tym, czy dana fotografia będzie dobra decyduje nie sprzęt (aparat fotograficzny), ale osoba, która za nim stoi.

„A lot of photographers think that if they buy a better camera, they ‚ll be able to take a better photographs. A better camera won’t do a thing for you if you don’t have anything in your head or in your heart.” Arnold Newman.

Wielu fotografów myśli, że jeżeli sprawią sobie lepszy sprzęt, to będą robić lepsze zdjęcia. Lepszy aparat fotograficzny niewiele zmieni, jeżeli nie masz nic w głowie, ani w sercu.

czy fotografii można się nauczyć

Dobre zdjęcia są jak dobre dowcipy …

„I always thought good photos were like good jokes. If you have to explain it just isn’t that good”. Mei Teng.

Myślę, że dobre zdjęcia są jak dobre dowcipy. Jeżeli musisz je tłumaczyć, to wcale nie są dobre. 

„12 significant photographs in any one year is a good crop”. Ansel Adams.
12 znaczących zdjęć w roku, to dobry zbiór.  (i to z ust taaaaaaaaaaaaaaaaakiego fotografa. Czym ja się tu przejmuję?)

„Which of my photographs is my favourite? The one I’m going to take tomorrow.” Imogen Cunninghem.

Które z moich zdjęć jest moim ulubionym? To, które zrobię jutro. 

I na zachętę:

You ‚ve to push yourself harder. You’ve got to start looking for pictures nobody else could take  You’ve got to take the tools you have and probe deeper.” William Albert Allard.
Cały czas trzeba pracować, rozwijać się, nie zniechęcać się i nie spoczywać na laurach, czyli musisz próbować jeszcze usilniej, szukać czegoś czego nikt jeszcze nie zrobił. I co ważniejsze używając sprzętu, który masz do dyspozycji. 

 
Na zakonczenie Napoleon Hill (to już nie fotograf).

„Do not wait the time will never be „just righ’. Start where you stand and work whatever tools you may have at your command and better tools will be found as you go along”.
Nie czekaj na własciwy moment. Zacznij wykorzystując sprzęt, jaki masz pod ręką, a w miarę jak będziesz posuwał się naprzód (czytaj robił postępy) przyjdzie czas na lepsze narzędzia.
 
Pozdrawiam serdecznie.
 
Inspiracją do napisania tego wpisu było dla mnie wyzwanie Weroniki z bloga We grochy pt Książka”, za co Weronice serdecznie dziękuję.

Pozdrawiam Was serdecznie

Beata

czy fotografii można się nauczyć

20,801 total views, 2 views today

Zapisz się na Newsletter

  • Zgadzam się z Tobą w całości. Trzeba robić dużo zdjęć, bo jak to się mówi praktyka czyni mistrza 🙂 Ale warto też czasami zajrzeć do jakiejś książki, która może nam coś podpowie 🙂

    • Książka przynajmniej pokaże nam w jakim kierunku isc. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.

  • Mam taką książkę p.t. „Jak fotografować absolutnie wszystko aparatem cyfrowym”. Autor: Tom Ang. Świetna książka dla początkujących. Zawiera mnóstwo ciekawych zdjęć i dokładne opisy, jak osiągnąć taki efekt. Bardzo ciekawa lektura!

    • Dziekuje Jolu za namiary, jezeli tylko uda mi sie do niej dotrzec, to na pewno przeczytam. Pozdrawiam Beata

  • Beatko, mój tato ma sporo ksiązek o tej tematyce, uczył się fotografii jeszcze w latach 50-tych i 60 tych od wspaniałych mistrzów fotografii. Robi piękne zdjęcia, wie jak zastosować światłocienie, głębie obrazu, i wszystko to, co daje nam świetne zdjęcie. Miał kilka wystaw, ale on uznaje głównie aparaty analogowe i tworzy zdjęcia na kliszy i na slajdach.
    Niestety, znam również takich, którym tak jak jest w cytacie – wydaje sie, że są mistrzami fotografii, bo mają sprzęt za cieżkie tysiące – coż z tego, skoro przepełnia ich jedynie pycha, a w sercu i w głowie – pustka. Aparat sam zdjęcia nie zrobi, stoi za nim człowiek – czy zrobi dobre zdjęcie – zależy od wyobraźni i serca, ale również niestety, od talentu.
    Ja zrezygnowałam ze współpracy z rzekomo „dobrym” fotografem, bo jego ego przerosło serce. Szkoda.
    A za Ciebie trzymam kciuki, bo zdjęcia robisz naprawdę bardzo ciekawe i niedługo moze założysz blog fotograficzny. Warto o tym pomyśleć. Całuski. Ania

    • Aniu chetnie obejrzalabym wystawe Twojego Taty. Mi jeszcze bardzo daleko do robienia dobrych zdjec. Zwlaszcza jak pochodze sobie po innych blogach, to uswiadamiam sobie jak daleka to droga. Ale dziekuje ze slowa zachety i pozdrawiam serdecznie Beata

  • Weronika z Młodej Pani Domu

    Ja fotografii uczyłam się w liceum plastycznym i powiem szczerze, że ani pół książki o fotografowaniu nie miałam w ręce, bo nikt nic nie polecał… dopiero teraz zaczynam się interesować tematem na nowo. Biorąc jednak pod uwagę całokształt wiedzy wyniesionej z plastyka stwierdzam, że najlepiej się „napatrzeć” na dobre fotografie, kompozycje itd. Taki „opatrzony” człowiek ma w swojej głowie więcej wiedzy niż mu się wydaje, a widok dobrego zdjęcia potrafi lepiej nauczyć niż tysiąc słów.

    • Ja im wiecej patrze na dobre fotki, tym bardziej mnie to motywuje do szukania czegos podobnego. Choc i tym mocniej uswiadamiam sobie jak mi do tego daleko. Na pewno wiedza wyniesiona z Plastyka, dotyczaca podstaw kompozycji ma zastosowanie w fotografowaniu. To duzy plus i ulatwienie dla Ciebie. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Pierwsze czarno-białe zdjęcia robiłam i sama wywoływałam już w wieku 14 lat. Tata wszystkiego mnie nauczył. Myślę, że 10 tys. nieudanych zdjęć już zrobiłam 🙂 Teraz już będzie tylko lepiej 🙂 Książki, kursy, praktyka na pewno są ważne, ale artystyczna dusza, dobry sprzęt i znajomość jego chyba jest najważniejsza 🙂

    • Dziekuje Jolu za komentarz. Mysle, ze do dobrego sprzetu po prostu musimy dojrzec (czy sie go dorobic), ale to nie znaczy ze nie warto probowac. Jestem pelna podziwu, ze umiesz wywolywac zdjecia. Dla mnie zawsze to byla czarna magia. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Bardzo inspirujący post. Ja widać najlepsze zdjęcia dopiero przede mną…

    • Dziekuje Karolino. Ja chyba tez mam te najlepsze zdjecia przed soba. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Fotografowanie to temat rzeka…czasami wydaje mi się, że tyle jest opinii, wskazówek, książek ile fotografów. Owszem bardzo ważna jest technika i wiedza ale moim zdaniem najważniejsze jest uchwycenie TEGO idealnego momentu, który bawi, smuci, cieszy, wspomina…

    Nie mniej jednak, Twój wpis jest bardzo inspirujący!
    Pozdrawiam 🙂

  • Świetny wpis i ujęcia, które mają to „coś”! Porcja cytatów – rewelacja 🙂

  • A ja dorzucam link do bloga Kasi, która cyklicznie publikuje poradnik fotografowania. http://miracolopiccolo.blogspot.com. Pozdrawiam cieplutko :))

  • Magda

    Książki się przydają, jak wszystkie poradniki – o ile z nich korzystamy praktycznie. Można przeczytać bibliotekę, a wiedzy z księgozbioru nie zastosować. I wtedy, za przeproszeniem, o dupę rozbić wszystkie mądrości świata.

    Z fotografią jest jak ze wszystkim, czego się uczymy- fajnie mieć kogoś, kto zweryfikuje nasze postępy i osiągnięcia. Kogoś, kto skrytykuje ale tez pochwali w odpowiednim momencie. Bo trudno być obiektywnym wobec samego siebie 😉

    Natomiast rada, żeby aparat mieć ZAWSZE przy sobie – jest najważniejsza 😉

  • Pingback: Kogo warto obserwować na instagramie. Ulubione profile o Paryżu. - VADEMECUM BLOGERA()

  • eV

    Bardzo fajny, motywujący wpis. Nie ma się z czym kłócić – książki się przydają, ale praktyki nie zastąpią.

  • Pingback: Podstawy fotografii. Najlepsze zdjęcia z minionego roku. - VADEMECUM BLOGERA()